Najlepszy, najświeższy, najbogatszy blog o serialach!
Fotostory Cz. 2
Dziś przypominamy romantyczne zdjęcia z odcinków nr 125 i 126. Pamiętacie te sceny?
Wszyscy BrzydUlomaniacy łączmy się na www.seriale.com.pl!!!
Uwielbiamy seriale tak jak Ty. Mamy to szczęście, że możemy odwiedzać plany i rozmawiać z bohaterami filmów.
Tutaj chcemy się tym szczęściem podzielić z Tobą. :)
loose
29 cze 2009 o godz. 12:58
Donka , spacerek a u mnie sie na burze zbiera brrr
:P
Donka19882
29 cze 2009 o godz. 12:59
jutrzenka — ja się zastanaweiałam jak ci ludzie tam żyją bez internetu , zasięg tylko z ERY .ale piękna okolica cisza spokój do okoła lasy pola , kopki siana , krowy pasące się na łące , strumyk ,pienknie
apsik
29 cze 2009 o godz. 13:00
Witam Was wszystkie w ten miły dzień
Renata 001
29 cze 2009 o godz. 13:01
wiejskie wesela mają bardzo swoisty klimat, wprost nie zapomniany a film wesele, według mnie genialny. Jak sobie przypomnę Wilczka mafioza to padam
Donka19882
29 cze 2009 o godz. 13:02
loose –w krakowie strasznie gorąco ,duszno
apsik — witaj
**
loose
29 cze 2009 o godz. 13:02
apsik ;*** a mnie w nosie kręci
:P
jutrzenka
29 cze 2009 o godz. 13:02
loose, skąd jesteś?
bo muszę schować samochód do garażu, a na nie chce mi się iść… a jakby się na tą burzę zbierało to bym musiała…
Donka, nie wiem… ja już nie umiem bez internetu… ;p jestem dzieckiem internetu, pamiętam jak byłam młodsza i siedziałam na modemie, po ileś złotych za godzine, a strona ładowała się 10 minut… i też się siedziało… ;p
apsik
29 cze 2009 o godz. 13:03
Właśnie oglądam sobie w tle Ulkę, jak jej Marek ściemnia zapraszając do hotelu
. “nie do tej restauracji, co zawsze chodzimy”. To oni chodza zawsze do jakiejś restauracji?
loose
29 cze 2009 o godz. 13:03
Donka , z tą pogode to sie nam nie dogodzi
:D
jutrzenka
29 cze 2009 o godz. 13:03
apsik! na zdrowie!
witaj!
apsik
29 cze 2009 o godz. 13:03
A co do braku dostępu do netu, to jak mi ostatnio stacjonarny net wysiadł, musiałam pootwierać okna, bo mi się duszno zrobiło
, normalna klaustrofobia
loose
29 cze 2009 o godz. 13:04
jutrzenka- z śląska
:D u mnie taka duchota była , a teraz słonko zaszło i grzmi
oby takiego gradobicia jak wczoraj nie było
apsik
29 cze 2009 o godz. 13:05
o, ja też ze śląska
Renata 001
29 cze 2009 o godz. 13:05
Donka ja mam ostatnio taki każdy weekend, jeszcze o pasących się sarnach pod oknem mogę wspomnieć
Donka19882
29 cze 2009 o godz. 13:06
Renata001-:)*****:)
jutrzenka — ja też dziecko internetu , jak ide do cafejki internetowej to mnie szlak trafia jak strona otwiera mi się 5 minut ,blog seriale otwiera 7 minut , już nie wspomne o dodawaniu komętarzy
jutrzenka
29 cze 2009 o godz. 13:06
a skąd ze śląska jesteście?
loose
29 cze 2009 o godz. 13:07
coraz więcej dusz ze śląska jest
:D apsik- a ty Hanyska czy coś pobocznego ???
Justi
29 cze 2009 o godz. 13:07
Co za niespodzianka!
. Teraz pocałunek z odc. 125/6 wydaje mi się bardziej szczery niż na początku. Tzn. ’szczery’ to nie do końca dobre słowo. Marek wydaje się być ’szczerze przestraszony’ wizją odejścia Uli
I nie chodzi IMO tylko o udziały tylko też o samą Ulę. I wiecie co…kurde blaszka…jest to dotychczas jedyny romantyczny pocałunek między nimi…każdym razie takie są moje obserwacje.
