Najlepszy, najświeższy, najbogatszy blog o serialach!
Całus, którego nie było… Fotostory
Wszyscy szanujący się BrzydUlomaniacy doskonale wiedzą, że Julia Kamińska i Filip Bobek dają z siebie wszystko na planie „BrzydUli”. Bywa, że nad sceną, która na małym ekranie trwa 30 sekund, męczą się nawet kilka godzin! A potem – w montażu – niektóre elementy wypadają. Czasem zostają wykorzystane przy innej okazji.
Tak właśnie było z pocałunkiem, który „zniknął” z odcinka 160. Choć Julia i Filip co najmniej kilkakrotnie powtarzali na planie buzi-buzi, ostatecznie namiętny całus nie wszedł do tego odcinka. Miało do niego dojść przed konkursem na dyrektora finansowego (a nie po – czyli w odcinku nr 161).
Dlaczego? Tego możemy się jedynie domyślać. Zapewne twórcy serialu doszli do wniosku, że w tym momencie akcji gorący pocałunek Uli i Marka byłby nie na miejscu. Chodzi o stopniowanie napięcia. Czasem lepiej czegoś nie powiedzieć niż powiedzieć za dużo… Jak w życiu…
Na pocieszenie na seriale.com.pl przypominamy fotostory z pocałunków, które nie weszły do odcinka 160. Wkrótce kolejne buziaki i… nie tylko.
Wszyscy BrzydUlomaniacy łączmy się na www.seriale.com.pl!!!
Ciekawa jestem, czy pamiętacie o głosowaniu na gwiazdki!!!
Uwielbiamy seriale tak jak Ty. Mamy to szczęście, że możemy odwiedzać plany i rozmawiać z bohaterami filmów.
Tutaj chcemy się tym szczęściem podzielić z Tobą. :)
Niespodzianka [100% KOM]"Zastanów się, proszę, co wybierasz. Czy chcesz żyć w prawdzie czy w kłamstwie, Czy chcesz być sobą czy świnią"
11 wrz 2009 o godz. 10:34
jk
11 wrz 2009 o godz. 10:35
Carmen a czy jest może dialog do tego ? Jeżeli tak to czy możesz wstawic ?
AśQ
11 wrz 2009 o godz. 10:36
jupiii nareszcie!!
:D
Paulisia |KOM|
11 wrz 2009 o godz. 10:37
hmm.. a będize jeszcze jakiś niusik o którym nic nie wiemy? ;]
carmen
11 wrz 2009 o godz. 10:37
jk, z tego, co wiem, ta scena nie była dialogowana. To miało być dodanie otuchy przed spotkaniem Uli z Krzysztofem.
Niespodzianka [100% KOM]"Zastanów się, proszę, co wybierasz. Czy chcesz żyć w prawdzie czy w kłamstwie, Czy chcesz być sobą czy świnią"
11 wrz 2009 o godz. 10:39
Carmen moj komp dzis odmawia wspolpracy temu ci nie opdisywalam.. 2 restarty 1 kopniak i juz lepiej;P
carmen
11 wrz 2009 o godz. 10:39
Paulisia |KOM|, tak, potem wrzucę buzi-buzi z odcinków 180-181
Na razie zmykam do pracy.
Paulisia |KOM|
11 wrz 2009 o godz. 10:39
Ula sie bierze za krawacik
o taak.. dialog
To dobry pomysł:)
Paulisia |KOM|
11 wrz 2009 o godz. 10:40
uuu… Carmen ;**Kochana jesteś :*
carmen
11 wrz 2009 o godz. 10:40
Niespodzianka, sama też mam podobne problemy…
AśQ
11 wrz 2009 o godz. 10:40
to w 180 -181 Ula całuje się z Markiem czy ktoś inny?
) przecież oni się chyba wtedy rozstali na dobre?
Proszę mnie oświecić
P
Niespodzianka [100% KOM]"Zastanów się, proszę, co wybierasz. Czy chcesz żyć w prawdzie czy w kłamstwie, Czy chcesz być sobą czy świnią"
11 wrz 2009 o godz. 10:41
a wlasnie Carmen kochana mam pytanko:)
Marek u Ula wyjechali do SPA w piatek , marek powiedzial do Pauli ze wraca w poniedzialek czyli jak nie liczac Ula i Marek spedza w SPA 2 nocki;) czy dobrze licze ? bo jak na 1 odcinek i jeszcze maja wrocic do biura to troszke malo?
