Najlepszy, najświeższy, najbogatszy blog o serialach!
Uwaga spoiler! Odcinek 206
W odcinku 206 dojdzie do spotkania Uli (Julia Kamińska) z Markiem (Filip Bobek), po którym Cieplakówna dojdzie do zadziwiającego wniosku.W rozmowie z Maćkiem (Krzysztof Czeczot) stwierdzi, że… wyleczyła się z uczuć do Marka. – Rozmawiałam z nim i nic, kompletnie nic. Dasz wiarę? – zapyta przyjaciela.- Pan Marek Dobrzański to przeszłość, mówię ci.
Pytania do Was:
1. Czy Maciek uwierzy w zapewnienia Uli i co jej odpowie?
2. Czy w czasie rozmowy z Markiem Cieplakówna zgodzi się na jego stałe wizyty w F&D?
Uwielbiamy seriale tak jak Ty. Mamy to szczęście, że możemy odwiedzać plany i rozmawiać z bohaterami filmów.
Tutaj chcemy się tym szczęściem podzielić z Tobą. :)
crissy
10 lis 2009 o godz. 22:13
O, Czarnula super myśl! Teraz bez dyktafonu to ani rusz
Natomiast co do Iwony, to ja myślę, że mówiąc o listach i prezentach ona miała na myśli ich romans sprzed lat, a nie bieżące wydarzenia.
I przyznaję się do błędu – pisalam wczoraj o spokoju Iwony – spokój to może i był, ale przed burzą
Marek w scenie z Iwoną zachwycił mnie. Zachował się z taką klasą, jak mało kto potrafi. Widać, że zupełnie się zmienił – dorósł, dojrzał, jest gotowy na prawdziwą, odpowiedzialną miłość. Jeszcze tylko Ula musi to dostrzec.
A tak swoją drogą to dziwne, że tą markową miłość dostrzega jedynie Cebulek – osoba z całego towarzystwa najmniej chyba wierząca w wielkie uczucia i poważne związki. Nie potrafi tego dostrzec Ala, ani Józef, ani Maciek…
an5ka
10 lis 2009 o godz. 22:16
Wpadam z sąsiedniego newsa.
Paja : jak to miło , ze Ciebie widze,
Wg mnie Marek nie flirtował z Iwona . Mówię to biorac pod uwage tę pamięc ulotną, którą dysponuję. Ona słyszała to , co chciała usłyszeć, a czego nasz zakochany po uszy, rozpoczynajacy nowe życie Marecki, absolutnie nie mówi.
I dlatego przy pierwszej nadarzającej sie okazji, gdy uświadamia sobie co jest grane , prostuje kręte ścieżki myślenia Iwonki.
Powiedział, że odszedł od Pauliny – powiedział. Powiedział , ze jest wolny… no nie, zdecydowanie nie.
A że Iwonka uruchomiła wyobraźnie i oczkami tejże już widziała siebie u bok Marka. Cóż….
Paja miło mi z Toba róznić sie pięknie
Paja
10 lis 2009 o godz. 22:16
I dziewcynky zabaczyliste to co zrobil Marek – ježeli chces kogos dostac na swoju stronu, i ten Ciebe ide przeprosic, przepros jego sam. Ja nie wiem, ježeli Wy tego znate – ale swietne to robi – bo będziete naruszać prawa akcji i reakcji,ktory w stosunkach panuje. I tego robi Marek – czlowiek ktori przeprasza nie dobrze sie czuje – i Wy mu tim bardzo pomožete bo on oczekiwa naprzeciwko.
kwoczkaa
10 lis 2009 o godz. 22:18
W odcinku na początku w tym parku Mareczek tak się na nią patrzył z taką miłością i tym światełkiem w oczach miłością aż biło z daleka jeszcze jak zdjął jej tak coś z ramienia ojj ogladałam to z 6 ojj cudne ;*
karolina1
10 lis 2009 o godz. 22:19
Nenia witaj
, nie wiem czemu, ale nie mogłam wczoraj ściągnąć tych zdjęć
. Nie wiem spróbuję jeszcze za chwilę może sie uda
Lamia Reno
10 lis 2009 o godz. 22:20
karolina1 :-***
Neniuś :-*****
aYaTH (“…a te dni ciszy które, które dzielą nas…podpowiadają mi złe obrazy”) :-**** bombowe masz te nawiasy! A teraz ten mi się wyjątkowo podoba, bo bardzo lubię tę piosenkę
Paja
10 lis 2009 o godz. 22:22
an5ka – ja Ciebe takže milo widzim
Marek pomoim zdaniu z Iwona flirtowal, ale každa znas ma o flirtu inne zdanie – po tom moim zdaniu, Marek zna bardzo dobrze mowic z kobietami. Ale to nie szkodi – dla tego mi jego lubime. Kieby on byl jak ksiag – to my by jedo nie lubili, nie?
