Najlepszy, najświeższy, najbogatszy blog o serialach!
Koszmar (horror) Uli
W poniedziałek ukazuje się kolejny numer dwutygodnika “Świat seriali”. Przeczytacie w nim między innymi o… ślubie Uli (Julia Kamińska). Z kim? Z doktorem Piotrem Sosnowskim (Maciej Brzoska)!
Mało tego: ksiądz, który udzieli im sakramentu małżeństwa, będzie miał twarz Marka Dobrzańskiego (Filip Bobek).
Oczywiście będzie to sen (koszmar, horror?) Uli. Ona wystąpi w klasycznej sukni ślubnej (oczywiście białej), a on – w odświętnym garniturze. A ksiądz z twarzą Marka będzie miał na sobie sutannę.
W pewnym momencie okaże się, że przysięgę małżeńską składa cała trójka, łącznie z księdzem! Co więcej: duchowny będzie patrzył na Ulę z takim samym uczuciem jak Piotr Sosnowski!
Pytanie do Was: Jakie będą odczucia Uli zaraz po przebudzeniu?
Uwielbiamy seriale tak jak Ty. Mamy to szczęście, że możemy odwiedzać plany i rozmawiać z bohaterami filmów.
Tutaj chcemy się tym szczęściem podzielić z Tobą. :)
KAŚKA,
7 lis 2009 o godz. 11:39
dobrze sandrax , ale mam prośbę jak już lukniesz to proszę odpisz mi na maila, podaje annah18@wp. pl, będę czekać:)
sandrax
7 lis 2009 o godz. 11:40
KAŚKA
WYCHODZI NA TO, ŻE MASZ RACJĘ
22 LUTEGO
Maki
7 lis 2009 o godz. 11:41
Cześć wpadłam na minutkę rozrywki.
Ula miała dwie sceny zazdrości:
1. pamiętne urodziny z Bartkiem w tle i Marek robiący jej sceny w samochodzie. Ula w efekcie chce odwołać spotkanie, wysiada z samochodu itd. Wszyscy pamiętamy. Marco Polo.
2. niezapowiedziana wizyta z Piotra z Markiem w tle. Następnego dnia to Ula biegnie, tłumaczy i przyjmuje z pokorą wybaczenie. To już jednak tylko MarcPol.
sandrax
7 lis 2009 o godz. 11:42
Kaśka przeczytałaś mój koemntarz czy wysłac na maila bo nie wiem?
Lucy hmmm… buahahaha. to Ulka będzie w kajdankach a… Marek w futerku
hihihi 
zawsze to coś xD
KAŚKA,
7 lis 2009 o godz. 11:42
sandrax:) jesteś kochana:). wiesz??.
KAŚKA,
7 lis 2009 o godz. 11:43
przeczytałam sandrax dziękuje:)
sandrax
7 lis 2009 o godz. 11:44
Kaśka ja? hihi
KAŚKA,
7 lis 2009 o godz. 11:46
tak sandrax ty:)
Maki
7 lis 2009 o godz. 11:47
Jeszcze tylko krótkie przemyślenia nt reklamy Prince Polo. Kiedy ja zobaczyłam po raz pierwszy, nie miałam pojęcia kim jest aktor grający w niej, niemniej jednak uznałam wtedy, ze jest to najprzystojniejszy młody facet jakiego widziałam od lat i w dodatku taki miły, no a teraz mogę sobie na niego popatrzeć codziennie, to takie miłe.
sandrax
7 lis 2009 o godz. 11:48
dziękuję miło mi
Lucyna tak teraz myślę nad terią lustrzaną i nie wsyztsko mi psuje w niej
bo wychodziłoby na to, że to Piotr zamknie Ule kajdankami, uratuje ja Marek.. hm w sumie, to to by było dobre
Marek w roli Ullki a Ulka w roli Marka, tyle, że Ulka by Marka nie okłamała i byłoby git
KAŚKA,
7 lis 2009 o godz. 11:49
ja zmykam pa wam do jutra
magda
7 lis 2009 o godz. 11:50
Serio KOSZMAR czy HORROR
wybieram HoRrOr
niedobrze mi
wole ulke i marka a piotr to taki ugh!!
jukaka
7 lis 2009 o godz. 11:50
CZEŚĆ!