Kundzia
11 wrz 2009 o godz. 10:41
szkoda że nie bylo tego calusa, przynajmniej ulka mialaby mniej stresu przed konkursem po takim lekarstwie antystresowym.
jk
11 wrz 2009 o godz. 10:42
Pewnie chodzi o piotra. Carmen dzięki za odpowiedź i za newsa oczywiście
Małgosia - mz.
11 wrz 2009 o godz. 10:45
gwiazdki zaliczone.
.
Carmen – cieszę się, że wszystko w porządku, bo obawiałam się, czy nie poleciało to w cyberprzestrzeń
raaa (KOM-uszka!!!)
11 wrz 2009 o godz. 10:45
hej

przed nami nic nie umknie
carmen oczywiście na gwiazdki głosuje
Anonim
11 wrz 2009 o godz. 10:45
carmen dzięki :* Przynajmniej fotostory nam się po buzi-buzi, jak to ładnie określiłaś, ostało

“Ciekawa jestem, czy pamiętacie o głosowaniu na gwiazdki!!!”
KlaraV
Paja
11 wrz 2009 o godz. 10:45
Carmen,
ja mam pytanie – bedzie mozno Brzydula v czeska TV zabaczic. Ja myslim, že by u nas sukcesu miela. Ja juž dobrze rozumiem, ale problemy mam czasem rozumiec Violette i jej humoru.
Paulisia |KOM|
11 wrz 2009 o godz. 10:46
GwIazdki Są (:
Niespodzianka [100% KOM]"Zastanów się, proszę, co wybierasz. Czy chcesz żyć w prawdzie czy w kłamstwie, Czy chcesz być sobą czy świnią"
11 wrz 2009 o godz. 10:47
ja juz glosowalam na gwiazdke
Kundzia
11 wrz 2009 o godz. 10:48
A idzcie wy z tym Piotrem, niech spada na szczaw.
A swoja drogą patrząc na ten ich pocałunek(Uli i Piotra) w zwiastunie przyszłych odcinków nie widziałam tam zadnych uczuć. Bardziej to wyglądało jakby dawali sobie kilka zwykłych buziaków.juz w pierwszym pocałunku Uli i Marka było więcej romantyzmu.mam tylko nadzieje ze na tym jednym kisie sie zakonczy.
Darcia
11 wrz 2009 o godz. 10:49
BRZYDULA odc. 163 – ANALIZA
No to jedziemy z tym koksem ;p Pierwsza analiza po długiej przerwie. Nie będzie to może ani uporządkowany, ani wyczerpujący wywód, ale odcinek 163 wręcz woła o gorący komentarz. Zatem do dzieła!
Odcinek 163 to odcinek przełomowy przez wielgachne „P”, tak samo jak 120 – słynne „Zakochałam się w Tobie”, 155 – kiedy Marek na dobrą sprawę po raz pierwszy zdaje egzamin z tego, co nauczył się dzięki Uli (afera z Aleksem) czy 159 – w którym niemal jak na dłoni widać głębokie uczucie łączące Ulę i Marka, tylko że nienazwane jeszcze świadomie przez Dobrzańskiego „miłością”. Teraz wszystko ulega zmianie. Nadszedł czas trudnych decyzji. Trzeba wybierać. A co najważniejsze – kierować się głosem serca, łamiąc to, co złe, a kochając i ocalając to, co dobre. Marek da radę, bo w głębi duszy to dobry chłopak, tylko strasznie zagubiony i, niestety, łatwo ulegający negatywnym wpływom. Pierwszy naprawdę wyraźny krok – nie te wcześniejsze, malutkie „tiptopki” – został właśnie przez niego dokonany. Na horyzoncie już widać pierwsze oznaki „nowego otwarcia”. Lecz co będzie dalej? Nie wiadomo nic, poza tym, że za grzechy trzeba przyjdzie odpokutować, jednak z nadzieją, że prawdziwa miłość potrafi przezwyciężyć wszystko. Ale do rzeczy.
