Najlepszy, najświeższy, najbogatszy blog o serialach!
Maks zdradzi żonę z blond kocicą z Hollywood!
Okazuje się, że przyszłość można odczytać nie tylko z fusów, ale także z kawy rozpuszczalnej i Coli! Już w najbliższą sobotę 23 maja przekonają się o tym Frania (Agnieszka Dygant) i Jolka (Iwona Wszołkówna), bohaterki sitcomu „Niania”. Przyjaciółki dowiedzą się, co szykuje im los podczas wizyty u… fryzjera!
Frania i jej przyjaciółka Jolka postanowią poprawić sobie nastrój, udając się w tym celu do salonu piękności. Gdy już znajdą się w zakładzie prowadzonym przez Krychę (Edyta Olszówka), pani Skalska przeżyje szok. Na ścianach salonu zobaczy zdjęcia z własnego ślubu z Maksem (Tomasz Kot)!
Szybko wyjdzie na jaw, że za tym wszystkim stoi nie nikt inny jak matka niani Teresa Maj (Elżbieta Jarosik). Kobieta ofiarowała zdjęcia właścicielce, aby reklamowały salon. Nie był to bezinteresowny akt z jej strony – w zamian Teresa może liczyć na dożywotnią zniżkę na depilację nóg.
Jednak bardzo szybko uwaga Frani zostanie odciągnięta od fotografii ozdabiających zakład fryzjerski. Dowie się bowiem, że Krycha przepowiada przyszłość! Przyjaciółki nie będą mogły przepuścić takiej okazji.
Jako pierwsza swoje przeznaczenie zdecyduje się poznać Jolka. Fryzjerka wywróży jej z kawy rozpuszczalnej, że imię jej męża będzie zaczynało się na literę „P” oraz że już wkrótce zostanie mamą gromadki dzieci.
Z kolei przyszłość Frani Krycha przepowie czytając z jej dłoni, a następnie bacznie przyglądając się pozostałościom Coli w puszce. Okaże się, że Skalska urodzi dwójkę potomków. Wielka radość niani zostanie jednak szybko zmącona… Fryzjerka wywróży jej także, że Maks zdradzi małżonkę w Hollywood z blond kocicą!
Jak na tak straszliwą informację zareaguje żona Skalskiego? Czy postanowi coś przedsięwziąć, aby wpłynąć na swój los? Czekamy na Wasze opinie na ten temat.
Uwielbiamy seriale tak jak Ty. Mamy to szczęście, że możemy odwiedzać plany i rozmawiać z bohaterami filmów.
Tutaj chcemy się tym szczęściem podzielić z Tobą. :)
ever13692
19 maj 2009 o godz. 06:57
Ale ma już brzuch
a gwoździ ścisłości ,chyba ślepy nie zauważył ciąży Tamary
nawet pod takimi ciuchami
al
19 maj 2009 o godz. 08:12
jakiej tamary?? gdzie Ty tu Tamarę widzisz??
Anonim
19 maj 2009 o godz. 13:29
a Frania pomyśli że blond kocica to będzie Karolina !!
bo Karolina z Maksem razem pojadą do Hollywood
:)
19 maj 2009 o godz. 14:31
hyhimm…. spoko odcinki sie zapowiadają
:)
19 maj 2009 o godz. 14:32
a kurde juz sie przestraszyłam że Maks ją zdradzi…:(
Po tytule ….
Paula
19 maj 2009 o godz. 14:41
A Teresa jaki numer odwalila zeby dac na drzwiach salonu zdjecia z slubu Frani i Maksa.Nie chcialabym jak bym byla na Frani miejscu.Lubie ten serial fajny jest:)
mimoza
19 maj 2009 o godz. 15:22
olszówka wygląda po prostu bosko!!!!!!!!!!!!!!!!!
Żaneta
19 maj 2009 o godz. 20:20
OjjaJAJAJAJ…U wróżki :_p
:)
22 maj 2009 o godz. 14:43
oby nie zdradził !
fanka
23 maj 2009 o godz. 19:10
super to już za niedługo..!:)
Marta
23 maj 2009 o godz. 19:13
nom niestety wielkimi krokami zbiża się ostatni odcinek
!
