Najlepszy, najświeższy, najbogatszy blog o serialach!
Wywiad z gwiazdą!!!
Dziś ukazał się nowy numer “Kropki TV” (do kupienia w sklepach Biedronki w całej Polsce), a w nim wywiad naszej Róży z Filipem Bobkiem.
Polecamy!!!
Uwielbiamy seriale tak jak Ty. Mamy to szczęście, że możemy odwiedzać plany i rozmawiać z bohaterami filmów.
Tutaj chcemy się tym szczęściem podzielić z Tobą. :)
aa
30 cze 2009 o godz. 15:14
pierwsza
samouwielbienie
30 cze 2009 o godz. 15:14
Ale Filipowi oczy się błyszczą na tym zdjęciu..
carmen
30 cze 2009 o godz. 15:14
Pantomima:
Część 21
Całą drogę do Rysiowa nie zamienili ze sobą ani słowa. Marek tępo patrzył przed siebie (czy walka się powiodła-sam nie wiedział za to Ula wylała mu na głowę kubeł zimnej wody) a Pani prezes wpatrywała się w odbicie w szybie i nie dała po sobie poznać jakie targają nią emocje. Tylko te oczy, w nich było witać cały żal i smutek jaki w sobie skrywała. Teraz dopiero Marek uświadomił sobie jaki był głupi. Weszli do domu. Pan Józef zaprosił Marka do środka. Widać było ,że przebaczył i znowu się do niego przekonał. Siedzieli przy stole prawie od godziny. Odpowiadając tylko na pojedyncze pytania ojca Uli. Do kuchni wbiegła Beatka
- Ulaaa?
- Co skarbie?
- Opowiesz mi bajkę?
- A jaką dzisiaj chcesz usłyszeć?
- Jakąś nową, sama wymyśl
- Dobrze ,więc chodź
Wzięła siostrę za ręke i poprowadziła do łóżka. Beatka wślizgnęła się pod kołdrę i przysłuchiwała się każdemu słowu jakie wypowiedziała jej starsza siostra. Ula zaczęła.
- Opowiem ci dzisiaj bajkę o miłości. Chcesz?
- Tak
-Dawno temu na oceanie istniała wyspa, którą zamieszkiwały emocje, uczucia oraz ludzkie cechy. Pewnego dnia wyspa zaczęła tonąć. Miłość czekała do ostatniej chwili. Gdy pozostał tylko skrawek lądu, poprosiła o pomoc. Bogactwo powiedziało, że na jego pokładzie nie ma miejsca na Miłość. Duma stwierdziła, że Miłość na pewno by wszystko popsuła na jej uporządkowanym statku. Na zbutwiałej łódce popłynął Smutek, ale zaraz sam odpłynął w dal sam jak palec. Dobry Humor przepłynął obok Miłości, nie zauważając jej, bo był tak bardzo rozbawiony…nagle Miłość usłyszała: – Chodź! Zabiorę Cię ze sobą! – powiedział nieznajomy starzec. Miłość była tak szczęśliwa, że zapomniała zapytać, kim jest jej wybawca. Dopiero Wiedza jej powiedziała: – To był Czas, bo tylko on rozumie, jak ważna w życiu każdego człowieka jest Miłość…- zobaczyła ,że Beatka odeszła już w nicość ,więc wstała z łóżka i odwróciwszy wzrok. Zobaczyła przysłuchującego się Marka
-ładna bajka
- bo prawdziwa
- zastanawiam się…
- może chodźmy na spacer. Wtedy porozmawiamy
- Dobrze
Wyszli z domu. Przemierzając ulice Rysiowa w ciemnościach nie było widać ich twarzy , nie trudno jednak było odkryć zdenerwowanie w ich głosie.
- Zastanawiam się- spróbował znowu Marek- czy dałabyś mi drugą szanse?
- Drugą szanse na co? Na kolejną gre, na kolejny zestaw kłamstw czy na…
- miłość -przerwał Marek
- A myślisz, że potrafisz kochać?
- Wiem to
- A myślisz ,że mnie kochasz?
- to również wiem
- A jesteś tego pewien?
