Najlepszy, najświeższy, najbogatszy blog o serialach!
Koszmar (horror) Uli
W poniedziałek ukazuje się kolejny numer dwutygodnika “Świat seriali”. Przeczytacie w nim między innymi o… ślubie Uli (Julia Kamińska). Z kim? Z doktorem Piotrem Sosnowskim (Maciej Brzoska)!
Mało tego: ksiądz, który udzieli im sakramentu małżeństwa, będzie miał twarz Marka Dobrzańskiego (Filip Bobek).
Oczywiście będzie to sen (koszmar, horror?) Uli. Ona wystąpi w klasycznej sukni ślubnej (oczywiście białej), a on – w odświętnym garniturze. A ksiądz z twarzą Marka będzie miał na sobie sutannę.
W pewnym momencie okaże się, że przysięgę małżeńską składa cała trójka, łącznie z księdzem! Co więcej: duchowny będzie patrzył na Ulę z takim samym uczuciem jak Piotr Sosnowski!
Pytanie do Was: Jakie będą odczucia Uli zaraz po przebudzeniu?
Uwielbiamy seriale tak jak Ty. Mamy to szczęście, że możemy odwiedzać plany i rozmawiać z bohaterami filmów.
Tutaj chcemy się tym szczęściem podzielić z Tobą. :)
Małgoś
6 lis 2009 o godz. 22:36
Jak wy wklejacie te wiadomości, mnie stronka robi się taka dziwna, że nie wiem co z nią zrobić, albo mnie strzela w Kosmos.
Jol
Małgosia mz pisała, aby wkleić kliny, to próbuję :
“Ula, czyli klin, klinem”
Pierwszy klin – Rady Przyjaciół
Ostatnie dni zupełnie zburzyły szczęście i spokój Ulci. Wszystko, w co ostatnio wierzyła, co dawało Jej szczęście i było nadzieją na bycie kochaną i kochającą, aż do końca życia – legło w gruzach. Marek ją zwiódł, oszukał, wykorzystał. Marek jej nie kochał. Drwił z niej, poniżał, manipulował dla osiągnięcia swoich celów.
Ula nie wie co zrobić, walczy ze sobą, z uczuciem, które wbrew rozsądkowi nie chce jej opouścić. Nie powie nikomu prawdy, nie może …to jest zbyt osobiste, to klęska, do której przyznaje się tylko przed soba.
Ale wokół są przyjaciele i Ula, aby zagłuszyć swoje serce, zaczyna ich coraz uważniej słuchać.
A oni radzą: zapomnij, on Ciebie nie był wart, jesteś kolejną, z którą tak postąpił, wybij go sobie z głowy …WYJEDŹ !!!!
Marek dopomina się o rozmowę, daje kwiaty, oszukuje dalej …. trzeba z tym skończyć.
Realizuje pomysł przyjaciół, nie swój, bo skołatana dusza nie pozwala racjonalnie myśleć.
Drugi klin – Wyjazd na Mazury
W Uli dojrzewa decyzja – na wyjeździe zapomnę, tam Marek da mi spokój, co z oczu, to z serca!!!!
Decyzja o wyjeździe to pierwszy krok, by zabić tę miłość .. ale tak mówi Uli nieracjonalny w tym momencie rozum, a co mówi Ulci serce????? Ono krwawi i z każdą chwilą chwilą boli coraz bardziej. Ale miłość nie odchodzi …Spokój, choć oczekiwany też nie przychodzi. Wszystko przypomina Marka, on sam też nie daje za wygraną, dzwoni, pisze list, który Ula z chęcią by przeczytała, ale rozum każe go spalić. Ula próbuje zamknąć drzwi do swego serca, ale one jej nie słuchają. Klucz do ich zamka ma już ktoś inny – ON. Niepokój rośnie, nie da się tak szybko wybić Marka z serca, potrzeba nowego klina.
Trzeci klin – Piotr Nieznajomy
Pojawił się nagle, irytował, ale też intrygował. Rozbawiał, choć był to śmiech przez łzy. Złościł, ale i zaciekawiał. Nieznajomy, ktoremu można powiedzieć więcej niż przyjaciołom, tacie. Objazdowy konfesjonał dla anonimowej duszy. Ale oprócz spowiedzi, spowiednik zaczyna udzielać rad. Ocenia. Relacje niezobowiązujące przechodzą w przygodę, której Ula mówi NIE. Pocałunek miesza Uli w glowie. Trzeba uciec od Nieznajomego. Uciec do Marka????? Też nie. Ula jest w potrzasku …postępuje więc zgodnie z zasadą: Jutro też będzie dzień …. jakoś to będzie. Nie chce nowych zobowiązań, boi się i nie jest gotowa, nie chce Nieznajomego, wyrzuca więc numer telefonu.
Czwarty Klin – Piotr Przyjaciel.
W domu nie jest lepiej. Znowu rady Przyjaciół. Ala, Marek – może ten piecyk nie jest tak gorący?
Wizyta Marka, może wszystko da się naprawić… może serce znowu drga w tonie jego słów.
I znowu cios. Słowa Izy – on się już pocieszył!!!!! Klaudia – dla wszystkich to powrót Marka do starych nawyków, dla serca Uli – to zdrada!!!!
Wizyta Piota i powrót do pomysłu “konfesjonał” znowu jest przy mnie i dla mnie. Przyjaciele radzą – on miły, dobry, przyjaciel, przy ktorym zapomnisz. Nie pamiętać – to jedyna myśl, choć serce boli coraz bardziej ….
Piąty Klin – Piotr zasłona dymna.
Przemiana, Ula jest sobą zdziwiona, czy to ja, czy nie ja???? Aby zmylić Marka potrzebuje jeszcze czegoś więce – zasłony dymnej, Piotra!!! Nowa Ula. Nowy Przyjaciel, ależ tak, to doskonały pomysł. Niech się dzieje co chce. Odegram się na Marku, niech ma.
Ale pomoże też, ratuje firmę, bo przecież tam pracuję Iza, Ela … Ula pyta siebie KOGO CHCĘ OSZUKAĆ???? i zna odpowiedź.