Paula i Ula
Momentami żal mi Pauliny, ale nie dlatego, że Marek ją zdradza, tylko dlatego, że pozwala sobie na to, by wciąż żyć iluzją o udanym związku z nim, w tym swoim ciasnym kokonie stosowności, blichtru i zimnego wyrachowania, w imię zasad, które przeciętnego, szczerze kochającego człowieka przyprawiają o dreszcze. Może wynika to z tego, jak została wychowana i co spotkało ją w życiu, jednak nie oznacza to równocześnie, że tak jak Marek, nie może przejrzeć na oczy i zacząć się zmieniać. Zamiast odpowiedzieć sobie na pytania, jakie podsunęła jej Ula, o tym, czy Marek czuje się przy niej szczęśliwy i spełniony i czy ona czuje się przy nim szczęśliwa i spełniona, wreszcie najważniejsze – czy siebie z wzajemnością kochają, Paula wmawia sobie jak małe dziecko, że skoro obiecano jej obrączkę, to nie ma siły, by w końcu nie zalśniła na jej palcu, bo jej się to najzwyczajniej w świecie należy. Tymczasem życie nie jest takie proste. Uczucia to nie matematyka, gdzie 2+2 równa się 4. Poza tym miłość trzeba pielęgnować, żeby przetrwała. Wiedzieć, że to sztuka brania i dawania, a nie jedynie brania, z żądaniem bezwzględnej wierności. O ile w ogóle mamy do czynienia z miłością, a nie zaledwie chwilowym olśnieniem, jak swój związek z Paulą nazwał Marek swego czasu. Istnieją po prostu rzeczy, których nie sposób uratować. Paula nie potrafi tego pojąć, nie umie przegrywać. Jednak najstraszniejsze nie jest nawet to – o zgrozo! – że ona wcale nie boi się tego, czy Marek na pewno ją kocha, nie interesuje ją jego uczucia, choć to absurdalne, bo miłość stanowi przecież podstawę każdego związku! Sama zdrada też nie jest najistotniejsza, gdyż do skoków w bok narzeczonego zdążyła się już przyzwyczaić. W końcu to nie pierwszy raz. Okazuje się, że najgorszą rzeczą dla Pauli jest to, kto został kochanką Marka – trzeba się jej jak najszybciej pozbyć, zamiast leczyć swój związek (to samo wynika z rozmów z Violettą i zlecanych jej misji), jak i sakramentalne pytanie, co ludzie powiedzą. I właśnie takie priorytety Pauli budzą w Uli współczucie i politowanie. Choć Ula wie, że Paulina nazywając kochankę Marka – a więc ją samą – osobą bez serca, ma rację, jeśli brać pod uwagę, że przez Ulę powstaje przysłowiowy trójkąt i wówczas powinna za to smażyć w piekle. Jednak z drugiej strony Ula na dobrą sprawę nie może zniszczyć związku Marka i Pauli, gdyż on już dawno nie istnieje. Paula nie chcący dała jej to dobitnie do zrozumienia. Między narzeczonymi pozostało co najwyżej toksyczne przywiązanie. Ula więc czuje się rozgrzeszona, bo w ostatecznym rozrachunku, rozstając się, Paula i Marek mają szansę na zaznanie prawdziwego szczęścia, a nie jakiś kłamliwych substytutów dawanych sobie do tej pory w tym fikcyjnym związku, ale będzie to możliwe tylko i wyłącznie u boku nowych partnerów. Będąc razem dalej, unieszczęśliwiają się wzajemnie. Takie postawienie sprawy przez Ulę dużo zmienia w jej postawie. Marek swoim wcześniejszym zachowaniem przekonał ją, że chce z nią być. Teraz zielone światło wynikające z zachowania Pauli pozwoli dalej rozwijać uczucie między nimi, choć jakieś wyrzuty sumienia pozostaną, bo inaczej Ula nie byłaby Ulą. Poza tym już nie raz zostało powiedziane, że gdyby Marek czuł się z Pauliną szczęśliwy, to nigdy by jej nie zdradzał. On sam nawet to stwierdza w rozmowie na 100%. Napięta atmosfera między narzeczonymi, ich oddalanie się („Wszystkie wieczory mam zajęte” z odcinka wstecz, unikanie pocałunku przez Marka przy sprawie z Aleksem), spychanie Pauli na dalszy plan, a stawianie na piedestale Uli przez Marka dają dużo do myślenia.