- Jak niczego nigdy w życiu
- Nie wiem czy nasza miłość nie możliwa jest jednak możliwa
- Ula. Powiedz wprost ,że nie chcesz kochać takiego idiotę jak ja. Nie dość, że cię wcześniej zraniłem to jeszcze nie wyglądam tak jak przystało na mężczyznę takiej kobiety jak ty. Mam aparat na zębach, jestem łysy ,a do tego cały posiniaczony. Ty nie chcesz pokochać takiego brzydala jak ja…
- Marek! Znowu to robisz. Ranisz mnie. Robisz ze mnie materialistkę, która patrzy tylko na wygląd zewnętrzny człowieka. Włosy odrosną, siniaki znikną, a aparat w końcu zdejmiesz. A zresztą kto powiedział ,że z nim nie jest ci do twarzy? Kocha się nie za wygląd, wręcz przeciwnie za całą resztę. Kocham w tobie wszystko włącznie z aparatem, łysiną i siniakami. A ty kiedy ostatnio powiedziałeś mi co we mnie kochasz? Uprzedzę twoją odpowiedź. Nigdy, nigdy nie powiedziałeś mi co we mnie kochasz. Wiesz dlaczego? Bo nigdy mnie nie kochałeś. Więc po co pytasz czy możesz wziąć to co już dawno jest twoje? Marek spójż prawdzie w oczy. Czujesz się zobowiązany mnie kochać po tym co mi zrobiłeś ,ale to nie jest twoje uczucie. To tylko jakiś oklepany scenariusz chorej książki twojego autorstwa.
Znowu chciała odejść, zniknąć mu z oczu i już się nie pojawić. Zostawiła go i samotnie zrobiła kilkadziesiąt kroków gdy usłyszała wołanie.
- Kocham twoją upierdliwość, prostote, punktualność. Kocham twoją mądrość, wiarę w ludzi i dobroć. Kocham jak się śmiejesz, płaczesz, denerwujesz.- w tym momencie zatrzymała się ,ale nie odwróciła. Kocham twoje stopy, nogi, pośladki. Kocham wcięcie w talii , piersi i szyje. Kocham twoja piękną twarz, twój nos , oczy warki. Kocham twoje puszyste włosy, twój zapach, twój głos.- teraz jej oczy skierowały się w strone twarzy ukochanego. Nie ma rzeczy ,której w tobie nie kocham. Wszystko jest dla mnie najcenniejszym skarbem. Chciałbym móc cię pocieszać, przytulać, ogrzewać. Marzę by cię pocałować. Pragnę utonąć w twych oczach, ale najbardziej chcę żebyś wróciła, abyś uwierzyła w moją miłość. Abyś rzuciła się teraz w moje ramiona. Bym mógł cię już nigdy z nich nie wypuścić. Do szczęścia brakuje mi tylko ciebie. Nie liczy się nic innego. Dziękuje bogu za wszystkie spędzone z tobą chwile, nawet te kiedy płakałaś. Najwazniejsze jest to ,że wtedy byłaś moja, przy mnie ,ze mną.
Ruszyli w swoją stronę. Wtulili się w swoje ramiona.
- Czy teraz mi wierzysz?
- Nie, ale mam nadzieje ,że jeszcze mi to udowodnisz
- Udowodnie, obiecuje
I złożył na jej ustach pocałunek.
- A Jacek to kto?- zapytał po upojeniu sie chwilą
- Jacek to mój facet…
CDN
ym.
30 cze 2009 o godz. 15:18
mmm
martus
30 cze 2009 o godz. 15:26
świetny artykuł, pytania cudowne,zdjecie piekne normalnie zyc nie umierac
:):)
szczerze mowiac nie kupiłam gazety tylko przeczytałam wywiad na zdjeciu ;P
eMBe
30 cze 2009 o godz. 15:27
BOSKO!!!