Właśnie wczoraj zrobiłam sobie mały maratonik brzydulowy. Odc. 111, 115, 120, 125/6, 149 i…158
Donka19882
29 cze 2009 o godz. 13:08
loose — o jakim gradobiciu mówisz , u mnie wczoraj piękna pogoda
Renata 001 === ale fajnie masz , też chce takie weekendy , zdala od krakowa
apsik
29 cze 2009 o godz. 13:08
nic pobocznego
apsik
29 cze 2009 o godz. 13:08
sam środeczek
markoholiczka
29 cze 2009 o godz. 13:08
Coś weselnie się tutaj zrobiło
Skoro tak to ja Wam zdradzę, że w sobotę także wybieram się na wesele do znajomych. W niedzielę poprawiny, więc nie będę mogła oglądać Brzyduli
loose
29 cze 2009 o godz. 13:09
jutrzenka- a ty też ślązaczka
D ???
Donka- u mnie był wczoraj zaducha masakra, a wieczorem wielkie gradobicie :/
Donka19882
29 cze 2009 o godz. 13:09
Justi— witaj
**
Renata 001
29 cze 2009 o godz. 13:10
Donka, fajnie ale po każdym takim weekendzie to ja gdzieś do wtorku po południu dojść do siebie nie mogę.
jutrzenka
29 cze 2009 o godz. 13:10
loose, ja studiuje na slasku
ale mieszkam gdzie indziej
loose
29 cze 2009 o godz. 13:10
Justi ;**** markoholiczka ;***
jutrzenka
29 cze 2009 o godz. 13:11
justi! hejo
Donka19882
29 cze 2009 o godz. 13:11
markoholiczka — już dziś życze udanej imprezy , baw się do samego rana pij z umiarem
ach dziewczyny jako świadek dostałam 2 wódki weselne także robimy impreze
apsik
29 cze 2009 o godz. 13:12
Co do pocałunku to uważam, że najbardziej szczery był ten pierwszy w samochodzie – oboje poniosło. Na drugim miejscu w mojej opinii jest pocałunek przy regale, bo Marek nie musiał Uli całować. Serducho mu się ścisnęło, że ona płacze. Chciał ją pocałowac i tyle.
Natomiast w 125/126 to musiał szybko wymyślić sposób, jak zmazać swoją niezaprzeczalną winę. Ale zgadzam się, że naprawde się bał, że Ulka odejdzie (a nie, że odejdą udziały).
Justi
29 cze 2009 o godz. 13:13
witam wszystkich :***
apsik -“nie do tej restauracji, co zawsze chodzimy”. To oni chodza zawsze do jakiejś restauracji?
Dobre spostrzeżenie. Ja też zwróciłam na to uwagę
Donka19882
29 cze 2009 o godz. 13:13
zmykam na spacer , POZDRAWIAM I ŻYCZE MIŁEGO DNIA
:):)
Renata 001
29 cze 2009 o godz. 13:14
Dziewczyny ze Śląska wy się przed wielką wodą trzymajcie, a tak poważnie to z tą powodzią rzeczywiście jest tak źle jak w TV wrzeszczą?
apsik
29 cze 2009 o godz. 13:14
Renata, u mnie pod oknem blokiem też się kiedyś sarny pasły
.
Renata 001
29 cze 2009 o godz. 13:16
apsik, zgadzam się po prostu mu argumentów brakło
loose
29 cze 2009 o godz. 13:18
Renia w moim mieście powódź nie grozi , a pozatym nigdy nie było powodzi … to w dolnośląskim i opolskim są powodzie
Renata 001
29 cze 2009 o godz. 13:20
najbardziej spontaniczny pocałunek to ten w samochodzie, ani Ula, ani Marek go nie przewidzieli. Każdy następny był już w pewnym sensie możliwy do przewidzenia dla obojga.
Pantomima
29 cze 2009 o godz. 13:23
Dodaje się właśnie moje opowiadanie w temacie UWAGA z dnia 25 maja
Nie wiem ile to jeszcze potrwa. Chętnie bym z wami posiedziała ,ale ten internet mi na to nie pozwala. Życzę wszystkim miłego dnia i oby do rychłego ,,zobaczenia ” :*
jutrzenka
29 cze 2009 o godz. 13:25
tak najbardziej szczery był w 115
bo nikt sie go nie spodziewał i co było to było
jak dla mnie każdy kolejny był już grą Marka…
loose
29 cze 2009 o godz. 13:25
Pantomima , no wklej tutaj to opwiadanie , ja nie dam rady wejśc na UWAGE , bo mi sie komp zawiesza
Double
29 cze 2009 o godz. 13:26
hej wam wszystkim :**
może wy chociaż macie lepszy dzień,
niż ja,
co z całego serca wam dziś życzę :**
nie wiem dlaczego, ale spotkało mnie dzisiaj
chyba jakieś złe fatum … ://
dzisiaj rano wszystko było dobrze, aż do teraz..