Siebie samej nie oszuka, ale Marka ????
Wizyta w FD – do Marka: Już wychodzę, jestem umówiona !! Tylko z kim ??? Przecież jest Piotr!!!! Przyjedź do mnie, jestem w firmie. Drugie spotkanie Piotra i Marka – obojętność Marka????
Wyjście do klubu – może się spotkamy, Marek zobaczy, że nie tylko jako Prezes sobie poradzę, jako kobieta też!!!!!
Ale zasłona dymna nie chce bierna. A Ula też sobie nie radzi. Nic nam nie przeszkodziło ????Sprawy toczą się dalej. Pocałunek!!! Co zrobi Ula? Będzie myśleć, jutro też jest dzień…. Coś z tym zrobię!
Szósty klin – Maska na twarz
Pocałunek wprowadził chaos w myślach Uli. Zasłona dymna tak nie postępuje…. Zasłona dymna tak nie całuje … Zasłona dymna nie dodaje kłopotów, kiedy tyle jest ich wokół.
Zasłona dymna po prostu jest !
Jeszcze dzwoni …. chce coś wyjaśniać ???? Nie teraz …teraz są ważniejsze sprawy …W głowie jak w niemym kinie szybko przesuwają się obrazy Marek, Piotr, Marek … komentarz Lektora nie wyjaśnia wiele…. Marek, Piotr, Marek …Ula nie wie, co ma myśleć … Najlepiej nie myśleć nic.
Ale przyjaciele nie próżnują … Ala, Ela …on taki dobry, przystojny, mądry .. kuszą Piotrem …. jak wąż jabłkiem.
A Ula – Ewa jest gotowa ulec. Ula daje sobie nową szansę … może jednak “tak” dla Piotra ???? To nic, że “tak” Piotrowi powie tylko głowa … Przecież na miłości budowała już nie jeden, a dwa związki. Może teraz pora na Niemiłość ???? Maska na twarz, Ula ma juz doświadczenie, maska dla Marka jest już dopasowana do jej twarzy od jakiegoś czasu, inna maska dla Piotra, to już nie jest wielki kłopot….
Wizyta Piotra i kwiaty zaskakują. Przyszedł za szybko …było, minęło … A może POWINNAM coś powiedzieć ??? Myśli Uli pracuja jak komputer … program raz uruchomiony nie chce się zatrzymać … Piotr …. Nieme kino przeradza się w rzeczywistość … Piotr …Marek …Piotr….
Marek – jest, a miało go nie być!!!!
Maska dla Piotra, maska dla Marka. Obie spadają z twarzy Uli. Wyjsciem jest ucieczka od większego zła – uciec od Marka, nabrać dystansu.
Spotkanie przy windzie – wrócił Piotr – Konfesjonał, który poucza, ocenia i chce usłyszeć ..więcej grzechów nie pamiętam … tylko, czy Ulę na to będzie stać?? Nie w tej chwili … o tym pomyśli później.
Na Marka sypią się gromy … to nie tak miało być, miałeś zniknąć z mojego zycia , nie potrzebuję Ciebie … idź sobie …..
Ula nakłada maskę na twarz … znowy jesteśmy w teatrze jednego aktora i dwóch widzów.
….tylko jak długo to wytrzymam … ???????
Klin 7 – Produkt miłościopodobny
Ta część się pisze
Lamia Reno (errory kontratakują!)
6 lis 2009 o godz. 22:38
Cześć wszystkim!
No i mamy nasz domek. Ale errory nadal w natarciu….
Ja nie mam siły na nie… Stronkę, to mi przez pół godziny ładowało…. Wiem, że to masz domek, ale może było by lepiej pisać tam, na tamtym blogu? Bo nie wiem jak Wy ale ja nie daję rady w takim tempie…..
Znikam, poczekam, może później będzie choć ciut lepiej to wpadnę znów.
Buziaczki dla wszystkich :-******
kaśka,
6 lis 2009 o godz. 22:40
jupi w końcu wiem kiedy Ulka cieplak się urodziła, a z skąd a z pamiętnika brzyduli który dzisiaj kupiłam i który już przeczytałam.
jol
6 lis 2009 o godz. 22:41
Czarna..Marek staje na wysokości zadania…. robi to co powinien i jak powinien…..no w każdym razie tak jak ja to bym widziała… a zachowanie Uli….mozna przemilczeć..bo to ogólno dostępne miejsce i nie wypada używac właściwych dla niej obecnie określeń…hihi
dedusia
6 lis 2009 o godz. 22:42
Witam nocną zmianę.
Nie sądzicie, że zapewnienie Julii, że będzie biała sukienka mogło dotyczyć właśnie tego jej snu? Ale do rzeczy.
204 – już historyczny.
Już się stęskniłam za Sofią Loren z Rysiowa – trzeba kuć żelazo póki gorące – Ula Prezes – Bartuś pracownik. Chociaż „ten cały haj laj to niejednemu odbił się palmom w głowie”. Józef wije się jak piskorz, żeby nie być nieuprzejmym dla sąsiadki. Sąsiadeczka ubrdała sobie koligacje i już. No ale na Józefowe „Oni mają swoją przeszłość i to zamkniętą” So.. So.. Sofia. „nie będę pchać dziecka, Bartusia, na taką niepewną przyszłość jak ona teraz taka!” i sprawa załatwiona.
Paulina – zwija się jak w ukropie, żeby zaszkodzić Uli. W ogóle nie myśli o FD a właściwie to myśli, że wszystko co Ula sobą reprezentuje i co wymyśli jest demodee, nie trendy jednym słowem passe. Ten jej uśmieszek na pysiu jak mówi ”Idzie Pani jak burza. Byleby się Pani za szybko nie wypaliła.”, a przecież już wie, że z targów nici. Skorpionica. Ale już w rozmowie z Markiem tak się nie uśmiecha. W ogóle się nie uśmiecha. Mało, na jej słowa:” Wszystko to robisz nie dla Firmy, ale dla dobra Cieplak, która i tak nie chce się znać” szczerość Marka wprawia ją w osłupienie „I której będę cały czas pomagał. I to się nie zmieni”. Paula milknie. Nie ma nic do powiedzenia.