Tak na marginesie, wręczanie Uli koperty za pomoc w usunięciu kochanki Marka z perfekcyjnego życia Pauli to kpina w najczystszej postaci!
Marek i Sebastian
To, że Marek od dawna oszukuje kumpla w sprawie Uli nie podlega żadnej dyskusji. Nie powiedział mu, że Ula wprost wyznała mu miłość, że przyznał się jej do tego, że nie kocha Pauli, że spędzili razem uroczy wieczór nad Wisłą, że po prostu iskrzy między nimi na całego i to już całkiem spory szmat czasu. Może gdyby Seba to wszystko wiedział, wspierałby przyjaciela, zamiast drwić, a tak dla niego to wciąż intryga pod hasłem: „Uwodzenie Brzyduli”, nie coś więcej, jak dla Marka. Sprawę komplikuje fakt, że Dobrzański boi się przyznać sam przed sobą, że kocha Ulę, a co dopiero wyznać to kumplowi, który uważa jego wybrankę za kobietę mało atrakcyjną, kogoś, kto może co najwyżej intrygować swoją innością, lecz nie kogoś, w kim można byłoby się zakochać. A tym bardziej zapewne nie mieści mu się w głowie, że strzała Amora mogła trafić Marka – kobieciarza i lowelasa, amatora pięknych kobiet. Co prawda, Marek już wielokrotnie wspominał o tym, że Ula jest kimś wyjątkowym, inteligentną i dowcipną dziewczyną, zupełnie inną niż wszystkie. Owszem, Seba zwracał na to uwagę, ale jeśli świta mu gdzieś w głowie widmo związku Uli i Marka, a w tej rozmowie świta chyba coraz bardziej (luksusowe SPA z Ulą, w dodatku trochę daleko od szwalni – coś nie gra), to mimo wszystko uważa taki pomysł za niedorzeczność. Marek częściowo go w tym utwierdza, wypierając się wszystkiego, mydląc oczy sfałszowaniem raportu – dla Marka to jedynie wymówka, by zwieść Sebę, co do uczuć, jakimi darzy Ulę. Obawia się, że gdy przyjaciel odkryje prawdę, to nie da mu żyć, wyśmieje go, nic nie zrozumie. Jak przyznać się przed kumplem, że pociąga go brzydula? Absurd, prawda? Do tego trzeba jeszcze pamiętać, że Dobrzański jest typem człowieka potrzebującego, jak powietrza, akceptacji ze strony otoczenia. Wnioski nasuwają się same. Kiedy Seba pyta, czy to Ula jest tą jego wspaniałą, tajemniczą dziewczyną, z którą planował nowe otwarcie, Marek automatycznie odsuwa się od niego, ucieka wzrokiem, wstaje z kapany i siada za biurkiem. Odgradza się od przyjaciela. Dalsze pytania Seby wyraźnie wyprowadzają go z równowagi, podnosi głos, traci nieco kontrolę nad emocjami, a przez to swoim zachowaniem. „Halo, pobudka, misja wykonana, Brzydula już jest dyrektorem finansowym” – mówi zszokowany i zaniepokojony postawą Marka Seba, choć jeszcze chwilę wcześniej śmiał się z niezdrowego przywiązania Marka do Uli, zamiast martwić. Stwierdza, że Marek wcale nie musi wyjeżdżać na romantyczny weekend we dwoje, by asystentka sfałszowała dla niego raport. Te słowa wcale nie otrzeźwiają Dobrzańskiego. „Przestań pieprzyć” – wypala jednak niezwykle podirytowany Marek, bo kumpel złapał dobry trop. Jest bliski dojścia do prawdy, prawdy, jakiej Marek sam się jeszcze boi, choć zaczął ją już oswajać. W dodatku Seba nie wie, że zasady gry się zmieniły. Intryga nie ma znaczenia – jest już tylko przykrywką. Nastał czas miłości, mimo iż Marek jeszcze broni się przed tym, aby nazwać rzeczy po imieniu.
Reszta anlializy na
lamuarek.blog.interia.pl
bo jak tu wklejam całość, to errory mi wyskakują ;/;/; Serecznie zapraszam! Chyba że później uda mi się wkleić tu całość.