Szkoda bo będe czekac 3 i pół miesiąca na kolejne
Anecka
24 maj 2009 o godz. 12:24
noo niedługo Frania urodzi bliźniaki a sie powoli ten serial konczy ;(
własnie potwierdzam t o co napisał/a
Anonim
22 cze 2009 o godz. 15:51
mam nadzieje ze Maks Frani nie zdradzi Maks będzie ojcem frani dzieci bo Frania jest w zaawansowanej ciązy
Anonim
13 lip 2009 o godz. 14:23
Opowiadanie
Cz. 4. ,,Narzeczony Zdenki”
Konad jeszcze sprzątał po ,,małej” imprezie Teresy. Była 10:00 rano. Z gabinetu dochodziły krzyki:
-Niech mama nie myśli że to się mamie upiecze
-Upiec kochaniutki to mi się może kurczak w sosie własnym-odpowiedziała Teresa pogardliwym tonem-przecież tak krzyczeć na własną teściową!!!
Frania siedziała na kanapie i przeglądała gazetę ,,Gwiazdki Show Biznesu”. Miała dość tej kłótni. Zaczeła czytać
,,Maksymilian Skalski oraz cała jego rodzina wybrała się do Grecji na premiere filmu z Meryl Streep ,,Mama mia”. Wiadomo że producenci zaproponowali mu współpracę przy swoim najnowszym filmie. To dla niego wielka radość. Jednak największą radość sprawia mu to że niedługo zostanie ojcem. Z anonimowego źródła wiemy że żona pana Skajskiego, Frania urodzi mu bliźniaki.”-ciekawe kto sypną im że będę miała bliźniaki-pomyślała Frania i czytała dalej: ,,Co na to jego konkurent Lucjan Klemens Kutyś? Nie jest tym zainteresowany. Jest zainteresowany piękną blond panią. Nie wiadomo o niej nic. Wiadomo tylko że para spotyka się ze sobą od pół roku i już są zaręczeni.”-skądś ją znam hymn-zastanowiła się Frania. Później mi się przypomni-pomyślała i krzyknęła po chwili:
-Mamo, Maks!!! Uspokójcie się. Czy wy nie możecie przestać?!Mamo wystarczy że oddasz klucze do naszego domu i obiecasz że nie będziesz ich wyrabiać bez naszej zgody, a ty Maks na litość boską nie wydzieraj się tak na swoją teściową a moją mame. Ekwipunek twojeo barku sam sobie kupisz nie wystarczy Ci że twoja ukochana teściowa odda nam klucze?!
-Ale ale…
-Nie ma ŻADNEGO ale. No już dajcie sobie buzi na zgode… mamo
-Przepraszam kochany zięciu-powiedziała czułym głosem Teresa-obiecuje że więcej się to nie powtórzy…(cmok)
-Ja też cie przepraszam mamo-nie powinienem się tak wydzierać na mamę przepraszam-powiedział zatroskany pan Skalski.
-No nareszcie a teraz mamo oddaj mi klucze-powiedziała uradowana Frania
Teresa grzecznym gestem oddała klucze swojej córce.Po chwili powiedziała:
-Kochani musze iść bo trzeba nagotować dla taty obiadu Do widzenia i jeszcze raz przepraszam
-Do widzenia mamo-odpowiedzieli Maks i Frania
-Skarbie musze Ci powiedzieć że takiej kłótni się nie spodziewałam. Ostatnia taka kłotnia w mojej rodzinie była kiedy to córka Maliny Maj ciotki mojego ojca i ciotki wujka Staśka wyszła za mąż za mojego stryjka kuzyna. Posłuchaj tak się pokłócili że ciotka Malina nie odzywała się nie tylko do niego ale i do swojej córki
-I jak to się skończyło?-zapytał przerażony pan Skalski
-Normalnie.Jak się urodziła Hania to wszystko się zmieniło i oni się pogodzili.
-Acha to dobrze.
Po tej krótkiej opowieści Frania poszła do salonu i położyła się na kanapie. Włączyła telewizor właśnie szła tenelowela więc tym bardziej oglądała. Minęły dwie godziny. Rozległ się dzwonek do drzwi.
-Kondzu ja otworze!!!-wrzeszczała Frania
Podbiegła do drzwi i otworzyła. Zobaczyła w niej piękną blond kobietę ubraną w czarną aksamitną spódnice i białą bluzke.
-Ahoj Frania!!!-krzyknęła Zdenka
-Zdenka. Hej!!! Kochanie ale co ty tu robisz?