Viola – cudnie „To jest dużo gorsze niż mój wiersz”.
Piotr-rozległeznajomości-Sosnowski: pozwolę sobie przytoczyć swoją wczorajszo-gościnną wypowiedź na jego temat:
Pomimo pomyj na Piotrową głowę, pomimo tego, że mnie denerwują jego spotkania z Ulą – nadal go lubię. Ma chłopak, jak do tej pory szczęście:
– zdobył przychylność Uli, bo spotkał ją w trudnym dla niej momencie;
- znalazł ją w Rysiowie, dzięki koleżankom,
- pocałował ją a ona nie ma o to pretensji,
- wzbudził w niej poczucie winy wychodząc z gabinetu ,
- Ula zadzwoniła do niego pierwsza i zaproponowała spotkanie,
- rzuciła mu się na szyję i wyściskała bo wszedł pierwszy do gabinetu
To wszystko mnie denerwuje, ale, no naprawdę lubię go. I cały czas żałuję, że scenarzyści nie pomyśleli o parze dla niego. Innej niż Ula.
Dzisiaj znów odezwało się szczęście Piotrowe – te nie do końca wypowiedziane myśli jego i Uli doprowadzają do tego, że Piotr dostaje buziaka (w policzek, ale zawsze). Nie wiemy, czy Ula podziękowała mu mówiąc, że dziękuje za załatwienie Targów – czy też nie. Ale, chyba jednak nie. Piotrowi jest z Ulą dobrze, spokojnie, jest z nią szczęśliwy. Niedobrze dla Piotra, dobrze dla Uli, a że jest jeszcze Sebastian.
Piotrek ocknij się. Ula nie dla Ciebie. Będziesz cierpiał. Ponieważ Cię lubię – życzę Ci dobrze.
Jasiek-Kinga życzę wam jak najlepiej. A, widać, że jesteście na dobrej drodze.
Maciek-jasnowidz: „bardziej już bym pomyślał, że to Marek próbuje odkupić swoje winy..” – prorokuj dalej Maciusiu.
Nie było dziś Mistrza – szkoda. Ale był za to Harcerz-Niewidzialnaręka-Marek. Cudne oczęta na słowa Sebastiana „Rozdział trzeci „Czekając na Ulę Cieplak”. W rozmowie z Iwoną – która, bardzo po kobiecemu wie, że chodzi o coś więcej – jest prosząco-nieugięty. Nie wyjaśniając zbyt wiele jednocześnie osiąga to co chce. I te jego gesty do Iwony – niemów, że to ja. Uli musi się udać, ale nie musi wiedzieć, że nad nią czuwam. Upust swojej frustracji daje w rozmowie z Paulą – nawet nie stara się ukryć przed nią, że pomaga Uli, że robi to wszystko dla niej. Tak trzymaj.
Ula – dwa kroki w przód jeden do tyłu. Co za życie. Dobrze, że jest Piotr, który tchnie optymizmem, nadzieją i pocieszeniem. Jak na razie, rozmowy z nim wyciszają ją. Przekonanej o jego wielkich możliwościach Uli, sama obecność Piotra dobrze robi. Poza tym, tylko powiedziała mu o swoich kłopotach i – „nic nie wie, nikogo nie zna, nic nie musi no a ..” No tak. Piotr Wielki, nawet się nie przyznał. Jeszcze raz to powiem: jak to dobrze, że jest Sebastian.
„Mam słabość do pomagających. Zwłaszcza, jak się z tym nie afiszują” – Ulka TRZYMAM ZA SŁOWO.
Łosoś vel rybka zwana Wandą :)
6 lis 2009 o godz. 22:44
d o b r a n o c Miłych pogaduszek nocnych wszystkim
Tosca
6 lis 2009 o godz. 22:44
KlaraV cudnie !!!
Gryzia(pospolite ruszenie) – dziękuję , nie taka znowu genialna, ale ten kawałek dosyć pasuje do losów naszych bohaterów
Gryzia (pospolite poruszenie)
6 lis 2009 o godz. 22:44
Paja
A u nas jakieś 3 lata temu hitem była czeska piosenka “Jozin z bażin” wylansowana zresztą przez telewizję TVN. Niezwykle zabawni panowie występowali i przyjechali nawet do Polski.
Małgoś
6 lis 2009 o godz. 22:46
Lucy, ja z psinka już byłam
Udanego spaceru
Babeczki
??????
Ja też się boję, co będziemy robić PO
Może ma ktoś jakiś dobry pomysł??? Chętnie go poznam
Donka19882
6 lis 2009 o godz. 22:47
Lucyna+ oj szkoda szkoda , czemu ty tak daleko mieszkasz____
ja tylko bilety kupiłam na Targi,i w niedziele odbieram dworca ,Ze mnie kiepska organizatorka
mistmist (to jest dużo gorsze niż mój wiersz)
6 lis 2009 o godz. 22:47
Zauważyliście, że Ulka lunch z doktorkiem w kalendarzyk wpisała?
No dobrze, dobrze, przynajmniej nie zapomniała… do niego zadzwonić i odwołać.
Jak sobie porównuję Ulę szykującą się na spotkanie z Markiem kiedyś, te jej emocje, myśli w dymkach, błyszczące oczy… teraz tak mi zgrzyta, jakby kto paznokciem po szybie pojechał, aj…
jol
6 lis 2009 o godz. 22:48
Lucyna ..Tylko to Cie niepokoi co po 235….ja wpadam w panikę…serial….blog….. co to będzie…. ciemno wszędzie….głucho wszędzie…..hihi
Donka19882
6 lis 2009 o godz. 22:51
Małgoś+ witaj ,*****
jol
6 lis 2009 o godz. 22:51
Małgoś….wyjedziemy do samotni….no zaczniemy stosowć kliny…hihi
jukaka
6 lis 2009 o godz. 22:52
nie wiem czemu wkleiło tylko część mego posta . Spróbuję jeszcze raz:
an5ka
6 lis 2009 o godz. 21:33- (jukaka : Marek prowadził z Iwoną rozmowe biznesową i to nie jej sprawa , jakie i czy były motywy prywatne działania Marka)
Wg. mnie ważne jest co Marek Iwonie powiedział. Wczoraj to pisałam na zastępczym b l o g u więc wkleję
Marecki wg, mnie na pewno Iwonie powiedział o co chodzi.