Komenty nadrabiam. Świetne są -później się podzielę
Na razie tylko odnośnie :
– i wiesz? -ja też już jazdę rozważałam.
kasik -7 lis 2009 o godz. 11:28 – To jeszcze jedna mordka poznańska
Tylko przyzwoitość mnie do rodzinki przykuła.. tym bardziej, że pochorowani są a na dodatek koszatniczka wczoraj się “wykosiła” i przychówku bronić przed synkiem trzeba.
sandrax
7 lis 2009 o godz. 11:51
Maki wiesz co, ja jak zobaczyłam pierwszy raz te reklame, to widiząłam ją akurat pierwsyz raz u przyjaciółki i powiedziąłam jej, że strasznie przystojny ten facet w reklamie. Ona sie ze mnie smiala do teraz nie wiem dlaczego. No i jakos tak później nie myślałam o cudnym głłosie i dołeczkach pana z reklamy. A tu nagle on gra w Brzyduli
sandrax
7 lis 2009 o godz. 11:52
KAŚKA papap
tez wolę Mareczka 
:*
magda nie jesteś sama
jukaka hellow
kasik
7 lis 2009 o godz. 11:55
Paja masz rację, trochę to perfidne z jego strony Paullinę do tego wykorzystać. Ale tak jak pisałaś, zasłużyła sobie odwołując te targi, o nieporozumieniach wcześniejszych z odwołaniem zaręczyn nie wspomninając. Tylko, że to by już za zemstę mogło robić, a to do nowego Marka nie pasuje.
) A to że brał pod uwagę, że ona to może Uli w twarz wykrzyczeć…
Myślę, że on przede wszystkim chciał dać Paulinie do zrozumienia, że nie da Uli skrzywdzić, że będzie jej pomagał (a firma skorzysta na tym przy okazji
raaa
7 lis 2009 o godz. 11:58
dzień dobry
Lucymora
7 lis 2009 o godz. 12:00
kasik nie wiem czy w pracy możesz odebrać pocztę. Zobacz co znalazłam z behind the scenes NM.
youtube.com/watch?v=qoXUY7XGVSU
sandrax
7 lis 2009 o godz. 12:01
biore się za robotę. tak mni wciągnął osttanie czasy świat virtualny, że to jest nirnomalne
wszytsko zaniedbałam. lecę chociaż posprzatać. co prawda jestem chora i jak wyjdę na dwór too mnie jescsze bardziej rozłoży, no ale.. trudno.
całuję.
sandrax
7 lis 2009 o godz. 12:02
raaa ;*** hejj i pa
:*
Małgosia - mz.
7 lis 2009 o godz. 12:04
Witam gorąco Ekipę blogu
Witam wszystkich obecnych i w tle
pierwsi goście zlotowi przybyli już do Krakowa. Czekamy na pozostałych
kasik – a przez Warszawę nie masz lepszego połączenia, tak kiedyś jeździłam.
jukaka
7 lis 2009 o godz. 12:06
To się do paru komentarzy odniosę:
1. Żona Adama Kapcia…podobno…ŻAKlina- odnośnie Piotra w ślubnym gajerku: >>NieŻywy pod koszulą polówkę ukrył……na bank<>Kochane moja rzeczywistość – czytaj rodzicielka, ostatnio jakąś dziwną akcję prowadzi. Oburza się zmorzeniem mym, krzyczy, rękami macha. Nie wiem co się jej stało, nigdy się nie czepiała. A może po prostu nie wstawała w nocy? Hmmm…. A teraz wstaje i łazi, nie wiem po co… do łazienki… foszy się… grzmi… burzy… Ot, skropkowało mi się. Pójdę… bo mnie do psychiatry wysyła teraz hehe… Jakby nie wiedziała, ze już za późno… Jakaś nerwowa się zrobiła ostatnio. Menopauza chyba… Ech ciężkie jest życie dziecięcia…
Dobranoc kochanieńkie <>Rodzice tak mają – punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. ja swoich chłopaków tez gonie do łóżek.<>ja swoje odchudzanie rozpoczęłam 3 tyg temu….trzymam się, nie jem słodyczny, to znaczy jeden batonik na dzień i koniec ( w niedziele odpuszczam i pozwalam sobie na więcej)…<>żeby sprawdzić to co do Filipa, potrzebujemy jeszcze jednej sceny z kajdankami<<
-fajnie sobie wyobrazić Ulkę w tej roli…
A tak poważnie, to chyba Ulkę psychopata Piotr przykuje i to może nie koniecznie do krzesła czy kaloryfera… Może to będzie takie przykucie psychiczne, właśnie pod pozorem dobrej zabawy, przyjemności – i to Marek ją z tych okowów uwolni…
Z uzależnienia, długu wdzięczności, ślubu nie z milości – kajdanki mogą być rożne…
Pewnie znów mam co nadrabiać……..