Pozdrawiam Was serdecznie! ;*
Sangia
11 wrz 2009 o godz. 10:49
super!
CARMEN-a jest szansa na nius o “Tancerzach”?:)
pozdrawiam
Małgosia - mz.
11 wrz 2009 o godz. 10:50
Życzę wszystkim obecnym na blogu i pozostającym w tle miłego dnia i zmykam do pracy.
Paulisia |KOM|
11 wrz 2009 o godz. 10:57
Darcia…łoo.. to sie kobieto napisałaś
margit (KOM)
11 wrz 2009 o godz. 10:59
wklejam tutaj to co już wkleiłam pod poprzednim niusem
Witajcie w ten piękny wrześniowy poranek!
U mnie słonecznie aż miło popatrzeć. I jakoś tak lżej na sercu się robi
Witam sie z Wami po wczorajszym, przymusowym odwyku od stronki. Pokonały mnie wczoraj errory i to kilka razy. Otworzyć stronkę mogłam, ale już niusów przeczytać nie. W końcu się poddałam, bo jeszcze trochę i laptop wylądowałby za oknem.
I z tego co doczytałam to nie tylko m nie męczyła wczoraj ta przypadłość. Oby dzisiaj się historia nie powtórzyła.
Widzę, że choróbska się rozprzestrzeniają w tempie błyskawicznym. A mówiła odkazić spirytusem
Carmen dzięki za niusy! Niestety dopiero dzisiaj mogłam sie nimi cieszyć, ale lepiej późno niż wcale
betusia – Twoje “książkowe 11 minut” – powaliło mnie na łopatki
apsik, oshin – widzę, że odbieramy odcinek 163 bardzo podobnie. Ale my KOM-uszki po prostu myślimy podobnie
Kowalski- bardzo się cieszę, że udzielasz się na tej stronce. Twoje “trzeźwe” spostrzeżenia są bardzo trafne i pozwalają spojrzeć na niektóre sytuacje pod innym kątem. A to czasami jest bardzo wskazane
Kundzia – witaj wśród nas !
Darcia- zabieram się za Twoją analizę
Anonim
11 wrz 2009 o godz. 11:00
No Darcia nieźle budujesz napięcie
Czytam, czytam… a tu reszta na blogu
Ciekawe spostrzeżenia.
Pozdrawiam
KlaraV
Małgosia - mz.
11 wrz 2009 o godz. 11:00
Darcia – jak miło znowu czytać Twoje przemyślenia. Bardzo się cieszę, że jesteś z nami po długiej nieobecności
.
A teraz to już muszę uciekać.
Niespodzianka [100% KOM]"Zastanów się, proszę, co wybierasz. Czy chcesz żyć w prawdzie czy w kłamstwie, Czy chcesz być sobą czy świnią"
11 wrz 2009 o godz. 11:03
Error establishing a database connection ehhhh
errory wrocily
Anonim
11 wrz 2009 o godz. 11:03
No Darcia nieźle budujesz napięcie
Czytam, czytam… a tu reszta na blogu
Ciekawe spostrzeżenia. Pozdrawiam KlaraV
margit (KOM)
11 wrz 2009 o godz. 11:06
Darcia – dobrze powiedziane, a raczej napisane. Po resztę idę na Twój blog
anecia
11 wrz 2009 o godz. 11:07
A ja siedzę w starym poście
Dzięki carmen! ;**
wiolkaz
11 wrz 2009 o godz. 11:15
Darcia, chylę czoła, pięknie napisane!!
CLEO (KORZYSTAJC Z N95)
11 wrz 2009 o godz. 11:17
Witajcie kobietki :******** Po wczorajszym dołku wyjrzało słonko zza chmur kilkoma promyczkami
Widziałam 163 hip hip huuuuuuura!!!
Nie ma to jak yt w komórce, nieważne, że jakość nie do końca dobra, najważniejsze, że obejrzałam
Mareczek kanareczek tralalala
A Ulka jak się w niego wessała hahahahahahahaha!!!