Lesna (ostatnia barykada miłości)
10 lis 2009 o godz. 22:23
Czytam komentarze… ogólne zniechęcenie społeczne, że tak powiem… ja jakoś nie czuję…
Kowalski… mądre to to jest, nie powiem… staram się nawet w życiu stawiać w sytuacji drugiej osoby, dlatego nie jeżdżę po Piotrze, po Uli, po Marku trochę… ale to przez pewne zaszłości
ale z drugiej strony, wiesz jakie to niezdrowe dla organizmu taką wyrozumiałością się wykazywać… dobrze że Ula nie stawia się w sytuacji Marka i nie podejrzewa go o dobre intencje, bo wtedy nie mogłaby się wykrzyczeć i wyzłościć i … no ulżyć sobie… po prostu …
Anonim 10 lis 2009 o godz. 13:12
„Anonim z 13:05, to ja – wybacz Anonimie, nie chcę się podszyć pod Twego nicka, stąd spieszę z wyjaśnieniem.”
juno… jesteś boska, jak Krystyna Loska i Grażyna Torbicka razem wzięte
„Do trzech razy sztuka – ananim z 13:05 i 13:12.”
Ale na kim juno… na kim…
maK… zgadzam się… obsada świetna… pewnie jest to jeden z powodów sukcesu „Brzyduli”
Lamia… ja widzę, że Twój tata słucha Trójki … pozdrów go od współsłuchaczki
znalazłam tylko w angielsko-czeskim
umbrella – krycí palba (voj.)
umbrella – letecká ochrana (krycí, voj.)
umbrella – deštník
umbrella – slunečník
umbrella – padák
jol 10 lis 2009 o godz. 14:17
i nie łam się, zdarza się w najlepszej rodzinie
„co do pytań ..jezscze mi sie trafic nie udał.. hihia co typuje…. Maciek nie uwierzy…….. a jak mówi że sie ,,uleczyła,,..to może i na wizyty sie zgodzi….”
Prorok jakiś czy cuś… „możesz wpadać”
Ewicia (RPoU)(KWM) 10 lis 2009 o godz. 14:28
„Choć osobiście poznęcałabym się trochę na postacią Uli, i moment oświecenia umiejscowiłabym tuż przed wypadkiem – kiedy ona chce powiedzieć Markowi, że go kocha, a on umiera i może już nie będzie okazji, żeby mu to powiedzieć. Byłaby to taka mała „zemsta” nad brakiem serca Uli”
no no… ja… nie chciałabym być obiektem Twojej zemsty
Maki… gdybyśmy byli tacy jak chcą nasi rodzice bylibyśmy… cholernie nudni…
Lucy… dentysta… brrry… może chociaż dołeczki miał…
właśnie doszłam do wniosku, że jak mój mąż w złości by pierogi robił to bym go regularnie wkurzała… a tak to nie dość że nieregularnie to zna darmo… bez sensu …
pod wiatr 10 lis 2009 o godz. 15:47
dooooooobre….na prawdę warto się cofnąć i przeczytać… polecam…
mistmist … czi ja widzę ostrożną nadzieję na poprawę??? mistmist=Ula
raaa 10 lis 2009 o godz. 20:17
„o dziwo dzisiaj to mój pierwszy komentarz…czyżbym się już wyleczyła z blogowicy niczym urszula Cieplak z marka??”
raaa słońce :* tak właśnie myślę… tak się z blogowicy wyleczyłaś jak i ja… i jak Urszula z Marka
Nenia
10 lis 2009 o godz. 22:26
Karolinko :** Czasem serwer się zapycha, niestety… I trzeba chwilę poczekać
karolina1
10 lis 2009 o godz. 22:28
Lamia miejmy nadzieję, że jutro sie wszystko wyjaśni i Ula będzie już bliżej rozwiązania zagadki.
kwoczkaa ja ogłabym bez końca przewijać takie sceny do początku
aniusia-pdg [FiBo'wa Panna] (KWM)
10 lis 2009 o godz. 22:28
Lamia Reno, co Ty, ta osoba zawsze taka jest. Idę Perły spać, DOBRANOC.. mam nadzieję, że jutrzejszy dzień, będzie lepszy.
PA:*
Nenia
10 lis 2009 o godz. 22:32
Lamiuś :**
Ale mi się wolno odświeża…
sandrax
10 lis 2009 o godz. 22:32
M92
10 lis 2009 o godz. 21:54
Cześć wszystkim !