sandrax
7 lis 2009 o godz. 12:07
Małgosiu ;*
oezuu, ale ja Wam zazdroszczę
ja też chcę się z Wami spotkać
Lucyna
7 lis 2009 o godz. 12:07
raaa:*
Paja:*
Witam.
Nie wiem co z tymi moimi nickami od wczoraj się dzieje. Wpisuję Lucyna, a wychodzi to co widać.
Miłego dnia wam życzę, mój miły nie będzie, bo idę grzebać w obrzydliwie mokrej i zimnej ziemi. Bleee.
kasik
7 lis 2009 o godz. 12:09
Jukaka
mnie tylko praca dzisiaj no i brak pociągu powrotnego o sensownej godzinie. I resztki rozsądku?
Maki fakt, a kto wie jakby się wieczór wtedy skończył, gdyby Bartek nie namieszał
Lucyna
7 lis 2009 o godz. 12:11
Małgosia-mz. życzę Wam wszystkim zlociarom krakowskim świetnej zabawy.
jukaka poczytać Twój misz masz nocno-poranny i….. nikt nic nie wie.
Idę, bo canny się same nie wykopią.
juta
7 lis 2009 o godz. 12:15
Witam w samo południe. :****
Widzę same moje bratnie duszę, dla każdej soczysty całus na dzień dobry.
Obiecałam, że będę i jestem
Komu gorącej herbatki z sokiem, bo u mnie na powiślu zimno jak na Syberii
sandrax
7 lis 2009 o godz. 12:15
komputer się wyłączył uuh.
tak jak Lucyna życzę Wam udego zlotu, bawcie się

liczę chociaż na jakieś relacje, może fotki
strasznie żałuję że mnie nie będzie
sandrax
7 lis 2009 o godz. 12:16
no i jak ja mam z tąd iść ?
juta ;*******
ja właśnie wypiłam grejfrutowo-ananosową
ale to nie to co Twoja
więc poprosze
Lamia Reno (errory kontratakują!)
7 lis 2009 o godz. 12:20
Cześć babeczki
Kurteczka, jak ja Wam zazdroszczę tego zlotu…
Że też ja muszę mieć tak daleko do tak pięknego miasta Krakowa….
No nic, co się odwlecze to się upiecze, może kiedyś będzie mi jeszcze dane i zobaczyć Kraków i się za Wami spotkać. Życzę Wam kochane dziewczynki miłego zlociku, będę czekać na relację
Buziaczki dla wszystkich
Lucynka :-***
Małgosia – mz. :-***** jeśli jeszcze jesteś, to pozdrów wszystkie dziewczynki zlotowe
kasik :-**
sandrax :-***
jukaka :-*** jak tam koszatniczki?
raaa :-***
juta
7 lis 2009 o godz. 12:20
raaa, o kochanie :***
Napadłam na Ciebie!
Mam dosyć dobre wieści co do naszego Warszawskiego zlotu, na razie mój kalendarz na 21 listopada stoi pusty, więc jest duże prawdopodobieństw, że gdzieś tam się pojawię. Nie wiem czy rano, czy popołudniu, bo coś mój brat mówił, żebym pojechała do Nałęczowa na godzin parę, i by potem ze mną przyjechał.
Ale wszystko jest na dobrej drodze
kasik
7 lis 2009 o godz. 12:22
Lucy skoro na bloga zaglądać mogę, to na pocztę tym bardziej
Za linę dziękuję, w wolnej chwili obejrzę.
I powodzenia z tymi krzaczorami, co je wykypować musisz
Małgosia
wszystkie opcje sprawdzałam, już przebolałam, nie będzie mnie jutro
jukaka
z tymi kajdanami. Bo tak właśnie może być z Piotrem, że Ula będzie się czuła zobowiązana, żeby z nim być. Bo skoro tak daleko zabrnie, to wycofac się nie powinna. Ciekawe, czy ten motyw też powtórzą…
to całkiem sensowne, co gadasz
Robota czeka, a ja co?