Bo przecież powiedział jej, że się przez ten rok ogromnie zmienił.
I że się rozstał z Pauliną, co wywołało duże zainteresowanie Iwony…
Sądzę, że powiedziawszy „ A” powiedział też cały alfabet – aż do „Z” – inaczej Iwona mogłaby to odebrać jako szansę dla siebie, liczyć na coś ze s t r o n y Marka.
Gdyby ten był nadal świnią to tak byłoby nawet wygodniej – wykorzystałby jej złudzenia i tyle. Ale ustaliłyśmy że jest już kanarkiem. Nie może zatem grać znaczonymi kartami.
I to tak niecnie znaczonymi… znów wykorzystać jakąś kobietę… Dlatego na pewno wszystko jej powiedział. Jak Klaudii.
A poza niechęcią do nieczystych zagrywek i obawy, że mogłoby to do Uli dotrzeć jest jeszcze jeden aspekt tej domniemanej przeze mnie markowej szczerości: on wręcz rozpaczliwie potrzebuje mówić o swojej miłości.
Na to odpisała margoxx -listopad 5th, 2009 at 21:59 -
>>Jukaka – a może ona go po prostu lubi???? Co????<<
jukaka -listopad 5th, 2009 at 22:09
oczywiście że taką możliwość dopuszczam. Nawet właśnie ze wzg. na jej oczywistość jej nie podałam, a skupiłam się na tym że może chce zyskać uczucie lub “polisę ubezpieczeniową”.
teraz, po dorzuceniu powyższego jako suplementu już OK???
Ciekawe czy wejdzie cały……….
dedusia
6 lis 2009 o godz. 22:54
Paja 19:51 „Co do Piotra – jestem zdecidowana – on Ule manipuluje” – a dlaczego nie? Znasz polskie przysłowie: Na wojnie i w miłości wszystkie chwyty dozwolone? Piotrowi zależy na Uli to sobie manipuluje. Kiedyś Małgoś napisała, „Piotrowi zależy, żeby dzięki Uli czuł się dobrze. Markowi zależy, żeby Uli było z nim dobrze.” I to jest właśnie sprawa priorytetów. A że Piotr manipuluje? Marek też manipulował i co? Na zdrowie mu to nie wyszło to może Piotrowi też?
Kowalski 20.36 – Im bliżej końca filmu tym częstsze będą awarie – przepadnij maro, tfu , tfu na psa urok, i jeszcze trzy razy tfu Tfu tfu przez lewe ramię – Kowalski „przestań szerzyć defektyzm”
Marzenek 20.55 „Ciekawe jakie kłamstewko zaserwuje lekarzyna Ulce jako wyjaśnienie… „ Przepraszam, ale Cię nie rozumiem. Jakie wyjaśnienie Piotr jest winien Uli? Wyjaśnienie jej błędnego mniemania? Przecież on jej nic nie powiedział poza kilkoma słowami otuchy. On jej jeszcze nigdy nie oszukał, a przypuszczam, że o załatwieniu przez kokoś targów dla Uli nawet nie wie. Więc co niby ma jej wyjaśniać?!?!
raaa 20.55 –Sebastian zazdrości Markowi tego uczucia (powiedział mu nawet o tym przecież). Te wszystkie zabiegi, żeby Marka gdzieś wyciągnąć, wynikają z tego, że Sebastian nie może uwierzyć do końca w taką miłość i próbuje SOBIE udowodnić, że odrobina alkoholu, sprzyjające warunki i proszę .. można się zapomnieć – stąd pomysł z Klaudią, wyjścia do Klubu itp. Myślę, że Seba bardziej chce coś udowodnić sobie niż komukolwiek innemu. Nenia 6 lis 2009 o godz. 21:31 j.w.
KlaraV 21.13 – „bo Marek wie, że Ula nie wie, ale nie wie, że Ula myśli, że to Piotr, a Ula nie wie, że to Marek, a myśli, że Piotr i cieszy się z tej pomocy” – SUPR ZBITKA
mistmist (to jest dużo gorsze niż mój wiersz) 6 lis 2009 o godz. 21:34 – mnie by już tylko to zadowoliło
Tosca
6 lis 2009 o godz. 22:12
KlaraV
6 lis 2009 o godz. 22:28 -dajcie coś jeszcze w tym stylu. Mnie się to podoba. Jestem za.
Małgoś 6 lis 2009 o godz. 22:36 –czekam z niecierpliwością na kolejnego klina.
Małgoś
6 lis 2009 o godz. 22:54
Dziś stronka wygrała (na razie
), idę pisać klin … wracam na nocną zmianę
Buziaki dla tych, którzy w tym czasie pójdą sprawdzić, czy ich nie ma w łóżeczku i dla tych, którzy zostaną na stronce, lub na nią wejdą
Tosca
6 lis 2009 o godz. 22:55
Robię się śpiąca a k
omputer wszczyna bunt więc żegnam się z Wami i dobrej nocki życzę wszystkim !
jukaka
6 lis 2009 o godz. 22:55
Kowalski – orientuj się
poczta
Małgoś
6 lis 2009 o godz. 22:58
jol
tfu …co na to Twój ślubny ?????? Wie co masz w głowie???
dedusia
lecę pisać
jol
6 lis 2009 o godz. 22:58
papa zmykam…dobranoc..buziaki..
jukaka
6 lis 2009 o godz. 22:58
KlaraV , Tosca – no no- opłaciło się kuć klasyków – przynajmniej na blogu można błysnąć
Podziwiam!