-Ja przyszłam porozmawiać z tobą i Maksem. A w szczególności z tobą.
-Ojej wchodź siadaj rozgość się. Konrad szybko podaj dwie herbaty
-A co się stało?-odpowiada Konrad i wchodzi do salonu
-Konrad poznaj to jest Zdenka siostra Maksa
-Dzień dobry-odpowiada Konrad
-Ahoj-odpowiada Zdenka
-Franiu czy powiedzieć dla pana Skajskiego że przyszła panna Zdenka?
-Tak Kondziu-odpowiedziała Frania
Konrad posłusznie poszedł do kuchni.Tymczasem Frania rozmawiała ze Zdenką
-Frania posłuchaj ja znalazłam męszczyznę i zaręczyłam się z nim. Chcemy się pobrać.
-Zdenka to cudownie. Kim jest ten szczęściarz?
-No właśnie nie mogę Ci tego zdradzić ale chce żebyście go najpierw dobrze poznali. Chcę żebyście się polubili bo nie wiem jak na to zareaguje Maks.
W tym momencie Konrad przyniósł herbatę.
-Dziękuje Kondziu. Maks co ty się Maksem przejmujesz. Oczywiście najpierw musimy się dobrze poznać.Ale myślę że po prostu Maks się ucieszy.
-Zdenka!!!Jak miło cię widzieć co u ciebie?-zapytał Maks
-Wszystko dobrze.Wiesz ja mam dla ciebie wiadomość. Bo ja się zaręczyłam.
-Zaręczyłaś się?-zapytał szczęśliwy pan Skalski-z kim?
-No właśnie on chce was poznać i porozmawiać z wami
-Zdenka mam pomysł!-krzyknęła Frania-przyjdź jutro z nim do nas na obiad
-To cudowny pomysł-powiedział Maks
-Naprawde ojej to do zobaczenia jutro w takim razie
-Do zobaczenia Ahoj-krzyknęli państwo Skajscy i Zdenka zniknęła za drzwiami
Wszyscy poszli zjeść obiad. W czasie obiadu Frania zabrała głos:
-Kochani jutro przyjedzie ciocia Zdenka ze swoim narzeczonym. Macie ładnie się ubrać i grzecznie się zachowywać.
-Franiu ale ja mam jutro ZAKUPY*-powiedziała Małgosia- i nie mogę być tu na kolacji-wyraźnie zaakcentowała pierwsze słowa
-Kochanie ale jakie zakupy…aaa te zakupy ale chyba je możesz odwołać-popatrzyła na Małgosie stanowczym wzrokiem
-Zaraz zaraz jakie zakupy. Ciocia przyjeżdża i nie ma żadnych zakupów moja droga panno.-powiedział do Małgosi srogim tonem
-Ale ja…
-NIE!!!-krzykną. Frania aż podskoczyła na krześle
-Uspokójcie się!!!-krzyknęła Frania-Kondziu daj mi tego kurczaka w panierce.-powiedziała Frania niemalże błagalnym tonem
Dalsza część obiadu przebiegła już spokojnie. Małgosia poszła do swojego pokoju a Adaś i Zuzia poszli obejrzeć coś na DVD, Konrad sprzątał, Maks siedział w gabinecie i pracował. Brakowało tu kogoś wiadomo Karoliny. Było już sporo po 14:00 kiedy weszła do kuchni i postawiła torbę.W tym samym czasie do kuchni wszedł Konrad
-Dzień dobry KraKra. Czyżbyś dzisiaj spała kamiennym snem.Pan Skalski czeka w gabinecie.
-Ohh witaj a ja myślałam że ciągle usuwasz skutki imprezy Teresy Maj czyścicielu brudów-powiedziała to śmiejąc się perfidnie
-A ja myślałem że siedzisz w ,,sanatorium” i liczysz gąski i kurki domowa farmerko-odpowiedział jej Konrad
Karolina tylko cała się zaczerwieniła i powiedziała
-Musze iść Maks na mnie czeka-i wyszła
Była już 21:00 wszyscy kładli się do łóżek.Maks i Frania rozmawiali ze sobą
-Franiu powiedz mi o co chodziło z tymi zakupami przy obiedzie kiedy rozmawiałaś z Małgosią-zapytał Maks
-O to nic nie zrozumiesz to takie babskie sprawy-powiedziała Frania
-No powiedz proszę-powiedział Maks-chyba musze wiedzieć co robi moja córka
-Nie nie musisz dobranoc!-Frania zgasiła światło
Następnego dnia wszyscy zjedli śniadanie. Były wakacje więc Frania postanowiłą że zabierze dzieci do kina i na inne atrakcje.Pan Skalski i Karolina pracowali w gabinecie jak zwykle a Konrad szykował obiad.Panna Łupińska ruszyła w strone kuchni. Poszła po dwie kawy.