Biorę przykład z Lucy i co się oddalę.
jukaka
7 lis 2009 o godz. 12:22
SORRY!!!!
jeszcze raz spróbuję- sorry!

-7 lis 2009 o godz. 08:34 -”ja swoje odchudzanie rozpoczęłam 3 tyg temu….trzymam się, nie jem słodyczny, to znaczy jeden batonik na dzień i koniec ( w niedziele odpuszczam i pozwalam sobie na więcej)…”
Ja nie wiem czemu on tylko szczątki mej tworczości przepuszcza… i ten zlepek który przechodzi czyni ze mnie bezsensu gadającą
To się do paru komentarzy odniosę:
* Żona Adama Kapcia…podobno…ŻAKlina- odnośnie Piotra w ślubnym gajerku: “NieŻywy pod koszulą polówkę ukrył……na bank” – pewnie zamiast białej podkoszulki
* mad (wiedźma z wrzosowiska) – 7 lis 2009 o godz. 03:23 “Kochane moja rzeczywistość – czytaj rodzicielka, ostatnio jakąś dziwną akcję prowadzi. Oburza się zmorzeniem mym, krzyczy, rękami macha. Nie wiem co się jej stało, nigdy się nie czepiała. A może po prostu nie wstawała w nocy? Hmmm…. A teraz wstaje i łazi, nie wiem po co… do łazienki… foszy się… grzmi… burzy… Ot, skropkowało mi się. Pójdę… bo mnie do psychiatry wysyła teraz hehe… Jakby nie wiedziała, ze już za późno… Jakaś nerwowa się zrobiła ostatnio. Menopauza chyba… Ech ciężkie jest życie dziecięcia…
Dobranoc kochanieńkie”
i
Lucymora – 7 lis 2009 o godz. 03:39 “Rodzice tak mają – punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. ja swoich chłopaków tez gonie do łóżek.”
Mad kochanie – może to nie menopauza??? Może życie nocne starszym ssakom zakłócasz???
Kiedy dzieci nie ma w domu …(lub śpią) to jesteśmy ….
* Lucymora- 7 lis 2009 o godz. 04:23 -wiesz co to jest canna – o ogrodnicza żyłka! A ja jej w ogóle nie mam i w ogrodzie pustką wionie. Muszę na wiosnę już coś zacząć działać w tym względzie.
A co do canny to moja znajoma ma ją w kręgu kamiennym posadzoną, jak ją wykopuje to w tym miejscu ognisko czyni jesienno-zwiosenną porą, spala ogrodowe badyle, a na wiosnę znów cannę wsadza i na tych popiołach rośnie ponoć jak szalona.
* lawal -7 lis 2009 o godz. 04:58 – piękna przegląd – uśmiałam xię bardzo….
* 4ever- jestem kwiatem lotosu….chyba…..
-jak taka dieta… zadziała to ja chętnie w twe ślady pobieżę . Ale kto wie może to metoda skuteczna? – czasami najtrudniej wpaść na najprostszy pomysł- może pomoże… a jak nie to choć słodko będzie…
* sandrax -7 lis 2009 o godz. 09:30 – “żeby sprawdzić to co do Filipa, potrzebujemy jeszcze jednej sceny z kajdankami”
-fajnie sobie wyobrazić Ulkę w tej roli…
A tak poważnie, to chyba Ulkę psychopata Piotr przykuje i to może nie koniecznie do krzesła czy kaloryfera… Może to będzie takie przykucie psychiczne, właśnie pod pozorem dobrej zabawy, przyjemności – i to Marek ją z tych okowów uwolni…
Z uzależnienia, długu wdzięczności, ślubu nie z milości – kajdanki mogą być rożne…
Mam nadzieję , że całe wejdzie i na połidiotkę nie wyjdę ponownie… (bo do wariactwa to już się raczej wszystkie przyznajemy)…
juta
7 lis 2009 o godz. 12:24
sandrax!!! :********,no właśnie ja tu iść
Podstawiaj kubeczek, to Ci naleję coś dobrego
Lamia Reno (errory kontratakują!)
7 lis 2009 o godz. 12:27
juta :-**** jeszcze Ty się skryłaś. Nalewaj mi tu coś, byle prędko!
juta
7 lis 2009 o godz. 12:28
jukaka co do Twojego odniesienia do komentarza ŻAK-a.