Anonim
30 cze 2009 o godz. 15:28
Ja to mam szczęście
)) Skończyłam coś nad czym męczyłam się od wieków ufff (mam nadzieję, że przejdzie bez poprawek – trzymajcie kciuki) mam chwilkę to zaglądam na Mój blog i co, kolejny newsik.
carmen dziękuję :* Kolejny argument by pobiec po pracy do biedronki
Pozdrawiam Was moje Dziuby serdecznie
KlaraV
patt
30 cze 2009 o godz. 15:30
czy moglby ktos podac link do bloga pantonimy
Domena
30 cze 2009 o godz. 15:34
Maturka zdana!!!
eMBe
30 cze 2009 o godz. 15:35
Domena Gratuluujeee!!!!!!!!!!!!!!!!!! :******
Anonim
30 cze 2009 o godz. 15:37
Jeju, bo to dziś wyniki matur były.
GRATULACJE dla wszystkich !!!
KlaraV
kuszley
30 cze 2009 o godz. 15:55
jenny, Domena gratuluję, tyeraz oficjalnie jesteście dojrzałe.
KlaroV: pracusiu, dzięki Tobie mnie tu przywiało. Uściski.
Carmen dzięki
Dla tych którzy mają daleko do Biedronki, to obszerne streszczenie tego wywiadu jest pod poprzednim news-em, podane chyba przez anię26
Tyle w przeriwe i znów się w tło wtapiam
maja
30 cze 2009 o godz. 15:55
Ja teżżżżz zdałam i jestem zadowolona:)
Pantomima
30 cze 2009 o godz. 15:56
Gratuluje wszystkim
Moja siostra też dzisiaj świętuje
KlaraV a ja nie dostałam twojej opinii dotyczącej mojego opowiadania
…
kuszley
30 cze 2009 o godz. 16:00
maja też gratuluję
Ellen
30 cze 2009 o godz. 16:04
Hej!
Ellen
30 cze 2009 o godz. 16:05
Hej! Wreszcie jestem na początku newsa, załapałam się ;D
Ellen
30 cze 2009 o godz. 16:06
Gratuluję wam dziewczyny zdania matur ;D
Ellen
30 cze 2009 o godz. 16:08
Ciekawe dlaczego Filipowi się charakter Uli nie podoba i dlaczego ”zależy jaka była by to BrzydUla”? Nam chodzi o Ulę, nie?
A ten wywiad to chyba był z cyklu pytanie do Filipa Bobka, nie? Ten wywiad co był tu na stronie, gdzie można było dostać zdjęcie Filipa z autografem, dobrze mówię?
lola20
30 cze 2009 o godz. 16:11
Patonima…twoje opowiadanie ejst rewelacyjne szczegolnie koncowka…boska…;D…brak slow…juz nie moge sie doczekac kolejnej czesci…;)
Pantomima
30 cze 2009 o godz. 16:14
Idę zaopatrzyć się w witaminkę D na słoneczku
Do ,,zobaczenia”
papa :*
Ellen
30 cze 2009 o godz. 16:18
Pantomima twoje opowiada jest suuuper rewelacyjne i wciągające! ”Jacek to mój facet…” nie mogę się już doczekać co będzie w dalszej części ;D
Ma ktoś link do bloga/ strony Pantomimy?
Miśka3
30 cze 2009 o godz. 16:18
dzięki za newsa carmen .
;**
Ellen
30 cze 2009 o godz. 16:20
Mam pytanie: zakładam bloga z opowiadaniami oczywiście o Uli. Chciałabym go poprowadzić kilkoma osobami. Która z Was była by zainteresowana?
Ellen
30 cze 2009 o godz. 16:21
Mam pytanko: zakładam bloga z opowiadaniami oczywiście o Uli. Chciałabym go poprowadzić kilkoma osobami. Która z Was była by zainteresowana?