-Ooo pan czyściciel zmienił się w przydomowego kucharza a może w kure domową hahah. Poprosze od dwie kawy dla mnie i Maksa.-odpowiedziała lodowatym tonem
-Proszę bardzo królowo śniegu-powiedział Konrad. Kiedy chciała wziąć tace potknęła się o skurke pomarańczy i wpadła w jego ramiona.Już prawie mieli się pocałować ale zadzwonił dzwonek do drzwi
-Ja otworze-powiedział Konrad postawił Karoline i wręczył jej tace.
Karolina wróciła do Maksa wciąż była rozmarzona.Maks ja zapytał
-Karolina coś ci się stało może zadzwonie po doktora Bzika
-Nie-odpowiedziała Karolina wciąż była rozmarzona
-Jesteś pewna?-zapytał
-Takk
I pracowali dalej. Za niecałe pół godziny Frania wróciła do domu była już 12:30
-Kochanie wróciłam!!! Dzieci idźcie się przebierzcie.
Była już 13 wszyscy pięknie ubrani czekali w salonie.Zadzwonił dzwonek Konrad otworzył:
-Ahoj!!!-krzyknęła Zdenka
-Witaj Zdenka- powiedzieli Maks i Frania
-Pozwólcie że przedstawie wam mojego narzeczonego…
CDN
*ZAKUPY-to tajny znak Frani i Małgosi aby Maks się nie dowiedział że Małgosia spotyka się ze swoim chłopakiem
Anonim
13 lip 2009 o godz. 14:25
To miało być przed cz 4
Hejka. Zapraszam na następny rozdział.Miłego czytania…
******
Cz. 3 ,,Mama mia „ CD
Tymczasem w samolocie panował spokój. Frania siedziała i czytała o najnowszyh trendach a Maks czytał prase. Siedzieli i czytali dość długo dopóki nie zawołano ich na obiad.Kiedy wszyscy usiedli i zaczeli jeść Frania powiedziała:
-Kochanie ja nie będę jeść tych krewetek. Ja chcę coś innego
-Dobrze w takim razie na co masz ochotę?-zapytał pan Skalski
-Mam ochotę na kurczaka w panierce ale jak tego nie będzie to proszę o pizze.
-Nie mamy kurczaka w panierce-odpowiedziała miłym głosem stewardessa
Frania skiwneła do stewardessy by schyliła się do niej po czym powiedziala szeptem:
-Kochana masz tu dwie stówki kupisz sobie za to jakąś bluzkę czy coś ale masz mi przynieść kurczaka w panierce.Czekaj czekaj czekaj i jeszcze masz tu dyche i przynieś mi pizze koniecznie z salami i serem peperoni okej dzięki…
- Zapomniałam mamy jeszcze kurczaka w panierce.Czy go przynieść pani Skalska-zapytała stuardessa grzecznym dość tonem
-Tak tak a i przynieś mi jeszcze szklankę soku pomarańczowego-powiedziała Frania
Nagle do Frani podbiegła Zuzia.Wyraźnie chciała z nią porozmawiać
-Franiu pomóż mi nie wiem co mam na siebie włożyć na tą premiere filmu…
-Kochanie ależ po co ten pośpiech…chociaż fakt ja też nie wiem co założe na tą premiere filmu a musimy ładnie wyglądać…Jak wylądujemy i się zakwaterujemy w hotelu to zabiore ciebie i Małgosie i wtedy pobuszujemy po butkichach. Okej?
-Okej-odpowiedziała zadowolona Zuzia.