Sandrax … my to chyba jakieś dwie bratnie dusze !
13 w piątek też mam spr z histy !! xD
hehe. nieźle
aniusi skarbie :*** ja miałam też ostatnio niezła akcje z panią z matmy.. wzięłam ją przeprosiłam i wsyztsko ok. ale u CIbeie nie da rady w ten sposób co?
hmm… może pogadaj z mamą jak będzie miała lepszy humor. albo opowiedz jej najlepeij jak to było. :*
Lamia Reno
10 lis 2009 o godz. 22:34
Łomatulu, strona mi się odświeża 10 minut
… wymiękam…. posiedzę w tle troszku, poczekam aż trochę errory spuszczą z tonu… i jeszcze tu wrócę…
kwoczkaa
10 lis 2009 o godz. 22:35
Karolinka1 kochana ja też mi aż gorąco było cudowne to było ta miłość w oczach… :*
sandrax
10 lis 2009 o godz. 22:35
Nenia skarbie :** mnie też ..
Lamia ;* heh przyszłam na chwilę. otworzyłam historię i stwierdziłam, że jak przeczytam jescze jedno zdanie to zwariujęęę.
Elli.. [Filipkowa Panna] KOMucha ;))
10 lis 2009 o godz. 22:36
Tutaj piszecie czy tam pod Pierdonkowym [czyt. Biedronkowym] newsem?
Aśśś
10 lis 2009 o godz. 22:41
heeeeeej :*******
karolina1:**
Nenia:**
Lesna:**
Paja:**
Lamia Reno:**
an5ka:**
crissy:**
kwoczkaa:**
Aśśś
10 lis 2009 o godz. 22:45
sandrax :*
Elli :**
karolina1
10 lis 2009 o godz. 22:45
Lamia mi sie odświerza, 20 minut. Masakra
Nenia no może, chociaż próbowałam na przestrzeni 3 godzin i nic ale się nie poddaję. A nie wiesz czy Donka jakieś zdjęcia gdzieś wrzucała ?:D
jol
10 lis 2009 o godz. 22:45
tak długo mi sie odświżało że mi sie spać zachciało…buziaki dla wszystkich..papa dobranoc….
Justi
10 lis 2009 o godz. 22:47
Witam cieplakowo :***
Na wstępie
ZDECYDOWANIE NIE DLA 3 SERII BRZYDULI
Do TVN – NIE RÓBCIE KOLEJNEJ NIESTRAWNEJ PAPKI Z MOJEGO UKOCHANEGO SERIALU
To tyle w ramach wstępu
chemia itp., itd.
Co do odcinka.
Park – wiadomo
Ula- ty dziewczyno nie cieszysz się z tego, że zapomniałaś o Marku, ale z tego, że już nie boli. A o Marku pamiętasz, nawet myślisz, że zapomniałaś.
“Są osoby, które się pamięta, i osoby, o których się śni.”
A w tym odcinku zapomniała o kimś zupełnie innym
No właśnie Pietrek.
Piotr Zmietepolo Prawdomówny – nie skomentuje już jego dzisiejszego, psychopatycznego grymasu twarzy pt. “Ula, zupa była za słona”, ale czy lekarze chadzają na dyżury z papierowymi siateczkami
Poza tym
Plusik dla dziewczyn w bufecie
I ja staje w obronie Iwony. Żal mi jej. Jest to spełniona zawodowo bizneswoman, ale w życiu prywatnym samotna kobieta, która parę razy się zawiodła. Chciała spróbować szczęścia jeszcze raz, ale znowu nie wyszło.
Pech chciał, że taka smutna i rozżalona zjawiła się u Uli. Ale to nie jej wina. Każdy od czasu do czasu musi się przed kimś wyżalić.
Justi
10 lis 2009 o godz. 22:50
*nawet jeśli myślisz
sandrax
10 lis 2009 o godz. 22:54
gdzie my w końcu piszemy ;>
Elli.. [Filipkowa Panna] KOMucha ;))
10 lis 2009 o godz. 22:56
Zaraz wracam. Idę się odsiusiać
_______________
Tak mi źle, echh..
Paja
10 lis 2009 o godz. 22:57
Justi – *** Marek nie piekne i nie taktycne i troche glupo splawyl Iwone – ona jemu pomogla – on mogl tego liepiej powiedzec. Ja bych sie takže czula obrazona, ale na pewno by ja nie szla mowic tego osobe, ktoru nie znam. Marek sie bal, že Iwona cos powie Uly – i dla tego on z nia mowil, jak mowil zrobil wiekszi bled niž kiedy by z nia mowil liepiej.