Kasiak
30 cze 2009 o godz. 16:27
Ellen, pisałam to w poprzednim poście ale napiszę jeszcze raz
opowiadania Pantomimy są na blogu dubai i w poście “uwaga”
Domena
30 cze 2009 o godz. 16:31
dziękuję bardzo wszystkim:)
Ellen
30 cze 2009 o godz. 16:38
Dzięki Kasiak ;D A czy ty czasami się podpisujesz ”xkasiakxx” ?
martham
30 cze 2009 o godz. 16:39
Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!
to jak juz wczoraj wspominalam pijemy na wesolo
wiem ze wczesnie, ale kto polewa?
zdalam maturke
witam wszystkie blogowe promyczki :********
mowilam ze jak bedzie sloneczna pogoda to ide na ogrod sie poopalac i dotrzymalam slowa….lekko zarumieniona przybywam
samouwielbienie moja truskaweczko mega buziak dla ciebie :*
Kasiak
30 cze 2009 o godz. 16:41
Ellen, nie, zawsze podpisuje się tak
Kasiak
30 cze 2009 o godz. 16:41
martham, gratulacje
Ellen
30 cze 2009 o godz. 16:43
zawsze się podpisujesz xkasiakxx czy kasiak?
Ellen
30 cze 2009 o godz. 16:46
Zawsze podpisujesz się ”Kasiak”? Czy zawsze xkasiakxx ?
martham
30 cze 2009 o godz. 16:46
Lesna, bzykolog wymiata….”juno … zostałaś oficjalnie uznana za NOCNĄ MARĘ w celu dopełniania formalności prosimy o podanie i trzy zdjęcia wykonane o 4 nad ranem po nieprzespanej nocy”…hahaha…Lesna padam
jutrzenka, “Monia, kalosze ubrałam, ogrodniczki też, jakieś grabie wzięłam i idę z Tobą wprost do sarkofagu nr 1!
” to co wy wszystkie spicie w jednym sarkofagu razem z Lucymora? oho!
martham
30 cze 2009 o godz. 16:47
Kasiak, dziekuje
…jeszcze tylko dostac sie na dany kierunek studiow i czekac do konca sierpnia na wyniki egzaminow zawodowych
Miśka3
30 cze 2009 o godz. 16:48
martham gratulacje.!!
Ellen ja opowiadanko dałam już dubai na blog ;D
Ellen
30 cze 2009 o godz. 16:48
Kasiak, jak ty się zawsze podpisujesz? Kasiak czy xkasiakxx?
martham
30 cze 2009 o godz. 16:48
i znowu puchy? co tu za wyludnienie? czy ja o czyms nie wiem?
martham
30 cze 2009 o godz. 16:49
Miśka3 :*
Miśka3
30 cze 2009 o godz. 16:49
no martham właśnie to zauważyłam ;D
Miśka3
30 cze 2009 o godz. 16:51
żyjecie?
kuszley
30 cze 2009 o godz. 16:52
Martham duże gratulacje, uściski i całuski
A jakiego zawodu się uczyłaś i na czym polegały egzaminy zawodowe
Miśka3
30 cze 2009 o godz. 16:54
mogę wkleić 2cz. mojego opowiadania? ;D
martham
30 cze 2009 o godz. 16:56
kuszley, dziekuje…a uczylam sie na wzorowego hotelarza….musze uzyskac 75 % i wtedy zdam
ale cos czuje sie spokojna
Lesna
30 cze 2009 o godz. 16:57
martham gratuluję
Ty technik hotelarz jako i ja??? coś mi się kolebie…
o dobroci oczywiście…
w ogóle gratulacje dla wszystkich maturzystek… teraz ta matura zapewniająca miejsce na studiach dość okrutna jak dla mnie jest… w treści nietrudna, ale fakt, że decyduje czasem o być albo nie być… koszmar… brrrrrrr
a dziewczyny się szykowały na rozbudzenie Lucymory
martham
30 cze 2009 o godz. 17:03
Miśka3, pewnie ze mozesz
martham
30 cze 2009 o godz. 17:04
Lesna, tak…ja tez niebawem hotelarz;)
Miśka3
30 cze 2009 o godz. 17:05
P-Marco, kochanie zjemy razem lunch.? Tyle pracujesz należy ci sie odpoczynek.
Ula w tym momencie chciała wyjść.Schować sie gdzieś. Tak bardzo czuła się niepotrzebna tak bardzo ją to bolało. Chociaż właściwie co?
Przecież ona była tym kimś trzecim nie Paula. Przecież to była jego narzyczona nie Ula.Nie pasowała do tej układanki.