Małgoś
6 lis 2009 o godz. 23:00
Donka, odebrałaś pocztę ????
dobranocka, tylko nie gadaj przez sen o klinach
Jol
Coco
6 lis 2009 o godz. 23:00
Oh . nie ! Marek przyjął Święcenia Kapłańskie ! Nie może się ożenić ! . ; PP ; DD Śmiechowo . ; DD
Tosca
6 lis 2009 o godz. 23:02
Dedusia pomyślę nad następną przeróbką.
Idę spać, może mnie coś natchnie podczas snu…
Dobranoc
Maki
6 lis 2009 o godz. 23:03
Witam wieczorową porą. Nawet udało mi się komentarze nadrobić. SWB uwielbiam Cie czytać.
Paju kochanie, tak to był uwielbiany i pamiętany u nas (pewnie u Was też) dr Strosmajer, a te słowa stały się u nas kultowe.
Małgosiu-mz proszę nie udzielaj nagany Kowalskiemu, dobrze gada, a gościnna stronka była jak zbawienie. Dla mnie na pewno, bo mogłam przynajmniej wyładować emocje dotyczące Piotra słownie, a nie np wyrzucając telewizor przez okno.
Co do 204 to mam nadzieję, że Ulka nie zapomni, że lubi tych co udzielają pomocy i się z tym nie afiszują. Mam nadzieję, że zmiana w kontaktach Kinga-Jasiek zapowiada zmianę Ula-Marek, no to, że się zmieni wiemy ze streszczeń.
Zastanawiałam się kogo jeszcze przypomina mi Piotr oprócz męża mojej przyjaciółki. Otóż w “Barwach szczęścia” jest DOKTOR PSYCHOPATA RAFAŁ, ten sam typ co nasz, tylko nasz się jeszcze nie ujawnił.
Zmiana w Marku nawet mnie zaskoczyła. Dzieje się coś dziwnego, tak jakby zamienili się z Ulką duszami. On prawdomówny do bólu, ona zaczyna kręcić i kłamać (Pshemko, Piotr). Jak w filmie z Meg Rayan.
Do Pauliny zaczyna docierać co znaczy prawdziwa miłość i być może to ją też zmieni na tyle, że Marek spojrzy na nią łagodniejszym okiem.
Skąd ona wie, że Ulka nie chce znać Marka?
Oni rozmawiają jak ludzie, którzy dobrze się znają i są sobie jednak bliscy. Rozmawiali po kumpelsku, a to może się dla Ulinej miłości źle skończyć.
jol
6 lis 2009 o godz. 23:04
Małgoś..nie czyta….hihi ale musze go czymś zająć..papa
Kowalski
6 lis 2009 o godz. 23:06
Lucyna ; nikt w internecie nie jest w pełni anonimowy.
Lucyna
6 lis 2009 o godz. 23:06
dedusia moja prawie krajanko czemu lubisz tego pana? Przecież on jakiś lekkoduch jest. Powinien wiedzie c, że Ula ma kłopoty, bo zarządza wielką firmą, a on jej obiecuje (padło to słowo przy okazji rozległych znajomości) gruszki na wierzbie. Przecież to jakiś totalnie niedojrzały osobnik. I dlaczego o tej porze nie jest w szpitalu? na stażu to się haruje jak dzika mrówka i jeszcze trzeba zarabiać na chleb z masłem, bo stażyści są marnie opłacani. A rozmowy Uli z Piotrem ją wyciszają, bo są oparte na składanych bez pokrycia obietnicach (pewnie sobie myślał, że jest super hiper gościu z poczuciem humoru) niedomówieniach . Czy z Markiem nie było podobnie? Czy ta niby mądra dziewczyna nie uczy się na własnych błędach?
Ja Ciebie nie mogę zrozumieć. Why, tell me, why?
Gryzia “Jozin z bażin” to hicior z ub. roku. Ze Szkła Kontaktowego.
Maki
6 lis 2009 o godz. 23:06
Tosca, najbardziej lapidarne i najtrafniejsze streszczenie pozostałych odcinków (chyba, że scenarzyści zafundują nam baaardzo oryginalne zakończenie). Świetne.
Gryzia (pospolite poruszenie)
6 lis 2009 o godz. 23:07
Po 235 zaczynamy oglądać i analizować od odc. 1 z perspektywy wszystkowiedzących.
Dziś obejrzałam 115-135, jak mi teraz brakuje monologów Uli, dużo ich wtedy było…
Marek zmienił się zewnętrznie, jakby mniej charakteryzacji u Filipa, rysy twarzy nawet inne. Filip chyba zmęczony, bo w ostatnich odcinkach szczuplejszy. Popatrzcie sobie, przyznacie mi rację.
dedusia
6 lis 2009 o godz. 23:09
jukaka
6 lis 2009 o godz. 22:52 – co do relacji Iwona-Marek, to sądzę, że jednak jej nie powiedział ponieważ w 2004 mówi o Uli „znajoma” a Iwona mówi, że myśli, że to coś więcej niż targi Firma więc chyba o Uli nie wie.
Małgoś – czekam cierpliwie
sniibsuniia
6 lis 2009 o godz. 23:12
ha ha ha Marek jako ksiądz?? ja nie mogę buhahahaha!!!!
mi zdjęcia najbardziej się podobają 5,7,8
oj dla niego takie przylizane włosy nie pasują
Marzenek
6 lis 2009 o godz. 23:13
Zgadzam się z Lucyną “Łosoś scenarzyści nie robią z nas idiotów tylko z Ulki”. Zidiocili nam Ulkę zwłaszcza uczuciowo i emocjonalnie i tego wybaczyć im nie mogę. A teraz grzecznie idę spać.
Dobranoc!
Nenia
6 lis 2009 o godz. 23:13
Od rozmowy telefonicznej Uli z Piotrem z 204 coś mi świtało i już wiem, co:
Piotr trochę mi przypomina w tej scenie Maćka, próbującego zbajerować Violettę na nieistniejący odrzutowiec.