Taki to ma już na stałe przyklejoną polówkę. Tym swoim lekarzyńskim potem cuchnącym. Ehh
Lamia-Seksbombo ,jak do Krakowa daleko, to może do stolicy bliżej?
raaa
7 lis 2009 o godz. 12:29
juta:*** to się bardzo ciesze
co do godziny to się dogadamy wszystkie 
Lucynka:***
Lamia:***
sandrax:***
kasik:***
małgosia mz.:*** miłego zlotu wam życzę
jukaka
7 lis 2009 o godz. 12:30
kasik -7 lis 2009 o godz. 12:22
Miło, że w tych szczątkacz co za pierwszym razem na blog wpuściło choć cień sensowności udało ci się dostrzec
Lamia Reno – kosze urodziły się wczoraj 3, przynajmniej tyle się nam udalo dostrzec. Są bardzo ładna- owlosione a nie łyse, mają od razu półotwarte oczka a ogonki niesamowicie długie w stosunku do reszty ciała.
A obie samice się nimi opiekują…
To wagły wylęg był- dokupiliśmy drugą ok. 2mc. temu i widać ciężarną
juta
7 lis 2009 o godz. 12:30
Lamia, proszę bardzo, herbatka z sokiem, dla pokrzepienia dusz grzebiących w Ziemi i życiu
Paja
7 lis 2009 o godz. 12:34
Lucyna – udanej pracy w ograde zicie. Ja ju takže nie lubim.
juta
7 lis 2009 o godz. 12:35
raaa, jest około 70% powodzenia, tego dnia spróbuję olewać mojego szefa.
powiedz mi tylko ile nas tam będzie?
Lamia Reno (errory kontratakują!)
7 lis 2009 o godz. 12:36
juta kochana do stolicy nie blisko i nie daleko, lecz w sam raz
Właśnie kochana myślę nad Warszawskim zlotem i też raczej musiałabym się rozejrzeć za jakimś noclegiem. No zobaczymy co z tego będzie, na razie myślę nad tym intensywnie
Dziękuję za herbatkę.
minia
7 lis 2009 o godz. 12:37
Ulka do slubu w klapkach haha ;P
a Filip w roli ksiedza.. jakby go krowa liznela po glowie ;D
juta
7 lis 2009 o godz. 12:40
Paja :** oh nie witałyśmy się jeszcze. Co u Ciebie słychać?
Dziękować tylko Bogu i wielebnemu Mareckiemu za cud soboty. Człowiek wstaje 0 9.00 strzepuję z ubrań codziennych 5cm warstwę kurzu, siada z herbatą przed komputerem, pełnia szczęścia
raaa
7 lis 2009 o godz. 12:41
juta narazie chetnych jest kilka osób, na pewno bedzie jol, Donka prawdopodobnie l i jeszcze słyszałam że wiolkaz no i ja
juta
7 lis 2009 o godz. 12:42
minia, fakt klapki pielęgniarskie stosowne do sytuacji
an5ka
7 lis 2009 o godz. 12:44
Komenty nadrobione.
Teorie naukowe w Brzyduli :
- teoria lustra
- kliny
- warstwy ( jeszcze w powijakach ; wierzchnia warstwa : śniedź i w dodatku poplątana – to może jakiś labirynt warstwowy . Jak tak dalej pójdzie to dojdziemy do czwartego wymiaru . Dacie wiarę ? )
Paja
7 lis 2009 o godz. 12:45
juta – i mnie niczego nowego. Naszescie
Dma (KWM)
7 lis 2009 o godz. 12:45
Witam szanowne Panie
tak przelotem w tym momencie 
ja z Puław (niedaleko Nałęczowa)
juta – mam pytanie – jeśli można oczywiście – skąd jesteś, bo może jesteśmy niedalekimi sąsiadkami
juta
7 lis 2009 o godz. 12:48
raaa jeszcze jest na szczęście czas, musimy wybrać miejsce spotkania, może gdzieś w centrum, godzinę, i mogłabym też Was zaprowadzić też do jakijś fajnej kawiarni, albo herbaciarni.
Lamia Reno (errory kontratakują!)
7 lis 2009 o godz. 12:49
Musiałam Wam to wkleić: jest to skrajny przypadek AB – demotywatory.pl/2070/Uzalezniony
Lamia Reno (errory kontratakują!)