Była niepotrzebnym, nigdzie nie pasującym puzzlem. Zawsze gdy Paulina się pojawiała ona się tak czuła. Dziewczyna posmutniała ale wiedziała że musi grać twardą.
‘Wszystko przecież bd dobrze’ powtarzała w myślach choć tak naprawdę samej z trudem było jej w to uwierzyć. ‘Życie to nie bajka Ula’ skarciła się w duchu.
Ale teraz, teraz przy Paulinie nie mogła się rozpłakać więc
udawała że zawzięcie szuka czegoś w papierach przysuchując sie jednocześnie rozmowie Marka .
M-Paula mam dużo pracy…-po chwili dodał- z Ulą.
P-wgl nie masz dla mnie czasu. Całe dnie musisz siedzieć w biurze,lub na spotkaniach biznesowych.
M-wiesz jak to jest.
P-nie wiem. to co teraz wymyślisz? czym jesteś tak zajęty? -i dodała-kochanką?-z ironicznym uśmiechem.
M-Paula.! Dość!Nie bd jadł żadnego lunchu z tobą jestem już umówiony.
P-Z kim?
Ula czuła jak robi się czerwona na twarzy. Wiedziałą bowiem że to z nia Marek się umówił. Ale czy on jej to powie?
Nie wiedziała jak zaaragowac wiec tylko uważnie słuchała dyskusji.
M-Z Ulą – i w tym momencie wskazał w jej kierunku głową.
Ula podniosła się znad sterty papierów.Teraz musiała coś powiedzieć, odparła niesmiało:
U-w sprawach służbowych …oczywiście.
Paulina byla zdenerwowana na Marka, tej złości nie da się opisać. Jej gniewny wzrok przeszywał Ulę i Marka na wskroś.
Przecież jak ‘jej’ Marco mógł odmówć komuś takiemu jak ona lunch. Jeszcze, żeby była to ważna sprawa ,a tu wyskakuje ta cała Brzydula.
Paula ocknęła sie z rozmyśleń i nerwowa odpowiedziała , nie , nie odpowiedziała ona wręcz krzyczała:
P- no a ty w jakich myślałas ? Marco no skoro jakaś tam asysteneczka jest wazniejsza od narzyczonej to..
<– Sorka za błody, bądź nie dokończone słowa itp. Ale pisałam w notatniku i nic mi nie podkreslało, wybaczcie.
Miśka3
30 cze 2009 o godz. 17:07
P-Marco, kochanie zjemy razem lunch.? Tyle pracujesz należy ci sie odpoczynek.
Ula w tym momencie chciała wyjść.Schować sie gdzieś. Tak bardzo czuła się niepotrzebna tak bardzo ją to bolało. Chociaż właściwie co?
Przecież ona była tym kimś trzecim nie Paula. Przecież to była jego narzyczona nie Ula.Nie pasowała do tej układanki.
Była niepotrzebnym, nigdzie nie pasującym puzzlem. Zawsze gdy Paulina się pojawiała ona się tak czuła. Dziewczyna posmutniała ale wiedziała że musi grać twardą.
‘Wszystko przecież bd dobrze’ powtarzała w myślach choć tak naprawdę samej z trudem było jej w to uwierzyć. ‘Życie to nie bajka Ula’ skarciła się w duchu.
Ale teraz, teraz przy Paulinie nie mogła się rozpłakać więc
udawała że zawzięcie szuka czegoś w papierach przysuchując sie jednocześnie rozmowie Marka .
M-Paula mam dużo pracy…-po chwili dodał- z Ulą.
P-wgl nie masz dla mnie czasu. Całe dnie musisz siedzieć w biurze,lub na spotkaniach biznesowych.
M-wiesz jak to jest.
P-nie wiem. to co teraz wymyślisz? czym jesteś tak zajęty? -i dodała-kochanką?-z ironicznym uśmiechem.
M-Paula.! Dość!Nie bd jadł żadnego lunchu z tobą jestem już umówiony.
P-Z kim?
Ula czuła jak robi się czerwona na twarzy. Wiedziałą bowiem że to z nia Marek się umówił. Ale czy on jej to powie?