Malgos – czekam na 10 klin.
karolina1
10 lis 2009 o godz. 22:57
Aśśś witaj :**
Cóż to za pustki tutaj, aż tak kiepsko wam odświerza, a ja myślalam, że tylko ja mam tak źle
kwoczkaa
10 lis 2009 o godz. 22:57
Aśśś;*** witam i jednocześnie żegnam się z Tobą i z Wami już też… idę jeszcze posłuchać muzyki i spać Dobranoc;** Miłej pogawędki życzę paaa:**
an5ka
10 lis 2009 o godz. 22:59
Justi :
Iwona u Uli służbowo była. To nie czas na zwierzenia prywatne. Naprawdę. A “wyżalała się” ,żeby zemścic sie na Marku. I to nie tyle wina, to jej perfidne , celowe działanie . Modliszka jedna taka.
Małgoś
10 lis 2009 o godz. 22:59
A jak kurde blaszka liczę kropki biedronki, a Wy tu
Pozdrawiam wszystkich
Buziaczki, czytać Wasze wpisy, zupełnie jakby gonić króliczka …:)
aYaTH ("...a te dni ciszy które, które dzielą nas...podpowiadają mi złe obrazy")
10 lis 2009 o godz. 23:00
Lamia Reno
10 lis 2009 o godz. 22:20
…ja lubię jeszcze kawałek “Mru,Mru”…ale dość dołujący jest…chociaż chyba bardziej pasuje do aktualnego odcinka :
Hey
Mru mru
Za oknem minus 5
Nie kocham cię już
Wiatr zrywa czapki z głów
Nie kocham cię już
Przez noc
Zasypie śnieg
Nasz park
Dzieciaki wyjmą rankiem
Z piwnic sanki
refren:
Nie ma mnie tu – duch ciało opuścił,
nie ma…
Za oknem dziki skwar
Nie pragnę cię już
Powietrze ani drgnie
Nie pragnę cię już
Przez noc
Pogrąży się
Nasz park
W nieznośnym wręcz
Odcieniu zieleni
margoxx
10 lis 2009 o godz. 23:02
znalazłam w necie takie hasełko w sam raz dla Uli i jej wyobrażeniu o Piotrze. Trzymam się motywu mitologicznego. Padło tu sformułowanie o Zeusie. A więc:
Nie wszystko złoto co się świeci, nie każdy chłop z widłami to Posejdon
mnie to urzekło.
karolina1
10 lis 2009 o godz. 23:03
sandrax tutaj juz piszmy
Lamia Reno
10 lis 2009 o godz. 23:03
Aśśś :-****
Justi :-****
jol :-*** ech weź nic nie mów, mnie też to powoli usypia….. pa pa kochana
juno
10 lis 2009 o godz. 23:05
dobry wieczór ;D
ja na chwilę, znowu
D
Lesna, ale ja anonimem byłam o godzinie..13.39 i 13.49 ;D
co do 206 odcinka to się nie wypowiem…
Piotr, gość oderwany od pługa. tak po prostu.
chłop z Mazur.
masakra. ^
papa;*
Elli.. [Filipkowa Panna] KOMucha ;))
10 lis 2009 o godz. 23:06
Ojj.. Napisałam taaki długi tekst, a tu co?! Oczko..
M92
10 lis 2009 o godz. 23:07
Co do tego gdzie mamy pisać, to nie mam pojęcia
Lesna (co Izabela tam dziubie)
10 lis 2009 o godz. 23:07
Paja „Droga jest czista” … o tak
a winowajcy trzeba wyjść naprzeciw i podać rękę… to bardzo dobrze robi… choć ciut perfidne jest
margoxx… może Iwona to i „trup z szafy”… ale to zwłoki samobójczyni…. ona dobrze wiedziała po pierwszym czy drugim jaki jest Marek i czego chce… głupiutkie i naiwne blondynki nie zostają dyrektorami europejskich targów czegokolwiek… to były transakcje wiązane… i dalej… zakładając że jest bestia inteligentna… i zna Marka… „pierwszy raz widzę żeby Ci tak zależało” domyśla się, że chodzi o Ulę, nie o targi… a ponieważ tym razem „sprzedała targi” za darmo czuje się oszukana i musi sobie ciut ulżyć…
jeszcze jedno… strefa osobista… na jaka odległość Ula i Marek podchodzą do siebie podczas tej “zwykłej” rozmowy… komu pozwalacie podchodzić tak blisko… niewielu osobom, prawda?
sandrax
10 lis 2009 o godz. 23:07
karolinka
:* dzięki bo już się gubię
co ja mam jutro założyć
aa…
wszytsko mam czarne.. a musze na czrno – biało. mam tylko taką wieśniacką białą bluskę.. a druga jest za duża, nie wiem jakim cudem. xd
Kowalski
10 lis 2009 o godz. 23:07
margoxx ; mnie przekonałaś do swoich racji, a właściwie to nawet nie musiałaś przekonywać.