może pomyślicie o mnie : głupia, przesadza..
ale tak na prawdę to się stało !
najpierw gdy trzymałam komórkę w ręku nagle spadła mi
(a że u mnie w domu są remonty), to prosto w gips ://
myślałam że nie działa ale naszczęście działa.
tylko strasznie była brudna i wgle otworzyła się
obudowa i musiałąm
jakoś włożyć ech ://
Po drugie poszłyśmy z koleżanką na plac zabaw,
tak sobie,
już kompletnie nam się nudziło,
i tam są takie huśtawki nie z łańcuchów
tylko ze sznurów, i nagle ten sznur urwał się,
i spadłam na plecy, które cały czas mnie bolą,
i nie mogę się nawet schylać,
jeszcze jedno mnie przeraża :
u mnie aktualnie jest ładne niebo,
i wgle,
ale po prostu cały czas grzmi !
a niebo jest przecież łądne,
tylko trochę chmur,
ale one są przecież takie małe,
zwykłe, białe !
to dlaczego grzmi tuż nad moją głową
kiedy jestem na dworzu,
a teraz jestem przecież w domu
i nie grzmi ani troche ??
czy ktoś sie na mnie mści normalnie,
czy to jakieś złe fatum,
czy mi kompletnie już odbiło?
Boże jedyny czy ja jakaś przeklęta jestem
czy jak ?
jutrzenka
29 cze 2009 o godz. 13:29
Double, zabieram Ci trochę tego pecha i rzucam w nicość…
na plecy mogę zaproponować masaż wykonywany przez świnkę-Mareckiego
;***
Renata 001
29 cze 2009 o godz. 13:34
jutrzenka, po za tym ten pocałunek z 115 był po prostu piękny, takie fajne przejście z życzeń do namiętności
Double
29 cze 2009 o godz. 13:35
hehe dzięki jutrzenka ale z tego
masażu nie skorzystam xD
loose
29 cze 2009 o godz. 13:38
Dziewczyny zauważcie ,że przed pocałunkiem w samochodzie ,Marek zapytał się Ulki czy nie chciałaby zamieszkać w Warszawie
:D czyli już chiał mieć ją bliżej
:P
l
29 cze 2009 o godz. 13:40
Witam zmianę popołudniową :*
jutrzenka :*
Renata001 :*
Pantomima :*
loose :*
Justi :*
Donka :*
apsik :*
Double :*
i wszystkich których pominełam :*
Double pamiętaj, nigdy nei jest tak źle, że nie może być gorzej. Głowa do góry
loose
29 cze 2009 o godz. 13:43
l ;**** hejka
markoholiczka
29 cze 2009 o godz. 13:43
Donka19882 Dziękuje :*
l – witaj :*
l
29 cze 2009 o godz. 13:44
Jeśli chodzi o pocałunek, to bardzo mnie się podobał- 100% spontaniczności- no i z inicjatywy Marka.
Renata 001
29 cze 2009 o godz. 13:45
loose, bo serducho już się odzywało
markoholiczka
29 cze 2009 o godz. 13:52
A mnie się wydaje, że ten pocałunek był najbardziej nieszczery ze wszystkich, które dotąd mogliśmy zobaczyć. Marek ewidentnie nie wie co zrobić, Ula go odtrąca, postanawia więc ją pocałować, bo nic innego mu nie pozostało. Po pocałunku Ula jest wciąż omamiona jego urokiem i zgadza się na wszystko. Do tego umawia się z nią na ‘jutro’. Ula jest wniebowzięta, a Marek zyskał czas.
juno
29 cze 2009 o godz. 13:52
cześć wszystkim:*
dopiero teraz jestem, rano nie miałam czasu wejść a potem byłam na spacerku:)
ale teraz już jestem, o czym dyskutujecie? ;>
Renata 001
29 cze 2009 o godz. 13:54
l, ale namiętności to tam było niewiele prawie że siostrę mógłby tak pocałować.
juno
29 cze 2009 o godz. 13:55
Mam wrażenie,że po tym pocałunku Marek patrzył na Ulę i sobie myślał ”zadziałało?, czy mam całować dalej?”