Nie wiedziała jak zaaragowac wiec tylko uważnie słuchała dyskusji.
M-Z Ulą – i w tym momencie wskazał w jej kierunku głową.
Ula podniosła się znad sterty papierów.Teraz musiała coś powiedzieć, odparła niesmiało:
U-w sprawach służbowych …oczywiście.
Paulina byla zdenerwowana na Marka, tej złości nie da się opisać. Jej gniewny wzrok przeszywał Ulę i Marka na wskroś.
Przecież jak ‘jej’ Marco mógł odmówć komuś takiemu jak ona lunch. Jeszcze, żeby była to ważna sprawa ,a tu wyskakuje ta cała Brzydula.
Paula ocknęła sie z rozmyśleń i nerwowa odpowiedziała , nie , nie odpowiedziała ona wręcz krzyczała:
P- no a ty w jakich myślałas ? Marco no skoro jakaś tam asysteneczka jest wazniejsza od narzyczonej to..
Przepraszam za błędy, ale mam zły program i nie podkreśla mi ich np. ‘c’ na ‘ć’ , wybaczcie.
2cz mojego opowiadanka.
Miśka3
30 cze 2009 o godz. 17:07
nie chce mi dodać ..
Miśka3
30 cze 2009 o godz. 17:08
2cz.
P-Marco, kochanie zjemy razem lunch.? Tyle pracujesz należy ci sie odpoczynek.
Ula w tym momencie chciała wyjść.Schować sie gdzieś. Tak bardzo czuła się niepotrzebna tak bardzo ją to bolało. Chociaż właściwie co?
Przecież ona była tym kimś trzecim nie Paula. Przecież to była jego narzyczona nie Ula.Nie pasowała do tej układanki.
Była niepotrzebnym, nigdzie nie pasującym puzzlem. Zawsze gdy Paulina się pojawiała ona się tak czuła. Dziewczyna posmutniała ale wiedziała że musi grać twardą.
‘Wszystko przecież bd dobrze’ powtarzała w myślach choć tak naprawdę samej z trudem było jej w to uwierzyć. ‘Życie to nie bajka Ula’ skarciła się w duchu.
Ale teraz, teraz przy Paulinie nie mogła się rozpłakać więc
udawała że zawzięcie szuka czegoś w papierach przysuchując sie jednocześnie rozmowie Marka .
M-Paula mam dużo pracy…-po chwili dodał- z Ulą.
P-wgl nie masz dla mnie czasu. Całe dnie musisz siedzieć w biurze,lub na spotkaniach biznesowych.
M-wiesz jak to jest.
P-nie wiem. to co teraz wymyślisz? czym jesteś tak zajęty? -i dodała-kochanką?-z ironicznym uśmiechem.
M-Paula.! Dość!Nie bd jadł żadnego lunchu z tobą jestem już umówiony.
P-Z kim?
Ula czuła jak robi się czerwona na twarzy. Wiedziałą bowiem że to z nia Marek się umówił. Ale czy on jej to powie?
Nie wiedziała jak zaaragowac wiec tylko uważnie słuchała dyskusji.
M-Z Ulą – i w tym momencie wskazał w jej kierunku głową.
Ula podniosła się znad sterty papierów.Teraz musiała coś powiedzieć, odparła niesmiało:
U-w sprawach służbowych …oczywiście.
Paulina byla zdenerwowana na Marka, tej złości nie da się opisać. Jej gniewny wzrok przeszywał Ulę i Marka na wskroś.
Przecież jak ‘jej’ Marco mógł odmówć komuś takiemu jak ona lunch. Jeszcze, żeby była to ważna sprawa ,a tu wyskakuje ta cała Brzydula.
Paula ocknęła sie z rozmyśleń i nerwowa odpowiedziała , nie , nie odpowiedziała ona wręcz krzyczała:
P- no a ty w jakich myślałas ? Marco no skoro jakaś tam asysteneczka jest wazniejsza od narzyczonej to..
Wybaczcie błędy.