Wiadomo, Maciek popełnił błąd, ale nie chciał źle, itd…
Ale Piotr nie musi przecież tych “gruszek na wierzbie” Uli oferować, żeby zdobyć jej przychylność. Wystarczyłoby, żeby powiedział: “Nie mogę nic dla ciebie zrobić, ale możesz na mnie liczyć”. Tak powiedziałby na jego miejscu Marek i tak zachowałby się uczciwy, szczery, rysiowiański chłopak.
Abuuu_ (Chora... ;/)
6 lis 2009 o godz. 23:15
Witajcie wieczorną, a bardziej to już nocną porą


Odcinek 204 obejrzany.
Oczywiście Ulka nie skapowała się że to Marek jej pomógł, tylko postawiła na Piotra… Wrr….
Ale na szczęście Seba ją uświadomi …
I Dąbrowska była. Ostatnio często pojawia się w odcinkach
Jak ja nie znoszę tego jej “Bartusia” …
No ale nic… Ogólnie odcinek nawet, nawet… Ale czegoś mi brakowało… xD
Donka19882
6 lis 2009 o godz. 23:15
cos to tło mnie dzisiaj za bardzo popchania
Magos ‘ tak odebrałam ***
megi
6 lis 2009 o godz. 23:17
Witam wszystkich
, cieszę się , że blog działa, co prawda strasznie muli, ale to mi nie przeszkadza ważnie, że można sie tu dostać.
Carmen dzieki za nius tym razem rozbawił mnie do łez, widok Filipa w ornacie , bezcenny, juz czekam na ten odcinek , a co do pytania to mam nadzieję, że Ula po tym sennym horrorze, wyciągnie wreszcie właściwe wnioski i przestanie się oszukiwać.
Po 204 mam wrażenie , że ten doktorzyna jej jakiś “czip” do mózgu wczepił. Ula zachowuje się jak jakiś cyborg, ona nawet nie zastanawia się nad tym co się dzieje, bo według niej wszystko co się dzieje dotyczy Piotra, który swoja cudowna mocą uzdrawia cały chory świat dookoła. Co za naiwność ? Justi masz rację “Gdyby głupota miała skrzydła latałaby pani jak gołębica”.
Dobrze , że chociaż Maciej zachował trochę zdrowego rozsądku i nie do końca uwierzył w cudowne moce doktorzyny, kto wie może jeszcze będzie miał swój udział w pogodzeniu naszych gołąbeczków .
Mam nadzieję, że Cebulek mnie nie zawiedzie dosadnie wytłumaczy Pani zaślepionej kto tak na prawdę stoi za tymi wszystkimi cudami . Ciekawe, czy wtedy przypomni sobie słowa wypowiedziane przy furtce: ” mam słabość do pomagających , zwłaszcza jak się z tym nie afiszują ”
Maki
6 lis 2009 o godz. 23:17
dedusia 22:42
Chociaż „ten cały haj laj to niejednemu odbił się palmom w głowie”
To zdanie uświadomiło mi, że może nasza Sofia jest to Viola 40 lat później.
an5ka
6 lis 2009 o godz. 23:19
Zaczynam się zastanawiac – kto kim w FD manipuluję : Viola Sebulkiem na pewno. Viola Pauliną czy Paulina Violą. A może i tak i tak .
Istnieje realne niebezpieczeństwo, że za chwilę dojdę do wniosku, że wszyscy wszystkimi manipulują.
Moze teoria gier coś tu pomoże ( to taki dział matematyki ) zajmujący się badaniem optymalnego zachowania w przypadku konfliktu interesów. Znam tylko hasło.
Bo my tu się trochę na tej poplątanej śniedzi skupiamy.
A jeżeli wybór prezesa Dobrzańskiego był taki :
- albo ja i zwolnienie 10% załogi.
- albo Aleks i 40 % załogi na bruk , docelowo szwalnie w Chinach , a projektanci, w centrali we Włoszech.
Ha!
W końcu to jest wojna, a jak jest wojna , to muszą być ofiary.
CLEO (Panu Spontancznemu mówię zdecydowanie NIE!!!:/)
6 lis 2009 o godz. 23:21
Przyszłam zaznaczyć, że żyję i mam się dobrze
Idę na Teksańską Masakrę Piłą Mechaniczną:Początek, bo żadnej części nie widziałam
kaśka,
6 lis 2009 o godz. 23:22
pa wam nikt nie odpisałam:(
Tosca
6 lis 2009 o godz. 23:22
Już miałam się kłaść ale przyszło mi coś do głowy:
Litwo (czyli Uleńko) ojczyzno (miłości) moja!
Ty jesteś jak zdrowie.
Ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie , kto cię stracił.
Dziś piękność twą w całej ozdobie
Widzę i opisuję , bo tęsknie po tobie
Nenia
6 lis 2009 o godz. 23:22
megi :**
Z tym czipem to całkiem prawdopodobne… Ulka się zachowuje jak nie-Ulka.
I też liczę na Maćka. Widać, że coś mu świta w związku z Markiem…
KlaraV
6 lis 2009 o godz. 23:23
Zwycięstwo w walce z ubraniami i w między czasie pranko było, ale poległam na komentach. Peletonu dziś nie dogonię, może jutro będzie lepiej.
Miłego zmorkowania Kochani, do jutra.
Dobranoc
Czuję się zaszczycona, że mogłam Was poczytać.
Anonim
6 lis 2009 o godz. 23:25
jol po prostu po 235 będziemy wszyscy kwiatami lotosu przy wigilii według przepisu Martus1.
dedusia skarbie “Boluś(Kowalski), przestań szerzyć defektyzm” to jeden z moich ulubionych cytatów z kabaretonu”Z tyłu sklepu” Laskowika. Jakim cudem 18-stka może znać takiego klasyka?
Tosca
KlaraV
następne przeróbki mile z mojej strony widziane.