Frania zjadła obiad i chwile się zdrzemnęła. Ze snu wyrwał ją miły głos pilota mówiący o lądowaniu.Obudziła się fak że się nie zdrzemnęła tylko przespała bo była już 21:00 .Wszyscy potem ruszyli do hotelu. Następnego ranka Frania tak jak obiecała Zuzi poszła z nią i z Małgosią na zakupy. Maks w tym czasie poszedł na siłownie a Konrad i Karolina siedzieli przy komputerze. Panie Skalskie mierzyły wiele sukienek. W końcu wszystkie trzy wybrały swoje kreacje na dzisiejszy wieczór. Zuzia wybrała jedwabną sukienkę w beżowym kolorze, Małgosia zdecydowała się na małą czarną z rozkloszowaną spódnicą i ozdobnym paskiem zaś Frania wybrała piękną suknie w kolorze brązu. Wyglądała w niej ślicznie. Potem wszystkie trze panie udały się jeszcze do jubilera po biżuterię, potem po dodatki a na koniec poszły na zapiekanki. Gdy wróciły do hotelu wszystkie rozeszły się do swoich pokoi. Frania była bardzo zmęczona i zasnęła od razu.Maks wrócił zaraz po pani Skajskiej lecz zastał ją śpiącą. Poszedł więc obejrzeć telewizje. Frania sie obudziła. Wydawało jej się jakby zasnęła tylko na chwile jednak spała ponad godzinę. W czasie obiadu rozmawiali z Maksem o imionach dla dzieci:
-Jakie imi podoba Ci się najbardziej z męskich i damskich?-zapytała Frania przegryzając kurczaka
-Hymm moim zdaniem najpiękniejsze imie żeńskie zaraz po imieniu Frania(tu spojrzał na panią Skalską, najwidoczniej bardzo chciała żeby to powiedział) to imie Alexandra czyli Ola a dla chłopca-spojrzał ukradkiem na Franie-dla chłopca wybrał bym imię Ksawery.
-Jak mógłbyś nazwać naszą córkę Alexandrą. Moim zdaniem najlepszym imieniem dla dziewczynki to Dorotka jak Dorota Chodecka. A dla chłopca najlepsze imię to Maciek. Jak Maciek Zakościelny-odparła pani Skalska
-Dobrze zmieńmy temat, byłaś na zakupach z dziewczynkami?
-Tak byłam. Musze ci powiedzieć że Zuzia rośnie jak na drożdżach.
-Trudno uwierzyć zę jeszcze niedawno chodziła do pierwszej klasy podstawówki-powiedział rozmarzony pan Skalski
Wieczorem wszyscy pięknie wystrojeni ruszyli do Sali balowej hotelu. Zaczą się film. Cała publiczność była wręcz zachwycona. Później cała rodzina Skalskich podeszła do Meryl Streep. Maks zaczą mówić
-Good afternum I’m Maks Skalski and I’m polish producer ciemna(Dobry wieczór jestem Maks Skalski. Jestem producentem filmowym)and this is my family my wife Fran,(to jest moja rodzina, moja żona Frania)
-Hey. I m Fran. I like you(Hej jestem Frania uwielbiam cie)
-This my daughters Małgorzata and Zuzia and this my son Adam(to są moje córki Małgorzata i Zuzia oraz to jest mój syn Adam.)
-Helow children.-odpowiedziala Meryl.
Dzieci były oszołomione. Rzadko zdarza im się poznać takie osoby. Maks jeszcze troche porozmawiał z Meryl a Frania poprosiła ją o dziesięć autografów. Później podeszła do stolika z przekąskami. Hymm może zjem troche kawioru?-pomyślała. Przez to zamyślenie potrąciła kogoś
-I’m sory(przepraszam)-powiedziała grzecznym tonem
-Ohh it does not master(ohh nic nie szkodzi)-odpowiedział jej męszczyzna
Okazało się że był to jeden z aktorów grających w filmie. Frania również od niego dostała 10 autografów
Tymczasem w drugiej Sali bankietowej Karolina stała we wpiętą włosą lilie stała i czekała. W końcu usłyszała znajomy głos za sobą. Odwróciła się
-To ty jesteś tą blondyneczką_biedroneczką?-zapytał Konrad
-A ty jesteś VIP’em01?-zapytała Karolina płaczliwym tonem
-Tak to ja-odpowiedział-nie mogę w to uwieżyć. Cały czas pisałem z tobą…
-Na VIPA to ty mi raczej nie wyglądasz….raczej na pomywacza-odpowiedziała parskilwym głosem
-W takim razie VIP-pomywacz chce z tobą zatańczyć-mówił nadal grzecznym tonem-chyba dasz się skusić KraKra*?Czy mogę zaprosić panią do tańca?