7 lis 2009 o godz. 12:50
Pajeczka :-***
Dma :-***
juta
7 lis 2009 o godz. 12:51
Dma, ja jestem z Warszawy,ale mam rodzinę w Nałęczowie, w Puławach zresztą też
M92
7 lis 2009 o godz. 12:51
Hej wszystkim !
40 minut czytania i nadrobione z 700 komentarzy jak nie więcej przy okazji, analizując je wszystkie
Dzisiaj rano przeczytałem w końcu pamiętnik, nie darowałem sobie dalszego odwlekania i mnie zaciekawił ostatni akapit(po zmianie wizerunku a przed wejściem do firmy):
“A przede wszystkim to ja nie mogę go zobaczyć, bo zaraz wszystko bym mu wybaczyła. A tak przecież nie wolno robić, to by była porażka, już w ogóle by mnie nie szanował. Muszę wytrzymać.”
I tak mi się wydaję, że te wszystkie próby z Piotrem, jak dla mnie to nie jest wmawianie sobie, że ona chce próbować z kimś innym związku – dla mnie po części stara się zapomnieć o Marku, chociaż wie, że to nie przyniesie skutku a bardziej chce mu dać do zrozumienia, że jak mają być to razem to ona wszelkich zdrad i kłamstw nie będzie mu tak łatwo przebaczać jak Paulina i chce go sprawdzić w ten sposób czy ten związek w przyszłości ma sens
Takie mam mniemanie, że Julia pisząc to musiała znać jakiś zarys przyszłości Ulki, że tak sobie zakończyła pamiętnik, że na 99.99% to wszystko zakończy się piękną miłością Uli i Marka
No to tyle, jak mi przyjdzie jeszcze coś do głowy o czym zapomniałem napisać to dam znać
Pozdrawiam
raaa
7 lis 2009 o godz. 12:51
juta jeszcze się dokładniej zgadamy
ale tez mysle ze centrum bedzie najlepsze
Gryzia (pospolite poruszenie)
7 lis 2009 o godz. 12:52
Witajcie
Ja dziś czarną polewkę warzę. Kto nie wie co to – zupa z krwi kaczki (lub gęsi). Symbolika chyba znana.
Specjalna porcja dla Pijawy Zmiętepolo
Evka xD
7 lis 2009 o godz. 12:52
minia zgadzam sie
Dma (KWM)
7 lis 2009 o godz. 12:53
juta
no proszę jaki ten świat mały
M92
7 lis 2009 o godz. 12:55
A nie dopisałem, że “będąc” niby z Piotrem sprawdzi starania Marka, czy tak łatwo z niej nie zrezygnuje i nie zaprzestanie walki
O i tyle!
Paja
7 lis 2009 o godz. 12:57
Lamia Reno ***
Lamia Reno (errory kontratakują!)
7 lis 2009 o godz. 12:59
Gryzia :-*** oj tak tak, dla Zmiętego polo jak znalazł
jukaka
7 lis 2009 o godz. 13:03
M92 -witamy męski punkt widzenia
Przyda się.
Ale jeśli Ula Piotra traktuje tak jak piszesz to wredna z niej baba i bezwzględna – a to chyba coś nie tak… Nie sądzę by Piotrka tak uprzedmiotowiła by go tylko jako papierek lakmusowy traktować…
Gryzia (pospolite poruszenie) -7 lis 2009 o godz. 12:52 -symbolika znana, znana- studia mi się zaraz przypomniały… swojskie klimaty…
A któż to na obiad przychodzi , że go aż tak…? ZmiętePolo?
an5ka
7 lis 2009 o godz. 13:04
Gryzia : dolej mu tam tranu
juta
7 lis 2009 o godz. 13:04
raaa, to mogę Was zaprowadzić, hmmm do Pijalni czekolady, kawiarni jest tam od cholery i można poszukać herbaciarni, bo ja tam za często nie bywam w centrum, może raxz na tydziń, jak już
Nie mogę się doczekać
Dma, mały oj , mały średnio goszczę tam co 3 lub 4 tygodnie, całe szczęścia ma nie daleko, góra 2h jazdy pociągiem, nie to co moja siostra z Gdańska
jukaka
7 lis 2009 o godz. 13:05
Lamia Reno – hee hee co za zbieżniość w typowaniu gości na gryziowym obiadku.