Grrrrrrrr errory, już któryś raz skolei pisze tego komenta :/
anecia
11 wrz 2009 o godz. 11:19
CLEO, też wczoraj wspomniałam o Ulce, która tak się rzuciła na tego biednego Mareckiego
Sylwia
11 wrz 2009 o godz. 11:20
anecia
11 wrz 2009 o godz. 11:21
Sylwia
Ty weź znajdź tu taką która by NIE chciała
CLEO (KORZYSTAJC Z N95)
11 wrz 2009 o godz. 11:24
Ja też tak chce z Filipem to nie fair Julia Ty szczęściaro!!!
apsik (KOMetka)
11 wrz 2009 o godz. 11:27
Darcia, cóż moge napisać na temat Twojej analizy… Chyba tylko tyle, że jest genialna i rewelacyjnie napisana. Chylę czoła przed talentem …
Prawie identycznie zinterpretowałam te sceny, chociaż jestem już zdania, że Marek przed rozmową z Sebastianem jest świadomy swoich uczuć do Uli, może tylko nie jest jeszcze gotowy na wyznania…
jol[spokoKOM]
11 wrz 2009 o godz. 11:28
Darcia – no właśnie świetnie.. i od razu wiem czemu nie piszę analiz.. .. tylko czytam…..lubię przyjemnści….
idę koszenie jeszcze czeka.. no .. chyba zacznę…
apsik (KOMetka)
11 wrz 2009 o godz. 11:30
jol, spokojnie możesz pisac, bo to co wczoraj napisałaś też było świetne – masz swój styl.
apsik (KOMetka)
11 wrz 2009 o godz. 11:31
Taka mi jeszcze refleksja przyszła po odc 163, że Paula, dla której klasa jest najwyższą wartością, sama nigdy jej nie miała.
wiolkaz
11 wrz 2009 o godz. 11:33
apsik, zazwyczaj dążymy i chcemy tego czego nie mamy….
jol[spokoKOM]
11 wrz 2009 o godz. 11:35
apsik – Ty wiesz jak ja się teraz rumienię.. ciiiii
wiolkaz
11 wrz 2009 o godz. 11:35
jol, miłego i sprawnego koszenia! a jakby Ci sie spodobało, to zapraszam do mnie, też czeka na mnie ten obowiązek!
raaa (KOM-uszka!!!)
11 wrz 2009 o godz. 11:37
no nie mogłam się oprzeć i jeszcze raz obejrzałam 163…rozpływam się na końcówce
red
11 wrz 2009 o godz. 11:38
Supe. ! Dzieki Carmen.
ulaimarek.yoyo. pl
jol[spokoKOM]
11 wrz 2009 o godz. 11:38
wilkaz- a wiesz że lubię kosić.. słuchawki na uszy takie RMF .. pupa mi się kręci.. i śmigam połowę ogródka.. na drugięj mam kosiarki ekologiczne .. Oliwka i Czaruś się nazywają …hihi
wiolkaz
11 wrz 2009 o godz. 11:38
raa, witaj! wiem, o czym mówisz…… nawet wspomnienia tak działają!!!
red
11 wrz 2009 o godz. 11:40
Zauwazyliscie ze oni nie caluja sie tak jak przedtem?
moze mi sie zdaje ale w kazdym serialu pocalunek to
tylko wargi. Nie widac nigdy jezyka a Tu i owszem.
Moze oni naprawde do siebie cos czuja? co Wy na to?
jol[spokoKOM]
11 wrz 2009 o godz. 11:42
o i jeszcze raa… buziaki… ja go już dziś dwa razy oglądałam.. i pewnie jeszcze przed 18 ze dwa razy…hihi..
wiolkaz
11 wrz 2009 o godz. 11:42
jol, ja tez lubię kosić, tylko czasu na to za bardzo w tygodniu nie mam, bo późno w domu po pracy jestem, hihi, ależ Ty dziewczyno przedsiębiorcza jesteś!! ekologiczne kosiarki, no proszę!! no i u mnie jeszcze dodatkowy minus, bo słuchawek też nie posiadam… niby mogę śpiewać, ale co będe ludzi z okolicy wypędzać, starczy, że sami się wyprowadzją!
raaa (KOM-uszka!!!)
11 wrz 2009 o godz. 11:45
wiolkaz witaj kochana:***
CLEO (KORZYSTAJC Z N95)
11 wrz 2009 o godz. 11:46
UWAGA UWAGA UWAGA !!!!!!!!