l
29 cze 2009 o godz. 13:59
zgadzam się, że do najszczerszych i namiętnych to on nie należał. Ale był taki nie spodziewany, argumenty rozumu nie pomagały i serducho podpowiedziało co zrobić
) i nie było czasu na zastanawianie się czy ktoś ich zobaczy – jak w przypadku pocałunku w biurze
l
29 cze 2009 o godz. 13:59
hehehe ale i tak jest świnią ;D
katrina
29 cze 2009 o godz. 14:01
http://katrino-blog.blog.onet.pl/ Serdecznie zapraszam…
Renata 001
29 cze 2009 o godz. 14:02
jono, w 100% masz rację. dla mnie to najmarniejszy ich pocałunek. Zrobił to bo chciał ja jakoś uspokoić a nie wiedział jak
l
29 cze 2009 o godz. 14:05
Renatko to co?? Paki3eciek 3D dla Ciebie?? hihihi
markoholiczka
29 cze 2009 o godz. 14:05
juno zgadzam się. Nie podobał mi się ten pocałunek. Mój ulubiony to ten na biurku. Wydaje mi się, że on mógł być szczery, czy w 100 procentach, nie wiem. Ale na pewno Markiem kierowały uczucia. Moje ulubione sceny jak na razie to ‘winda do nieba’ i ‘ty jesteś od nich piękniejsza’ – kocham tą scenę, tak szczera i piękna, pełna uczuć takich prawdziwie przyjacielskich. A Wasze ulubione sceny?
l
29 cze 2009 o godz. 14:06
pakiecik* przepraszam za literówke
kuszley
29 cze 2009 o godz. 14:06
Witajcie:
Donka1982: super ztym weselem, może troszkę tej muzyki i tańców nam prześlesz, jak masz tyle wesel, to sobie garderobę powiększysz, choć to faktycznie wydatki, ale może jak te imprezy są z dala od siebie, to przynajmniej kilka
można obskoczyć w jednej
Double: nie przejmuj się jutro będzie gorzej
rzuć trochę tego pecha, rzucę go na pożarcie lwom
markoholiczka, Małgoska, Karolina1, Pantomina: ciągle czekam z niecierpliwością na dalsze części Waszej twórczości, za to co było dziękuję
Renata001: pocałunek był super i rzeczywiście spontaniczny z obu stron. To już duża zmiana u Marka. Przecież chyba w 3 czy 4 odcinku też była scena w aucie, jak Marek prosił, że by wróciła do pracy. Wtedy Ula też wyraźnie miała ochotę go pocałować, ale Marek się odsunął i zrobił taką minę, że Uli pozostało tylko stwierdzić, że ją w karku strzykło. Szkoda tylko, że po tym pocałunku Ula takie jaja zrobiłą. Nie rozumiem jej. Przecież mogła zbagatelizować sprawę i funkcjonować tak jak dotąd. Byłoby łatwiej, ale mniej ciekawie.
: rzuć imnie trochę tego pecha, rzucę go na pożarcie lwom
jutrzenka
Miśka3
loose
apsik
Justi
l
i wszystkie, których nie wymieniłam całuski powitalne
Renata 001
29 cze 2009 o godz. 14:07
Ale świnią nie jes bo zrobił to także dla niej żeby lepiej się po tym co usłyszała w biurze poczuła. Myślże tak naprawdę to był taki akt dobrej woli z jego strony, ale sztucznie to wyszło.
juno
29 cze 2009 o godz. 14:09
Ja uwielbiam tą scenę jak Marek mówił ‘Ty jesteś od nich piękniejsza…”, ”winda do nieba” też super.;)
podobało mi się w 120 odcinku jak ją przytulił,albo jak leżał na kanapie i zastanawiał się co zrobić z Pshemko i potem powiedział,że na niego znajdzie jakiś sposób, ale na Ulę Cieplak ciągle szuka;>
l
29 cze 2009 o godz. 14:10
heheheh oplułam monitor ;D
Renata 001
29 cze 2009 o godz. 14:10
l, za pakiecik dziękuje ja w KOM do końca świata i jeden dzień dłużej ale mózgu mi jeszcze nie wyżarło.
Renata 001
29 cze 2009 o godz. 14:13
kuszley, witaj
W tym 4 odcinku to chyba Marek się nie zorientował na szczęście. Ona nie mogła tego zbagatelizować, za dużo się uczuć nawarstwiło.
loose
29 cze 2009 o godz. 14:13
l -komu mój pakiecik dajesz
:D
???????
markoholiczka
29 cze 2009 o godz. 14:16
juno, zgadzam się to z tym ’sposobem na Urszulę Cieplak’ też było fajne
Renata 001
29 cze 2009 o godz. 14:16
Ulka w początkowych odcinkach to strasznie jakaś taka naiwna była aż zal czasami było patrzeć, na szczęście przeważnie udawało jej się wyjść z tego s twarzą.