Maki …hm…zamiana dusz…ciekawe.
jukaka
6 lis 2009 o godz. 23:25
dedusia – 6 lis 2009 o godz. 23:09 – właśnie o to chodzi – bo wyrażałam zawód (wcześniej) że jednak Marek nie powiedział Iwonie co go z Ulką łączy, na co An5ka stwierdzila że po co jej miał mówić – i dlatego wkleiłam to z wczoraj… Bo uważam że to jednak jest ważne co Iwonie powiedział (a dlaczego to ważne to właśnie w tym wczorajszym komencie pisałam) i zawiodlam się dziś że tego nie uczynił.
Mam nadzieję że łapiesz o co mi chodzi? Bo ja dziś jaśniej nie umię
dedusia
6 lis 2009 o godz. 23:25
Lucyna 6 lis 2009 o godz. 23:06 – musiałam jeszcze raz odsłuchać rozmowę Piotra i Uli –Lucynko – prawie krajanko – Piotr powiedział tylko „ja zobaczę co da się zrobić”. A w szpitalu może miał nocny dyżur i teraz ma wolne? A Ula uczy się na własnych błędach ale dla mnie to nie oznacza totalnej nieufności do całego świata. Jeśli Ula przyłapie Piotra na kłamstwie to do niego również straci zaufanie i Piotr u niej straci. Dobrze życzę Uli i Markowi (zauważ MARKOWI) ale nie mogę życzyć źle Piotrowi. Choćby dlatego, że moim zdaniem, on jej naprawdę pomaga (może nawet jak Xenna, pamiętasz?). Odrywa jej myśli od Marka, a to Ulę rozpraszałoby i denerwowało i jeszcze bardziej odrywało od spraw FD.
Dlatego lubię tę postać.
Maki
6 lis 2009 o godz. 23:26
No dziewczyny idę spać.
Kolejny odcinek w którym śladu Adama męża Turka nie było, ale nadrobiłam ten brak bo go sobie na żywo pooglądałam, ale to już zupełnie inna historia.
Pa, do rana, niech Wam się ksiądz Marek przyśni.
jukaka
6 lis 2009 o godz. 23:30
megi
6 lis 2009 o godz. 23:17 (mam wrażenie , że ten doktorzyna jej jakiś “czip” do mózgu wczepił. Ula zachowuje się jak jakiś cyborg)
-no tok myślenia słuszny tylko on jej to dopośladkowo zapodał
– na Mazurach – i wtedy głupiec zaczęła.
dedusia
6 lis 2009 o godz. 23:30
Nenia 6 lis 2009 o godz. 23:13 “Nie mogę nic dla ciebie zrobić, ale możesz na mnie liczyć”. Tak powiedziałby na jego miejscu Marek – Nenia ale kiedy by tak powiedział? TERAZ. A miał 100 000 okazji żeby powiedzieć to dużo wcześniej. I co? Za późno poszedł po rozum do głowy.
ola
6 lis 2009 o godz. 23:32
Carmen moze dodasz jakiegos newsa o północy pliss;))
Elli.. [Filipkowa Panna]
6 lis 2009 o godz. 23:33
Filipa zmienili nie do poznania!
Widzę, że nasz domek znów otwarty
Zamki naoliwione, półki w nienaruszonym stanie
No, no.. Podoba mi się
A tak w ogóle to: Witam! Jeszcze nie odcięli mi dostępu do życia
jukaka
6 lis 2009 o godz. 23:34
Dobranoc zmykającym …. i tym co już umknęły /li
margoxx
6 lis 2009 o godz. 23:34
Witajcie Dziubki
Nareszcie mogę zajrzeć.
Klara – dzięki tobie dostałam olśnienia, że pranie zalega w pralce i należy je rozwiesić.
Idę teraz poczytać
dedusia
6 lis 2009 o godz. 23:35
Maki 6 lis 2009 o godz. 23:17 – Panie się nigdy nie spotkały u Uli. A może to rodzina co?
Jukaka 23.25 – łapię, łapię
Lucyna
6 lis 2009 o godz. 23:35
Raz się nie podpisałam i znowu mnie zanonimowało (23:25). Działam na dwa fronty i jestem z deczka rozproszona.
dedusia ja Tobie nie bronię niczego. Lub (?) sobie co tam chcesz. Ja nadal uważam, że Piotr to wielkie nieporozumienie.
Lekarze naprawdę nie maja zbyt dużo czasu na wałęsanie się po mieście, szczególnie ci na stażu. Zresztą powiedział, że ZNA się na modzie. To Zmiętepolo Wypchajdżins!!! Ja wysiadam z tego tramwaju.
Muszę odrobić mailową pańszczyznę. Znikam na chwil parę.
Dobranoc każdemu kogo w międzyczasie porwie Morfi życzę.
Lucyna
Justi
6 lis 2009 o godz. 23:36
Tło mnie pochłonęło na chwilę (czyt. wieczorna toaleta
) już nadrabiam komentarze
Widzę parę analiz – jukaka, dedusia, Maki
…. ktoś jeszcze?
megi
6 lis 2009 o godz. 23:36
Klara V zazdroszczę ja rewolucję w swojej szafie juz trzeci tydzień przekładam ta walka mnie przeraża , ale kiedyś bedę musiała
CLEO (Panu Spontancznemu mówię zdecydowanie NIE!!!:/)
6 lis 2009 o godz. 23:36
Dziewczynki ja zupełnie nie kumam o czym piszecie, bo jestem do tyłu o 5 odcinków kurde blaszka:/… O co chodzi z tą Iwoną, po co Marek się z nią spotkał???…
Paja
6 lis 2009 o godz. 23:37
Jestem – ja kolacje gotowila.
megi – to coPiotr z Ula robi – u nas sie tomu mowi – vymývání mozku. I dobrze to funguje. Dla tego ona jest taka jaka jest
Gryzia – mnie takže brakuje, že Ula nie mowi do sebe. Ja myslim, že my bychom liepiej zrozumiali jej zachowaniu.