Iwona to następna ofiara przeszłości Marka. Następna skrzywdzona, która miała nadzieję na wznowienie znajomości. Kiedy to się nie udało wylała swoje żale na Ulkę, może trochę złośliwie, ale głównie, jak ktos napisał z solidarności jajników. Niestety nie wiedziała, jak podobne są ich historie.
an5ka
10 lis 2009 o godz. 23:09
Paja :
Marek z Iwoną miał trudne zadanie. Cóż. On chciał postawić sprawę jednoznacznie. A Iwona zachowała sie raczej nieprofesjonalnie. W dzisiejszych czasach uzależniać udział firmy w targach od prywatnych zachcianek ? Nawet jeśli zachcianka przystojna i piekne ma dołeczki ?
A płaszczyk z kolekcji Pshemko pasował ?
Abuuu_ [KWM]
10 lis 2009 o godz. 23:10
Witam ;*
“Taaa… ja swoje wiem.” 

Ale jak już wcześniej pisałam, oczy mi się kleją i nie umiem pożądnego zdania skleić.
Odcinek 206 obejrzany…
Początek odcinka mi się podobał.
Ulka się cieszy że wyleczyła się z Marka. Ale Maćka mina świadczyła co innego…
Ten Piotrek… jak ja Go nie lubię… I mam takie pytanie: Na dyżur idzie się z siatkami zakupów czy czegoś tam… xD
(Wiem, wiem, jakoś dziwnie się wszystko składa ale oczy mi się kleją i chce spać!) xD
A co do tej Iwony, to mi się jej żal zrobiło. Bo dziewczyna naprawdę, pare razy się zawiodła, a teraz znowu miała nadzieję… Ehh.. ;/ A myślałam że ją będe nienawidzić…
Ale z tą opinią o Marku troszeczkę przegieła. No nie ważne.
Ja grzecznie idę spać. Dobranoc ;*
*Za błędy przepraszam..
Aśśś
10 lis 2009 o godz. 23:10
kwoczkaa to miłej nocki życzę ;]
Małgoś :** witaaj;] rogale zakupione i to w duuuuużej ilości.
Małgoś
10 lis 2009 o godz. 23:12
Paja
Kliny piszą się tylko wtedy, kiedy coś mnie poruszy, albo olśni w zachowaniu Uli i jej reakcjach.
Mam przeczucia, jak Ula się będzie zachowywała w kolejnym odcinku i nawet chyba tytuł gotowy. Ale muszę wszystko przemyśleć.
Przewidywane tytuły:
“Ciuciubabka” – jak scenarzyści pójdą w takim kierunku, jak myślę

“Jak grom z jasnego nieba” …. wiem już nawet do którego odcinka:)
“Miłość ci wszystko wybaczy” – tez wiem
“Marek” – klin ostatni.
sandrax
10 lis 2009 o godz. 23:12
juno skaarbie Ty moje :**
M92 przepraszam, ale dopiero teraz zorientowałam się, że Ty to mężczyzną jesteś
witaj
Elli.. [Filipkowa Panna] KOMucha ;))
10 lis 2009 o godz. 23:13
Oj, a ja się jeszcze nie przywitałam
Lamijka ;***
jol ;**
Karolina1 ;**
aYaTH ;**
Paja ;***
margoxx ;**
Małgoś ;***
Justi ;***
Witajcie!
Alutek(KOM, a panu P mówimy NIE!!!)
10 lis 2009 o godz. 23:13
Witam i powracam z tła
Zgadzam się z wypowiedzią MaK z 22.10
I jeszcze dodam od siebie. Ula tak się pogubiła że nie zdaje sobie sprawy że robi krzywdę obydwojgu. No cóż miejmy nadzieje że się ogarnie
an5ka
10 lis 2009 o godz. 23:14
margoxx : Posejdon z widłami i Piotrem , no to hasło wymiata
Paja
10 lis 2009 o godz. 23:15
I dziewcynky – dzisiaj byl Maciek cudowny – no ja lyczil na pyrogy i widze, že pyrogow nie bedzie – “bo te lepisz tylko przes Marka a dzisiaj jestesz z niego zadowolena”
Lesna (co Izabela tam dziubie)
10 lis 2009 o godz. 23:16
Aśś :*
w temacie Iwony…
“Kobiety rzadko wybaczają temu, kto forsuje okazję, ale nigdy temu, kto pomija sposobność.”