Pyśka
30 cze 2009 o godz. 17:09
hej wszystkim blogowiczom i blogowiczkom :******
:):)
:*********
Jestem Pyśka, a konkretniej Sara
Śledzę ten blog już od hmm… jakichś 2 miesięcy,
i bardzo a to bardzo mi się on podoba,
ta atmosferka i mili, na prawdę mili ludzie…
dlatego napisałam
kocham tą stronkę i kocham serial “BrzydUla” !!
jest super.
piszę też i opowiadania, i jak ktoś by chciał to piszcie
jestem w trakcie robienia bloga, i jak będzie już gotowy
to wam wyślę linka
i wiecie – jak chcecie to mówcie, to zamieszczę tutaj
moje opowiadanko, lub nawet kilka z nich.
mam juz ich ze 2o . więc jak coś ..
ktoś byłby zainteresowany, to zawsze
jeszcze raz Witam i kłaniam się Wszystkim blogowiczom :]
Miśka3
30 cze 2009 o godz. 17:11
2cz.
P-Marco, kochanie zjemy razem lunch.? Tyle pracujesz należy ci sie odpoczynek.
Ula w tym momencie chciała wyjść.Schować sie gdzieś. Tak bardzo czuła się niepotrzebna tak bardzo ją to bolało. Chociaż właściwie co? Przecież ona była tym kimś trzecim nie Paula. Przecież to była jego narzyczona nie Ula.Nie pasowała do tej układanki. Była niepotrzebnym, nigdzie nie pasującym puzzlem. Zawsze gdy Paulina się pojawiała ona się tak czuła. Dziewczyna posmutniała ale wiedziała że musi grać twardą. ‘Wszystko przecież bd dobrze’ powtarzała w myślach choć tak naprawdę samej z trudem było jej w to uwierzyć. ‘Życie to nie bajka Ula’ skarciła się w duchu. Ale teraz, teraz przy Paulinie nie mogła się rozpłakać więc udawała że zawzięcie szuka czegoś w papierach przysuchując sie jednocześnie rozmowie Marka .
M-Paula mam dużo pracy…-po chwili dodał- z Ulą.
P-wgl nie masz dla mnie czasu. Całe dnie musisz siedzieć w biurze,lub na spotkaniach biznesowych.
M-wiesz jak to jest.
P-nie wiem. to co teraz wymyślisz? czym jesteś tak zajęty? -i dodała-kochanką?-z ironicznym uśmiechem.
M-Paula.! Dość!Nie bd jadł żadnego lunchu z tobą jestem już umówiony.
P-Z kim?
Ula czuła jak robi się czerwona na twarzy. Wiedziałą bowiem że to z nia Marek się umówił. Ale czy on jej to powie? Nie wiedziała jak zaaragowac wiec tylko uważnie słuchała dyskusji.
M-Z Ulą – i w tym momencie wskazał w jej kierunku głową. Ula podniosła się znad sterty papierów.Teraz musiała coś powiedzieć, odparła niesmiało:
U-w sprawach służbowych …oczywiście.
Paulina byla zdenerwowana na Marka, tej złości nie da się opisać. Jej gniewny wzrok przeszywał Ulę i Marka na wskroś. Przecież jak ‘jej’ Marco mógł odmówć komuś takiemu jak ona lunch. Jeszcze, żeby była to ważna sprawa ,a tu wyskakuje ta cała Brzydula. Paula ocknęła sie z rozmyśleń i nerwowa odpowiedziała , nie , nie odpowiedziała ona wręcz krzyczała: P- no a ty w jakich myślałas ? Marco no skoro jakaś tam asysteneczka jest wazniejsza od narzyczonej to..
Wybaczcie błędy.