-Tak oczywiście mogę przetańczyć z panem całą noc-odpowiedziała Karolina
Zaczęli tańczyć.Do Sali weszli Frania i Maks.Zobaczyli ich tańczących ze sobą. Oboje zgodzili się że wszystko jest w porządku.Postanowili więc sami oddać się tańcu i muzyce.
Była już 12:00 w nocy na Sali było już niedużo osób.Maks zapytał Franie
-Kochanie może chiałabyś już się położyć spać?
-Tak tak myśle że to już pora. Chodźmy już do pokoju
Następnego ranka wszyscy się obudzili dość późno bo o 11:00. No nie wszyscy. Konrad i Karolina jeszcze spali. Wszyscy zjedli śniadanie w swoich pokojach.No nie wszycy ta dwójka wrzeszczała na siebie bo obudzili się w tym samym łóżku. Oboje wstali z głośnym wrzaskiem:
-Aaaaa!!!Co ty tutaj robisz to moja sypialnia?!-wrzeszczłała Karolina
-Ja nic nie robie!!!Wogle jak ja tu trafiłem?!
-Nie wiem?!Skąd ja mogę wiedzieć. Wipiłam wczoraj 8 drinków!!! I nie wiem co się działo potem…-przerwała na moment zapanowała cisza. Popatrzyła się na Konrada i powiedziała cienkim głosem-czy ty coś pamiętasz?
-ja nic nie pamiętam ale wiem że było fajnie-powiedział Konrad złowieszczym tonem.Karolina słysząc to zrobiła się cała czerwona jak burak. Zapytała go szeptem:
-Czy ja ci coś mówiłam?Czy…
W tej samej chwili do pokoju wparowała Frania. Ten widok ją sparaliżował
-O mój Boże!!!Maks ja nie mogę nic powiedzieć chodź tutaj!Maks maks!!!
-Co się stało Frania nie mam czsu ja..Ooooo-powiedział Skalski
-Co oooo?!-zapytali jednocześnie KiK
-Frania wychodzimy z tąd.-powiedział Maks
-Nie zapomnijcie się spakować!!!-wrzeszczała Frania a Maks wynosił ją z pokoju
Na korytarzu oboje rozmawiali
-Co ty robisz dobry człowieku! Nie ma mowy wracam tam
-Franiu. Zostaw ich w spokoju. Daj im porozmawiać. A widelec z nożem może się ułoży
-Czy nie powinno być a nóż widelec może się ułoży?-zapytała Frania
-Nie wiem. To nie ma znaczenia.-powiedział Maks
-W sumie to tak. Zostawie ich w spokoju-powiedziała pani Skalska
Oboje ruszyli w strone pokoju. Kiedy po 2 godzinach Frania upchnęła swoje żeczy ruszyli na lotnisko. 10 godzin lotu i byli w Warszawie.Gdy wrócili do domu zastali spory bałagan. Jak by tu była jakaś impreza-pomyślała pani Skalska. Maks podszedł do kanapy i zobaczył leżącą terese z ciastkiem w ręku. Rozległ się jego gromki krzyk:
-Frania!!!!Czy ty dałaś mamie klucze do mieszkania?!!!
-Ja jej nic nie…-wrzeszczała Frania
-Ciiiicho głowe mnie boli. Stefan wyłącz tą telenowele-powiedziała Teresa
-Kochanie obawiam się że moja mama przesadziła-powiedziała cichym głosem Frania-przesadziła z wypicem alkoholu z twojego baryku-powiedziała to słowo jeszcze ciszej
-Zostawmy ją niech śpi-odpowiedziała zmęczona całą sytuacją Zuzia
-Tak masz racje Zuziu niech śpi-powiedziała Frania
-A co z moim barykiem?-zapytał płaczliwym głosem Maks
-Nie martw się. Nie widziałeś jeszcz spustoszonej lodówki-odpowiedziała Frania ciepłym głosem i przytuliła zrozpaczonego Maksa.
*Krakra-Konrad nazwał tak Karoline w odcinku 65 kiedy to Frania chciała wyjść za nauczyciela Adasia od francuzkiego
:)
10 sie 2009 o godz. 19:02
Anomin- czekam na kolejną część
Karo
10 paź 2009 o godz. 10:25
AA!! To dzisiaj jest ten odcinek