Jean-Baptiste Poquelin (Molier)
karolina1
10 lis 2009 o godz. 23:18
margoxx czyli Piotr to niby ten chłop z widlami ?:D
Złotka, ja idę spać, bo oczy mi sie juz zamykają. wcześnie dzisiaj wstałam. Miłego czuwania i dobranoc *****
Nenia
10 lis 2009 o godz. 23:18
sandrax :**
Aśśś :**
Karolina, nie wiem… Jakby coś, można się upomnieć
Lamia Reno
10 lis 2009 o godz. 23:18
juno :-*** okej wjeżdżajcie na Zmiętego polo, ale wara od Mazur!
Mazury rulez! Są świetne i nie zepsuje tego nawet gościu wypchaj dżinsy
Mieszkam na Mazurach i dałabym sobie za nie ostatnią nerkę pokroić
Kowalski, a ja się zastanawiam, czy może ona wymyśliła ten romans.
pod wiatr
10 lis 2009 o godz. 23:20
Dziękuję za miłe przyjęcie. Jestem naprawdę wzruszona. Lucyna, ania 26, Kowalski, Gryzia, Lesna, wszyscy pozostali.
[KWM] – wpisem 10 lis 2009 o godz. 21:03 zabrałaś mi spory kawałek tekstu, który zamierzałam napisać po obejrzeniu 206. Widzę to dokładnie tak samo jak ty.
Madzik
margoxx 10 lis 2009 o godz. 21:24 – boję się tego, ale mam nadzieję, że Iwona nie jest kolejnym trupem wypadającym z szafy Marka. W którymś z wakacyjnych newsów mogliśmy przeczytać, że Iwona została w przeszłości odrzucona przez Marka i teraz będzie chciała go za wszelką cenę zdobyć. Ta wersja oczywiście bardziej mi odpowiada.
Maki 10 lis 2009 o godz. 19:45 – pozwalam sobie wkleić twoją wypowiedź, bo uważam ją za absolutnie genialną, nic dodąć, nic ująć: “Możemy mu pokazywać uczucia, bo taka osoba nie może nas zranić. Chronimy uczucia przed ludźmi, których kochamy, ale którzy mogą nas zranić”.
Tylko ludzie, których kochamy i na których nam zależy, mogą nas zranić. Ludzie, na których nam nie zależy, nie mają takiej możliwości. Mogą nas dotknąć, obrazić, wkurzyć, ale nie zranić.
Krzyczymy też na ogół na tych, na których nam zależy. Ci, na których nam nie zależy, niech sobie robią co chcą. Możemy im ewentualnie zwrócić uwagę, oburzyć się, ale nie będziemy histerycznie krzyczeć na kolegę, który prowadzi luźny tryb życia. Jego sprawa. Możemy się pośmiać z jego historyjek, poplotkować, opowiedzieć parę anegdot, przy bliższych relacjach umówić się na piwo. Co innego ktoś, na kim nam zależy. Na niego można nawet krzyczeć, jeśli nie ma innego sposobu, aby do niego dotrzeć.
To, że Ula wrzeszczy na Marka, świadczy o tym, jak bardzo jej na nim zależy. Gdyby jej nie zależało, zapewne prowadziła by bardziej kulturalną rozmowę.
Ostatnio większość z nas ma problem z akceptacją Uli – przyznaję, ja też. Trudno ją lubić, ale postanowiłam spróbować zrozumieć, bo nie chcę uznać, że scenarzyści nawalili. Jeśli zrozumiem, chociaż na własny użytek, jej postępowanie, to będzie mi łatwiej oglądać te trudne odcinki.
To nie jest nasza Ula! To jest jakiś produkt ulopodobny! Nie chcemy takiej Uli! Gdzie jest nasza Ula?!
Rzeczywiście. To nie jest Ula. To jest Osoba Cieplak, występująca jako PREZES URSZULA.