Maki – dr. Štrosmajer mi raz reke pocalowal
Jožin z Bažin od Ivana Mládka – to byl u nas hit 30 let nazad. Ivan Mládek o tom mowil, jak on robi koncerty w Polce.
dedusia
6 lis 2009 o godz. 23:42
Anonim 23.25 – nie wiem kto jesteś, ale chyba do rana nie zasnę – 18-latka ?. Skąd takie przypuszczenie? Zapewniam Cię Anonimie że mam dużo więcej latek. Ale 18-latka jest dla mnie SUPER. Się cieszę. A Laskowik (ten z lat wcześniejszych) jest dla mnie najlepszym satyrykiem. Dorównuje mu tylko Daukszewicz – choć to zupełnie inna liga i właściwie porównywać nie ma co (Pan Krzysztof jest dla mnie również number 1).
18-latka – DASZ WIARĘ!
an5ka
6 lis 2009 o godz. 23:43
Propozycje tematów maturalnych albo i nie.
1. Miłość czy obowiązek .Rozwiń temat bazując na dylematach moralnych Urszuli Cieplak w momencie podejmowania przez nią a decyzji o sfałszowaniu raportu.
2. Wojna dwóch światów : Rysiów Okolica kontra Stołeczny
3. Czy prawda jest zawsze dobrym rozwiazaniem . Rozwiń temat posługując sie cytatami z Brzyduli
Maki
6 lis 2009 o godz. 23:43
dedusia, a od kiedy stażysta ma wolne po dyżurze. Toż to jakiś abstrakt.
wczoraj ziałam ogniem w kierunku Piotra na twoje-seriale, facet ma w sobie tyle szczerości, co Paulina szacunku dla biednych.
(Chciałam napisać co Viola mądrości, ale ta wyraźnie mądrzeje ostatnio).
Najpierw przedstawia siebie jako kardiologa (choć dopiero staż zaczął), później już jest kardiochirurgiem, za chwilę temu geniuszowi zaproponują wyjazd do Stanów, a na koniec wszystko okaże się ściemą. Szantażuje emocjonalnie Ulkę, a 204 odcinku ją zwyczajnie okłamał. Przecież na jej prośbę, żeby sprawdził, czy nie ma kogoś znajomego na targach, powiedział, że zobaczy co da się zrobić, choć nikogo tam nie znał. Wiele by pisać, ale już nie mam siły do tego psychola.
Nawiasem mówiąc, Ulka powinna porozmawiać z jego pierwszą żoną zanim mu zaufa. Znam kilka takich związków, nieszczęśliwych, których udałoby się uniknąć, gdyby dziewczyna przed, rozmówiła się z byłą.
jukaka
6 lis 2009 o godz. 23:44
Paja !
A ja jeszcze pamiętam “nikto ne ma doma” o takim chłopcu z misiem… Stare czasy…
a tak żeby was powkurzać to Piotr w tym gangu całkiem całkiem…
A tego markowego krawata z dzisiejszego odcinka nie cierpię.
I czemu go tak ciągle nosi – jak mu już nowych garniturów nie kupują to by choć w wielość krawatów poszli….
Małgoś
6 lis 2009 o godz. 23:45
Klin 7 – Produkt miłościopodobny
Choroba wymaga leczenia. W pamięci Uli przesuwają się kolejne recepty, które stosowała na Marka …. na każdej z nich, w składzie pojawia się lek o nazwie P i o t r.
Lek bezpieczny, przyjemny w stosowaniu, poprawiający samopoczucie. Ula jest tak przejęta cudownym składem, że nie doczytuje ulotki do końca.
Działania uboczne: stosowany w nadmiarze wywołuje alergię, nudności i wymioty. Upośledza sprawnośc umysłową i koordynację ruchów. Powoduje omamy wzrokowe. W skrajnych przypadkach silnie toksyczny.
Piotr …lek na wszystkie problemy ??? Trzeba spróbować klin – klinem … lepszy wróbel w garści, niż kanarek na dachu.:)
Tego będę się trzymać …tylko, żeby zadzwonił, coś długo się nie odzywa. I ta Violka, ze swoimi problemami … Piotr dzwoń, dzwoń, dla kogoś muszę być ważna, jedyna, kochana …. myśli znowu nie dają Uli spokoju, może się obraził, może zrezygnował ???? Nogi odzwierciedlają jeden z objawów – brak koordynacji ruchowej … tup,tup,tup, Piotr dzwoń …. tup, tup, zadzwoń, nie możesz mi tego zrobić …już dwa razy zostałam sama … .
Telefon dzwoni – … kolejna dawka leku spowalnia reakcje, toksyna znieczula ….
Na spotkaniu będzie okazja pogadać, utrwalić efekt dochodzenia do zdrowia ….zagadać serce.
Rozmowa uspokaja, nie gniewa się, nie zostawi mnie samej…
Na recepcie pisanej przez życie pojawiają się kolejne medyczne wskazania – Całowanie???? Będę próbował jeszcze raz???
Ula nie wie, jak potraktować to wyznanie, pomyśli później ..tak będzie lepiej …Ale może lekarz wie co mówi. Wie jak leczyć. Zna się na tym???
Marek, Piotr – miłość, produkt miłościopodobny, Marek, Piotr – oryginał, falsyfikat … czy tak wygląda miłość …
Marek i ja !!!!!, Piotr i ja ?????
Może tak, przecież go lubię … Ula buduje w sobie pomysł na “Siebie i Piotra” – produkt miłościopochodny …lek na całe zło.
mistmist (to jest dużo gorsze niż mój wiersz)
6 lis 2009 o godz. 23:46
Uważajcie na Maki. Ona naprawdę Piotra nie lubi
dedusia
6 lis 2009 o godz. 23:46
Lucyna to CIEBIE zanonimowało? Tym bardziej zapewniam – kurrrrteczka mam więcej niż 18, sporo więcej.
Maki
6 lis 2009 o godz. 23:46
an5ka genialne.
CARMEN, czy mogłabyś zasugerować wydanie na DVD scen które nie weszły do serialu?
Paja
6 lis 2009 o godz. 23:46
jukaka – tak ten film nie znam