Najlepszy, najświeższy, najbogatszy blog o serialach!
W odcinku 177 dojdzie w końcu do poważnej rozmowy między Markiem (Filip Bobek) a Pauliną (Maja Hirsch).
- Marek… Z mojej strony sytuacja jest jasna – zacznie Paulina. – Dla dobra naszego związku jestem gotowa wybaczyć ci, to co zrobiłeś. Tyle razem przeszliśmy… Bywało różnie, ale naszą siłą zawsze było to, że potrafiliśmy sobie wybaczać. Bo wiedzieliśmy, że jest coś ważniejszego.
- Co? – zapyta zaskoczony Dobrzański.
- Nasz związek – odpowie Paula.
- Naprawdę w to wierzysz? Jeszcze?
- Tak samo jak twoi rodzice, przyjaciele… Wszyscy jeszcze wierzą – stwierdzi Paulina.
- Przecież nie mamy pobrać się dla nich, tylko dla siebie. Właśnie to najbardziej chciałbym żebyś zrozumiała.
- Mamy na to całe życie… Zamknijmy ten temat. Proszę… Jak będziesz chciał, wrócimy do tego jeszcze, po ślubie…
- Mamy po ślubie porozmawiać o naszym związku?
- To są zbyt poważne sprawy, żeby dać się ponieść emocjom. Dlatego odłóżmy to, ochłońmy… A na razie wyjdźmy stąd i powiedzmy wszystkim, że za tydzień spotykamy się w Mediolanie…
- Nie, Paula. Nie oszukujmy się dłużej. Ani siebie i naszych przyjaciół. Nie będzie żadnego ślubu.
Pytania do Was:
1. I co Wy na to WRESZCIE SZCZERE wyznanie Marka?
2. Jaka – Waszym zdaniem – będzie reakcja Pauli?
3. Pamiętacie o gwiazdkach?
Uwielbiamy seriale tak jak Ty. Mamy to szczęście, że możemy odwiedzać plany i rozmawiać z bohaterami filmów.
Tutaj chcemy się tym szczęściem podzielić z Tobą. :)
Donka19882
30 wrz 2009 o godz. 23:50
betusiu
**********
betusia vel brytfanka
30 wrz 2009 o godz. 23:51
Maja:*:*:*
kochanie !!!! i ja Ciebie nie widziałam bardzo dawno
Ja to jestem,tylko ostatnie dni byłam w Warszawie,a tam mam skąpe dojście do kompa i internet radiowy.raz jest,a raz go nie ma
Buziaczki:*:*:*
Lamia Reno (KOM-uszka - skręcona nóżka :-( )
30 wrz 2009 o godz. 23:51
Jejku nie no, nie mogę stąd odejść muszę się przywitać z Betusią moją – Betusiu witaj :-***********
Teraz mnie już nie ma, seryjka!
Lucyna
30 wrz 2009 o godz. 23:51
mgz2 Od razu polubiłyście. Ja się milo rozczarowałam, bo po zdjęciach i streszczeniach byłam pewna, że to straszny buc będzie. On i tak nie ma szans. Musi tylko trochę na marka podziałać jak płachta na byka. Należy się naszemu prezesikowi za głupotę trochę cierpienia.
jol
30 wrz 2009 o godz. 23:52
Lucyna …. ja po przeczytaniu nocnych komentarzy cały dzień myślałam o miękkich łapkach jeża.. hihi betusia..hej
betusiu hej..
betusia vel brytfanka
30 wrz 2009 o godz. 23:52
Donusia:*:*:*:*:*





moon:*:*:*:*
Lucynka:*:*:*:*:*
brygid:*:*:*:*
Lamiusia:*:*:*:*
Justi :*:*:*:*
Małgosia-mz:*:*:*:*
mgz2
30 wrz 2009 o godz. 23:53
Betusia w tym co piszesz o ładnych chłopcach coś jest….
Tylko dlaczego my kobiety zawsze lubimy te czarne, łobuzerskie charakterki ?????
Maja [KOM]
30 wrz 2009 o godz. 23:53
jol :**** witaj kochana… a teraz zmykam skrobnąć wam analize 174 odcinka
Lucyna
30 wrz 2009 o godz. 23:53
Coś czuję, że zbliża się okołopółnocna okupacja bloga i klopoty z dodawaniem komentarzy. Trzeba przeczekać. Będę później jak emocje opadną.
monika
30 wrz 2009 o godz. 23:53
Maja mozesz jeszcze raz napisac autorke tej ksiazki?
Donka19882
30 wrz 2009 o godz. 23:53
betusiu zgadzam się z Tobą ,
mi się podoba Piotr ,
betusia vel brytfanka
30 wrz 2009 o godz. 23:54
jol:*:*:*:*


mgz2:*:*:*:*
dudi:*:*:*:*
Przepraszam,jak kogoś pominęłam,bo będę sie tak witac godzinę,aż w końcu pójdę spać
Lamia Reno (KOM-uszka - skręcona nóżka :-( )
30 wrz 2009 o godz. 23:54
Nie no, muszę to napisać, Betusiu, no wiesz: cytuję: W przeciwieństwie do Marka dobrze mu patrzy z oczu. Czyli że Markowi źle patrzy z oczu? Jak to?