troszkę w tło mykam z córą pograć…
sandrax
7 lis 2009 o godz. 13:06
moja genialna mama kazała mi umyć okno na tarasie i umyć korytarz cały. jezu. ja do niej że jestem chora,a ona do mnie że ona też.
eeh.. czuje, że zamiast polepszyć to mi się pogorszy ;/
juta jak mus to mus, musialam zejśc, jescze musze podłoge umyć więc niedługo wrócę
jukaka tez tak myślę, ale smiesznie byloby zobaczyc scene w ktorejj piotr przykowa ulke kajdankami a amrek ja ratuje i takie sama sytuuejce między Ulą a Markiem jak Markiem a Ulą.
lece wymyć podłogę
ps. Gosia Socha jaka ona śliczna. teraz w na wspólnej jest
juta
7 lis 2009 o godz. 13:07
Gryzia, a niech się udławi,nie wiem kota masz?
Sierści mu można dorzucić, a niech mu kłaczek śmiercią będzie
Marek to Prince, a Piotr tylko Polo
Małgoś
7 lis 2009 o godz. 13:07
Hej dziewczynki, troszkę się rozpisałam …Buziaczki
Klin 8 – Prawda nie zawsze jest lepsza
Miłość i prawda – naczynia połączone.
Zamknięcie na miłość powoduje zamknięcie na prawdę!!!! Mniej prawdy, więcej kłamstwa …
Do Uli zaczyna docierać, że coś nie jest w porządku. Nie wie co, ale WIE!! Pyta siebie, pyta swoja najlepszą przyjaciółkę:
“Czy ja – tojeszcze ja???? Czy się zmieniłam???” “Czy jestem inna, może gorsza???? – pytania znowu nie dają spokoju. “Czy to ubranie i wygląd tak wpłynęły na moje wnętrze????” A może coś innego???
Terapia, której celem jest eliminacja miłości, odrzucenie uczuć i rezygnacja ze szczęścia przynosi niestety efekty uboczne. Mniej prawdy również w życiu. Cierpi serce, cierpi dusza …
“Kiedyś nie okłamamłabym …. powiedziałabym prawdę”
Prawda i miłość, naczynia połączone. Wyrzuty sumienia koją słowa przyjaciółki … teraz z Ciebie Prezes i wtedy wolno mijać się z prawdą. Cel uswięca środki ….
Wyrzuty sumienia łagodnieją – lek na miłość, znieczula Ulę coraz bardziej …
Piotr, recepta na całe zło, poradzi i w sprawach zawodowych. Tylko on mi został … pomoże, może wszystko. Omamy wzrokowe, nikt inny, tylko Piotr …zaburzenia postrzegania …to Piotr. Może przeszczepić serce, może wszystko.
Lekarz wie, że jesli placebo działa, nie wolno minąć żadnej dawki. “Pomogłem, to dobrze. Kolejny zbieg okolicznosci działa na moją korzyść. I niech tak zostanie. Cel uświęca środki …”
Uli na samą myśl, że może to był Marek, ból ściska serce. Tylko nie on!!! Nic już od niego nie chcę. Chcę zapomnieć. Nic nie może zakłócić misternie zaplanowanej kuracji, która daje tak cudowne efekty nawet w życiu zawodowym, w firmie.
Serce krwawi, ale zamek trzymający miłość w więzieniu, jest coraz bardziej stabilny.
Miłość do Marka żyje głęboko w sercu Uli. Ona o tym wie….
Kiedy zwycięży prawda – wygra miłość… ale Ula jeszcze o tym nie wie ..
Teraz wierzy, że prawda nie zawsze jest lepsza ….
Ciąg dalszy nastąpi…
Lamia Reno (errory kontratakują!)
7 lis 2009 o godz. 13:08
Babeczki muszę spadać robić obiadek – fasolkę po bretońsku, mniamciu
Jak wrócę to Was poczęstuję
Pa pa :-*******
M92
7 lis 2009 o godz. 13:10
Szczerze taką miałbym nadzieję, żeby go uprzedmiotowiła, dlatego taką wersję napisałem
Ja jednak mam wrażenie, że ten akapit na coś kierunkuje, może do końca nie wybadałem jeszcze za bardzo na co, ale nie wierzę za bardzo w tą konieczność zakochania się w Piotrze i próbowaniu z nim, byle żeby o Marku zapomnieć