Prezes Urszula została stworzona przez Ulę, jako jej całkowite przeciwieństwo. Jest silna, zdecydowana, pewna siebie, nie ulegająca sentymentom, powierzchowna, opancerzona, a przy boku ma giermka w postaci Piotra. Czy to jest przemyślana taktyka Uli? Oczywiście, że nie. To jest reakcja obronna na zagrożenie. Prezes Urszula ma do realizacji te zadania, z którymi Ula nie potrafi sobie poradzić: doprowadzić do zniknięcia Marka z życia Uli w sposób fizyczny, zniszczyć jego miłość do niej i jej do niego. Zaczęła od próby fizycznego pozbycia się Marka – na początek zimnem, oschłością, zdecydowanym sprzeciwem. Nie podziałało. Następnie wytoczyła działo cięższego kalibru – Piotr i pokazała swoje zdecydowane zainteresowanie nim. Też bez sukcesu. Dlaczego – przecież zazdrośnik powinien chociaż się wkurzyć, a tu nic. No, poszedł sobie, może już nie wróci tak szybko. Wrócił. No nie, coś jest nie tak. Ale co? Prezes Urszula nie wie. Panika, bezradność, krzyk, atak, furia. No, udało się, poszedł. Ale Prezes Urszula dalej nie wie, co zrobić, żeby nie wrócił. Acha, można jeszcze obśmiać przed koleżankami, żeby potwierdzić swoją rację. Ale przyplątał się Sebastian i wszystko zburzył. Wściekł się, jak nigdy wcześniej. Powiedział, że Prezes Urszula przegięła i skrzywdziła. Ale przecież Ula nie chce krzywdzić! Nikogo, a już na pewno nie Marka. Nie o to jej chodziło. Trzeba spróbować trochę popoprawiać po Prezes Urszuli. Idzie na spotkanie, przeprasza, może zaproponuje przyjaźń i będzie dobrze? Nie będzie. W jego oczach widzi miłość i nadzieję. Ale w końcu nie jest aż tak źle. Dała radę, może się z nim spotykać od czasu do czasu. Może się trochę zmienił, ale przecież na pewno nie na tyle, żeby mogło być między nimi coś więcej. Potwierdzenie przychodzi bardzo szybko – kolejna skrzywdzona kobieta. Prezes Urszula znowu musi włączyć się do akcji. Zaatakować, spytać o inne kobiety, wbić jakąś szpilę. Wybronił się. Prezes Urszula trochę ustępuje pola. Stwierdza, że jest jej potrzebny W FIRMIE. Przecież jest na tyle silna, że da radę. Ale coś jest nie tak. Prezes Urszula nie jest tak twarda, jak Ula myślała. Dlaczego? Bo jest sztuczna, bo jest jak nadmuchany balon: wielka, przysłaniająca Ulę, ale łatwa do przebicia. Trzeba tylko wierzyć, że za Prezes Urszulą kryje się Ula i mieć wystarczająco dużo determinacji, aby do niej dotrzeć. Prezes Urszula jest trochę jak zasłona w “Seksmisji” – za nią coś musi być: albo ocalenie, albo unicestwienie. Trzeba zaryzykować, ale żeby to zrobić, trzeba czuć się bardzo źle w dotychczasowym miejscu. Marek czuje się wystarczająco źle, wierzy, że za zasłoną jest ocalenie, ale czy starczy mu sił i czasu? Na szczęście, spoza Prezes Urszuli od czasu do czasu wychyla się Ula, mówiąc: tutaj jestem.
Gdzie jesty wtedy, kiedy się nie pokazuje? Siedzi gdzieś głęboko ukryta w ciemnym tunelu, drży z zimna i ze strachu i tak bardzo chce wyjść na zewnątrz. Ucieka w przeciwnym kierunku od tego, gdzie jest Marek. Widzi światełko w tunelu i nie zdaje sobie sprawy, że tym razem to jest niestety pociąg. Czy Marek zdąży szarpnąć ją za rękę, czy sama się zatrzyma w ostatniej chwili … Czy będzie miała odwagę wyjść z tunelu? Tak, jeśli będzie już tak bardzo zmęczona ucieczką, że musi się zatrzymać i spojrzeć na boki – zobaczy wtedy, że coś się zmieniło, że już nie jest tak, jak wtedy, gdy rozpoczynała ucieczkę. Gdy z trwogą wykrzyczy lub wyszepta: co ja chciałam zrobić? Wyjdzie na zewnątrz, gdy poczuje się bezpieczna, gdy zobaczy wyciągniętą do niej rękę. Ula przecież chce wyjść! Nie chce do końca życia ukrywać się za kolejnymi Osobami Cieplak. Wyjdzie, gdy usłyszy: – Ula, co ty tutaj robisz? – Przyszłam. – Przyszłaś!
Tak. Przyszłam, żeby ci powiedzieć: tak, mam nadzieję, wierzę, że nam się uda. Bo nie musimy dla siebie zakładać masek, ani chować się za Osobą Urszula i Osobą Marek.
Ula wróci, gdy poczuje się na tyle bezpiecznie, że kłamstwo nie będzie jej przerażało, ale będzie budziło wzruszenie, gdy nawet będzie mogła dać na nie przyzwolenie (prawda nie zawsze jest najlepszym rozwiązaniem). Jakie kłamstwo? Niewinne: – Chciałem, żeby to była niespodzianka. – A już myślałam, że zapomniałeś. – Nie, no co ty, ja? Przecież jak ja mógłbym zapomnieć? No mówię, chciałem ci zrobić niespodziankę i już. (Uśmiech Uli, mówiący: “i tej wersji się trzymajmy”).