Maju, przybywaj bronić Marka!!!!
Teraz już znikam, na serio, naprawdę.
Żona Adama Kapcia........prywatnego Ojca Chrzestnego ;)
30 wrz 2009 o godz. 23:55
Dobry wieczór Wszystkim
i kolorowych snów…..tym Wszystkim,co już posnęli
wpadam przed północą……..
bo za chwil parę…….trudno będzie się tu dobić………
mam jeszcze trochę rzeczy do zrobienia……..
więc się objawię troszkę później……….
ale o rozsądnej godzinie
mgz2
30 wrz 2009 o godz. 23:56
Lucyna dla mnie ten aktor gra jakoś tak sztucznie i jest trochę rozleziony
A konkurencja dla Mareczka powinna byc jak najbardziej dlatego jakoś go strawię ale wolałabym żeby zainteresował się Ulą jakiś super przystojniak a nie taka ciepła kluseczka
Małgosia - mz.
30 wrz 2009 o godz. 23:56
dziewczyny – jak odnajdę zdjęcie, to jutro wam wyślę te cudne, miękkie łapki jeża, nie mogłam się nadziwić temu, (ale jeż niestety zmarł)
jol
30 wrz 2009 o godz. 23:57
mgz2… o przeprszam.. mojego nie przeczytałaś… ja mam stolarkie porównanie Piotr deska
Lucyna
30 wrz 2009 o godz. 23:57
jol nie sprawdziłam, bo dziś wyjątkowo żaden kolczasty osobnik się po sadzie nie pałętał. pies sprawdził dokładnie.
Wpadnę prawdziwa nocą a nie północą. Tym co wybyją do łóżeczek zanim się powtórnie pojawię życzę dobrej nocy.
jol
30 wrz 2009 o godz. 23:58
Malgosiamz… dzięki ci za te łapki…cały dzień sie śmiałam…hihi
betusia vel brytfanka
1 paź 2009 o godz. 00:00
Lamiuś:*:* kochana Ty moja córciu
Marek rzadko patrzy w oczy.raczej rozgląda sie po ścianach,bo z reguły kręci
Piotr jest diametralnie inny pod każdym względem.I zwróć uwagę,ze nie unika spojrzenia prosto w oczy
Ktoś kto ma szczere intencje nie boi sie takich spojrzeń
brygid'ylla :0)
1 paź 2009 o godz. 00:00
:0):0):0)
XClampa
1 paź 2009 o godz. 00:00
tak, mój nick ma sporo związku z mangą X autorstwa CLAMP:)
Odcinek 177…
To przede wszystkim Paulina – wyrachowana, zimna i dbająca o swój odcinek kobieta, która według zasady zachowania się ‘przyzwoicie’ odczekała swój czas zanim wreszcie może zabrać się do zlepiania rozbitej tafli lustra – w końcu dla niej wszyscy i wszystko jest lustrem, inni mają podziwiać jej ułożony świat, jej urodę i wdzięk.
Znacznie ciekawiej można spojrzeć na to z perspektywy ostatnich kilku odcinków – Paulina popłakała się przez Marka , wyprowadzona z równowagi przez jego domniemany romans pokazała swoją ludzką stronę, chcąc wymusić na Marku przeprosiny wobec Uli i nie potrafiła wytrzymać rozmowy w domu, kiedy Marek był już gotowy do pokazania swoich prawdziwych uczuć, i oczyszczenia się ze wszystkich nabudowanych przez lata kłamstw.
Ona naprawdę czuła coś do Marka, i to chyba jej największa tragedia – zakochana w mężczyźnie który w innej znalazł prawdę o sobie, w innej która pomogła mu dojrzeć na tyle sposobów.
Co nie usprawiedliwia jej braku klasy momentami, dulszczyzny.
Właściwie trudno winić Paulinę za to jaka jest, ponieważ jest to uwarunkowane jej dzieciństwem. Strata rodziców w przypadkowym wypadku samochodowym wywołuje ogromny stres w dziecku, jest ono pod ogromną presją zbudowania świata jakiego chcieli dla niej jej rodzice. Jej swoisty ego-centryzm (w porównaniu z Ulą nie potrafi zupełnie słuchać tego co ma Marek do powiedzenia, ignoruje jego potrzeby i słowa, a przecież momentami napięcie między Ulą a Markiem było nawet większe niż teraz przy rozpadzie związku Febo-Dobrzański) został wykreowany w dużym stopniu przez braciszka – Aleks z pewnością chciał ją chronić, wejść w rolę ojca, i był zapatrzony w nią jak w centrum swojego świata (co wcale nie przeszkadzało mu później używać jej do swoich gierek, on wydaje mi się od dawna jest zdania że Marek to nieodpowiedni kandydat, chyba jedynie dla świętego spokoju tyle czasu to ignorował)
Jakie to ciekawe, że kiedy wszędzie są lustra, człowiek nie dostrzega swoich wad.