Miśka3
30 cze 2009 o godz. 17:12
witaj Pyśka kochana ;***
ja chce poczytać.
sama piszę więc fajnie by było..
chcesz linka?
dopiero 1 cz mam na blogu dubai bo mnie namówiły wariatki ;**
markoholiczka
30 cze 2009 o godz. 17:14
Witam ponownie :*
Pyśka, witaj w naszej brzydulowej rodzince
Miśka3
30 cze 2009 o godz. 17:17
markoholiczko.
niesamowicie piszesz…
domyślam się że to koniec tej serii.
czekam na następną.
a czytałas moje opowiadanko?
mam pisac dalej? czy lepiej nie?
ale szczerze ;D
czarna_owieczka
30 cze 2009 o godz. 17:19
Witam wszystkich serdecznie:* gratuluje zdania matury
u mnie ladna pogoda goraco a teraz pada.Dzisiaj bylam zawiesc papiery do szkoly.Przyjeli papierki ale moja przyszlosc w tej szkole stoi pod znakiem ?
szkoda bo fajny kierunek sobie znalazlam
mam nadzieje ze otworza tryb dzienny …Co u Was slychac ciekawego??super artykul a wywiad z Filipem jak zawsze swietny
markoholiczka
30 cze 2009 o godz. 17:23
Miśka3 – dziękuje za miłe słowa
Tak, to koniec 1. serii.
Jeszcze nie miałam okazji przeczytać Twojego opowiadania, ale zaraz naprawię swój błąd
markoholiczka
30 cze 2009 o godz. 17:23
czarna_owieczka witaj :*
Pyśka
30 cze 2009 o godz. 17:24
Mam też taką wielką prośbę


Czy któraś z Was, co posiada tą gazetę
mogłaby mi napisać tu na blogu…
bo się dowiedziałam, iż na str. 16
jest czy Ula i Marek będą wkrótce parą?
i o wywiad Filipa bym bardzo prosiła
byłabym na prawdę very very wdzięczna ;D :***
Misia3 – jasne jest jak słońce, że chcę linka
I zaraz wyślę Ci pierwszą część mojej historii =*
kuszley
30 cze 2009 o godz. 17:25
WItaj Pyśka. Jak czytasz tak długo ten blog, to już wiesz czym grozi, I może się już nawet zaraziłaś. Uważaj za leczenie nie zrwacamy.
Ale dokładne ostrzeżenie da Tobie Maja jak wróci.
Miśka3
30 cze 2009 o godz. 17:26
dubai-magnifique.blogspot.com/2009/06/brzydula-odcinek-159-wg-miski3.html -masz Patuśka.
ok to czekam na opinie znawczyni MAKOHOLICZKI ;D
Anonim
30 cze 2009 o godz. 17:27
http://www.youtube.com/watch?v=VomOe58ZF3Q super filmik zwiastuny co będzie po wakacjach:)
Miśka3
30 cze 2009 o godz. 17:27
czarna_owieczka witaj kochanie ;**
kuszley
30 cze 2009 o godz. 17:27
czarna_owieczko będziemy czekać razem z Tobą. Przecież jeszcze nic nie wiadomo. Na pewno Ciebie przyjmą. Uszy do góry
Ellen
30 cze 2009 o godz. 17:29
Mam takie pytanie: zakładam bloga z opowiadaniami oczywiście o Uli. Chciałabym go poprowadzić kilkoma osobami. Która z Was była by zainteresowana?
Ellen
30 cze 2009 o godz. 17:30
Mam takie jedno pytanie: zakładam bloga z opowiadaniami oczywiście o Uli. Chciałabym go poprowadzić kilkoma osobami. Która z Was była by zainteresowana?
Miśka3
30 cze 2009 o godz. 17:31
Ellen ja już ci odpowiedziałam na to pytanie ;D
martham
30 cze 2009 o godz. 17:32
Pyśka :* witaj… zanim na dobre tutaj zakotwiczysz skontaktuj się z lekarzem lub farmaceutą, niewłaściwe stosowanie adresu seriale.com.pl grozi ciężkim uzależnieniem, a my za odwyk nie zwracamy…Zagrożenia na Ciebie czyhające to blogowica zakaźna i śmiechulizm zaraźliwy… jeśli się jednak zdecydujesz dołączyć do naszej wielkiej Cieplako-Dobrzańskiej rodzinki to Witaj… witamy Cię serdecznie…(by Maja)
Ellen
30 cze 2009 o godz. 17:33
tak? a mogłabyś jeszcze raz odpowiedzieć? ;D