Przecież wiemy: Ula nie lubi komedii romantycznych, bo tam wszystko kończy się ślubem i nie mówią, co po ślubie. A bywa różnie. Jej obecne zachowanie to walka o to, co będzie potem.
an5ka
10 lis 2009 o godz. 23:21
Kowalski :
Iwona dla mnie cwana , a nie biedna raczej. Ofiara z przeszłości ? Jak taka skrzywdzona, to co leci do Marka jako ta ćma jakaś. Markoholiczka , czy co ?
Paja
10 lis 2009 o godz. 23:21
Malgos
juž sie ciese
Lesna – jak tys napisla Marek stosuje sociotechniky jak nic – možno to troche perfidne, ale mnie to nie przeszkadza – bo ja wiem, že kiedy sie tego wykorzysta piekne i s moralom – to mozno z tym kilka dobrych rzeczi zrobic i kilka ludzi pogodzic
Lesna (co Izabela tam dziubie)
10 lis 2009 o godz. 23:21
Małgoś… Marek jako ostatni klin
aYaTH… ja podziwiam jak Ty wytrzymujesz do emisji telewizyjnej… u mnie nawet kot wie, że od 19-19.20 ściągam, a potem oglądam
Lamia Reno
10 lis 2009 o godz. 23:25
Małgoś :-***
…. ale czy mój tata słucha radia Trójki…. tego nie wiem…
Paja :-***
Elli :-****
Lesna :-**** Twoje czeskie wyjaśnienia parasolki mnie powaliły
juno
10 lis 2009 o godz. 23:26
super.
wywaliło mi komentarz.
był głównie o tym,że ostatnio śpię jakieś 6 godzin, czyli masakra.
i dostałam 5 z geografii.
i za rok muszę iść na olimpiadę. ^
no nic.
usypiam na miejscu,
paa.
Paja
10 lis 2009 o godz. 23:30
an5ka – zpravu možno jednoznaczne i troche liepiej powiedzec, a nie powiedzec kobiete, ježeli ona liczy na randku, to nic z tego. Ja bych sie takže czula obrazona. Mogl zaczyc mowic, že kogos ma, lub cosz takego. I jako kobieta to ona by mu zrozumiala.
Małgoś
10 lis 2009 o godz. 23:31
Leśna, moja sunia tez wie
Tak, Marek – to ostatni klin:)
Paja
10 lis 2009 o godz. 23:31
Dziewcynky – gked jesta Kamiya – brakuje mi jej analyzy – bo sie wczorajszym odcinkem ja nie dala do kocna rady
Małgoś
10 lis 2009 o godz. 23:32
Jezuniu, coś się stało i stronka śmiga jak rakieta
Paja
10 lis 2009 o godz. 23:32
pod wiatr – bardzo piekne napisalas
an5ka
10 lis 2009 o godz. 23:34
pod wiatr :
czytam Twój tekst ; jestem na początku. Wg mnie krzyczeć można i na tych , na których nam nie zależy – jeśli nas wyprowadzą z równowagi , a my nie z tych, co to wyprowadzenie chowamy głęboko i pielęgnujemy czule jako kolejna urazę. Pisałaś , że “na ogół” więc mieści sie to w Twojej definicji
—— idę czytać dalej
Paja :
ja sobie poczytam o socjotechnice, ale póki co Marecki dla mnie to chodzące , zakochane dobro, które miłość swą chce odzyskać dobrymi uczynkami harcerza Niewidzialnej Ręki
sandrax
10 lis 2009 o godz. 23:36
juno ;** ja śpię po 5 godzin
eh…
ja nie chodzą na żadne olimpiady boo u nas jest tyle nauki że mało kto chodzi na takie olimpiady, ja ich podziwiam
Nenia ;**
pod wiatr
podziwiam
idęę spać… będę jescze na chwilę w tle..
ale się żegnam.
Dobranoc perły ;*****************
Paja
10 lis 2009 o godz. 23:37
an5ka – ja z Toba lubie gadac
ale o socjotechnikach poczytaj – to bardzo dobrze o tom wiedzec
Nenia
10 lis 2009 o godz. 23:37
Oo, przyspieszyło, jak milusio
apsik
10 lis 2009 o godz. 23:37
Dobry wieczór
Małgoś
10 lis 2009 o godz. 23:37
pod wiatr
Ładnie to ujęłaś