A Paulina jest piękną (zdecydowanie ukłon w stronę Pani Maji Hirsch), inteligentną (czego już nie raz dowiodła) i rozsądną kobietą. Myślę, że gdyby zrozumiała jak niewiele wie o sobie, i popracowała nad wadami stworzyłaby szczęśliwy związek.
Niestety ze streszczeń wynika, że zamiast wyciągnąć wnioski postanowi zemścić się na Marku ze swoim bratem – o ile prostsze duchowo niż szukanie w sobie.
Marek wreszcie przejrzał na oczy, miło patrzeć na faceta który tyle siły potrafi z siebie wykrzesać dla kobiety
Życzę tego wszystkim mężczyznom.
mgz2
1 paź 2009 o godz. 00:01
jol kochana przepraszam cię za ten nietakt z mojej strony
jol
1 paź 2009 o godz. 00:03
mgz2…..bo te czarne łobuzerskie charakterki nie pozwalają się nudzić..hihi
CLEO(www.radio-parada.pl/content/view/2818/280/ - GŁOSOWAĆ!!!:D:D:D)
1 paź 2009 o godz. 00:04
Majuś pszczółko ja czytam z prędkością karabinu maszynowego hahahahahahahahahaha
…
brygid'ylla :0)
1 paź 2009 o godz. 00:04
Donka19882 o godz. 23:53 koment 900 popełniła wymieniając się z betusią na pietrykowe komentarze:0))))
betusiu, żonko – witajcie Koffane:0)
….ale ja juz żegnać się muszę…rankiem wstać trzeba,,,,ale jeszcze jestem na momencik:0))))
betusia vel brytfanka
1 paź 2009 o godz. 00:05
jol:*:* racja,ale też psują krew
Donka19882
1 paź 2009 o godz. 00:06
Żona Adama Kapcia.– witaj ,:)***
CLEO(www.radio-parada.pl/content/view/2818/280/ - GŁOSOWAĆ!!!:D:D:D)
1 paź 2009 o godz. 00:08
NOOOOOOOOOOOOOWY NIUUUUUUUUUUUUS
betusia vel brytfanka
1 paź 2009 o godz. 00:09
brygidko:*:*:* ja też sie żegnam,bo dopiero co przyjechałam,a o 6 muszę wstać
ŻAK :*:*:* i Ciebie kochaniutka całuję
moon:*:*:* A Ty gdzie sie podziewasz.Zdrówka Ci życzę,bo cos pisałaś ,ze chorujesz..?
brygid'ylla :0)
1 paź 2009 o godz. 00:09
…przepraszam, dawno tak wcześnie jeszcze nie znikłam, ah……
Dobranoc wszystkim, miłych konwersacji i dobrego niusa:0))))
Całusy zostawiam, dla tych którzy jeszcze na blog przybędą….
bierzcie, całysów u mnie dostatek:0):0):0)
…zmiatam do Nr 7, piąteczkę miziam, wieczko i oczko przymykam, bez odbioru – do odwołania…..
Maja [KOM]
1 paź 2009 o godz. 00:10
Żak gdzie Ty się diablico ukrywasz, ze Ciebie nie widzę??? jesli jesteś ukaż sie… to Ci buziaka prześlę…
Lucyna
1 paź 2009 o godz. 00:16
Donka właśnie sobie włączyłam “Boję się” . Śliczna.
Lucyna
1 paź 2009 o godz. 00:16
Maja ŻAK to rasowa zmora. Przed pierwszą rzadko ja spotkasz.
dudi
1 paź 2009 o godz. 00:18
dziekuję dziewczynki za miłe słowa – uwiebiam pisać i uwielbiam was czytać
- ostatnio moje pobyty tutaj mocno ograniczone czasowo gdyż ponieważ bo moja chłopina na zwolnieniu lekarskim- i moje nocne posiadówy nie są przez niego akceptowane- nie było to jak sobie czasem na nocny dyżurek poszedł- chulaj dusza do 4 a potem o 6 o matko kochana to już rano
Lucynko Hiacynta Bukiet to moja ukochana postać- mam całą kolekcję DVD z nią ryszardem – powolniakiem stokrotą tatusiem elżbietą i emetem – i sobie zapuszczam czasem dla lepszego humoru
i jeszcze jedna moja refleksja – odkąd między ulą i markiem rozgrywa się ta tragiczna sytuacja mam wrażenie jakby więcej było violi i jej żartów- to tak jakby na pogrzebie opowiadać kawały-spadam do jutra
ewa
1 paź 2009 o godz. 09:09
Marek powinien sie zakochać w Izie tej krawcowej od Pshemka
madzia 25
1 paź 2009 o godz. 18:10
WRESZCIE SZCZERE wyznanie Marka?