Zbieram zgłoszenia na przesłanie mojego dzisiejszego radiowego wystąpienia(pisać na maila – większość już chyba zna)!!!
Po 14 będę słać hurtem!!!
jol[spokoKOM]
11 wrz 2009 o godz. 11:46
red – jakbym miała męża aktora to po takim serialu chyba bym wpadła w jakaś manię….hihi
raaa (KOM-uszka!!!)
11 wrz 2009 o godz. 11:46
jol witaj:*** haha co dawkujemy sobie szczęście w postaci 163
ja chyba też jeszcze raz sobie obejrzę
jol[spokoKOM]
11 wrz 2009 o godz. 11:48
raa- jak fajnie …do wieczora to będziemy upojone….ooo
megi (KOM)
11 wrz 2009 o godz. 11:49
Darcia pięknie to napisałaś , poprostu genialnie lepiej bym tego nie ujeła, rospływam sie , nie wiem tylko jak ja mam dalej pracować , w takim stanie to ja sie raczej do pracy nie nadaję .
apsik zgadzam sie z Tobą ja juz wczoraj pisałam, że wegłog mnie to Marek jest już świadomy swoich uczuć . A 164 tylko mnie w tym utwierdził . Jego rozmowa z Sebą , a póżniej symboliczne pozegnanie z Pauliną , zreszta samo zachowanie przy Uli uległo dużej zmianie , Marek nie jest już skrępowany , przytula ją spontanicznie całuje natych,iast zauważa ,że coś jest nie tak . Mowa jego ciała mówi : ona jest moja tylko moja , muszę o nią dbać , troszczyć się, pragnę z nią być
red
11 wrz 2009 o godz. 11:51
jol – Meza aktora, czy Filipa Bobka?
red
11 wrz 2009 o godz. 11:51
A jak Filipa to byla bys zazdrosna o BrzydUle?
jol[spokoKOM]
11 wrz 2009 o godz. 11:52
cleo – nie posiadam… moje gg 11720789 prześlij…. teraz zmykam….. jak coś to Cię będę szukała…
Donka19882
11 wrz 2009 o godz. 11:54
Darcia–świetna analiza
*****
margit (KOM)
11 wrz 2009 o godz. 11:56
widzę, że upajamy sie 163 odcinkiem…
Wiecie co, tak mnie naszła taka myśl, a właściwie nadzieja, że doczekam dnia kiedy Marek obije mordę Sebie za tą “brzydulę”. Ale w tedy musi wiedzieć już czego chce i być absolutnie pewny swoich uczuć. Musi zareagować jak prawdziwy, dojrzały mężczyzna, który nie pozwoli obrażać swojej kobiety
anecia
11 wrz 2009 o godz. 11:56
CLEO, na temat?
red
11 wrz 2009 o godz. 11:56
Darcia – Supeeer .!
carmen
11 wrz 2009 o godz. 11:56
CLEO (KORZYSTAJC Z N95); carmen@seriale.com.pl
Pozdrowienia dla wszystkich od odciętej od świata Mai!!!
jol[spokoKOM]
11 wrz 2009 o godz. 11:56
red – tak sobie myślę ze bym była zazrosna….. pewnie…. bym pomyślała o zostaniu aktorką…hihi.. i odwet…hihi
Dobra… bo jak nie zacznę kosić to będę miała przechlapane…
papapaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!
LaVamp25
11 wrz 2009 o godz. 11:56
pozdrawiam Was brzydulomaniaki- jestem z Wami i czytam co piszecie
, rzadko się odzywam , bo opieka nad LaVampiątkiem całkowicie mnie pochłania. Ściskam
CLEO (KORZYSTAJC Z N95)
11 wrz 2009 o godz. 11:58
raaa, red, jol, wiolkaz, apsik kochane :*********
red jak ona ma faceta, to pewnie myśli w tych chwilach o nim, żeby wiarygodnie wyszło… bo Julka i Filip – wątpię, że oni coś teges…
megi (KOM)
11 wrz 2009 o godz. 11:59
Witaj carmen pozdrów proszę od nas Maję , powiedz, że bardzo nam jej tu brakuje i czekamy z niecierpliwoscią na jej powrót