Najlepszy, najświeższy, najbogatszy blog o serialach!
Jak doskonale pamiętacie, odcinek 215 zakończył się sceną, w której Marek (Filip Bobek) prosi Ulę (Julia Kamińska) o to, by nie jechała z Piotrem (Maciej Brzoska) na Mazury. Temat ten powróci w odcinku nr 216.
Ula będzie chciała wiedzieć, dlaczego niby ma nie jechać. – Bo nie chcę, żebyś wyjeżdżała. Nie z nim – powie Dobrzański. – Ula, wiesz, że ja nadal…
Niestety, Ula nie zechce tego słuchać. – Włączyła ci się konkurencja? – zapyta zdenerwowana. – Jeszcze wczoraj słyszałam, że między nami nic… Że ty nic. A teraz nagle, kiedy pojawia się Piotr, ty nie możesz pozwolić? Nie wciągniesz mnie w te swoje gierki. Za dobrze cię znam. Tobie chodzi wyłącznie o zdobycz. Ale ja nie pozwolę się tak traktować, nie będę twoją kolejną zdobyczą, rozumiesz?
Marek będzie próbował jeszcze dojść do głosu i wyjawić całą prawdę, ale Ula nie pozwoli mu na to. – Jakie naprawdę? Nie widzisz, że z tobą nic nie jest naprawdę?
W odcinku 217 zobaczymy też retrospekcje odcinków, w których Marek spotyka się ze swoimi kochankami – Domi, Klaudią i Mirabellą. Będzie też wspomnienie chwili, jak Ula i Marek jadą razem windą… I jak Ula mówi: „Jesteś beznadziejny”.
Pytania do Was:
1. Pamiętacie o gwiazdkach?
2. Lubicie retrospekcje?
3. Jak odbieracie wybuch Uli w odcinku 217?
Uwielbiamy seriale tak jak Ty. Mamy to szczęście, że możemy odwiedzać plany i rozmawiać z bohaterami filmów.
Tutaj chcemy się tym szczęściem podzielić z Tobą. :)
Anioo
28 lis 2009 o godz. 11:29
Ania 26 – miłego dzionku ;*
Maki – ano! Brzechwa z Tuwimem, moj tata się złapał za głowę ;D
Maki
28 lis 2009 o godz. 11:29
aniu26 witam Ciebie, milej soboty, weekendu i oczekiwania na poniedziałek Ci życzę.
julie
28 lis 2009 o godz. 11:29
Dzień dobry wszystkim.

Widzę, że dyskusja “kto jest właścicielem płatków” nadal trwa.
Ja nie mam żadnych wątpliwości, że to Marek. A jego wzrok i lekkie zmieszanie w ostatniej scenie świadczyły raczej o tym, że intensywnie zastanawiał się, co znowu zrobił nie tak. Bo za płatki róż spodziewał się raczej czegoś innego niż krzyk i trzaskanie drzwiami.
Przyznaję, że jak do tej pory usprawiedliwiałam zachowanie Uli. Ale tego huraganu i “co ty sobie wyobrażasz” to już kompletnie nie rozumiem…
Adorable
28 lis 2009 o godz. 11:31
STRESZCZENIA OFICJALNE!!!
odc. 229
Oskarżany o plagiat Pshemko jest zły na prezes Febo&Dobrzański, że podejrzewa go ona o dokonanie tego przestępstwa. Violetcie i Sebastianowi w końcu udaje się porozumieć i para znów zaczyna się spotykać. Piotr chce przekazać Uli ważną wiadomość.
odc. 230
Ula jest przekonana, że Marek i Paulina znowu są razem. Tymczasem on przygotowuje Cieplakównie romantyczną niespodziankę. Tuż przed pierwszym pokazem nowej kolekcji Pshemko chce wymienić kilka kreacji.
odc. 231
Pshemko przeżywa załamanie nerwowe. Ula i Marek pracują razem przez całą noc. Dobrzański jadąc samochodem, ulega wypadkowi.
odc. 232
Ula dowiaduje się, że Marek miał wypadek. Piotr widzi, jak wielkie wrażenie wywarła na niej ta informacja. W szpitalu Paulina nie dopuszcza dziewczyny do rannego.
źródło: cyfraplus.pl
Kaś
28 lis 2009 o godz. 11:32
witam sie po zakupach z dziubami które przybyły i zawitam na dłużej za ok 15 min…:*
Pat!
28 lis 2009 o godz. 11:34
Wróciłam! Jeszcze raz obejrzałam Kocham Cię Polsko. Magłosia jest świetna, chociaż z tymi wierszami faktycznie pooszli o_O
ale i tak fajne było:)
Maki
28 lis 2009 o godz. 11:36
jukaka, a mnie się coraz bardziej podoba pomysł Pshemko lub Wojtek ze wskazaniem na tego pierwszego. Jakoś to do niego pasuje i czas chyba by się znalazł, choć jeśli chodzi o czas to scenarzyści dość dowolnie sobie nim manipulują i okropnie ostatnio naciągają, co zawsze mnie irytuje, bo to przypomina takie kiepskie produkcje południowoamerykanskie, gdzie pod koniec mylą się czasy, postaci i wątki. Nasi jeszcze do tego nie doszli ale wpadki są coraz częściej.
J
28 lis 2009 o godz. 11:50
Wiecie co nie czytałam waszych komentarzy, ale moim zdaniem te płatki róż w gabinecie to sprawka Adama.
patiś
28 lis 2009 o godz. 11:51
hej !

Fajnie że już strona działa no i czekam na nowy nius
KOCHAM CIĘ POLSKO : oglądałam wczoraj i jeszcze dziś – Małgosia super
Ten ich HEL – bUuUuhahaha
Maki
28 lis 2009 o godz. 11:54
julie, bo to najbliższy nam temat, czy zrobili z Marka “grafomana” czy też nie. A że streszczenia mniej i bardziej oficjalne nie wróżą nic przyjemnego i spodziewamy się “miliona komplikacji” co chyba większości nie do końca odpowiada, to może lepiej skoncentrować się na najbliższych odcinkach i niepotrzebnie się nie denerwować. Nie wiem dlaczego ten serial tak mnie wciągnął, może dlatego, że mam przesilenie jesienne i zawirowania życiowe i jakoś chcę od tego uciec choć na chwilę. Po prostu nie wiem, ale wciągnął i już, a oderwanie od rzeczywistości z płatkami róż w tle to też coś.
Anioo
28 lis 2009 o godz. 11:55
UWAGA
wczoraj się Ani nudziło, bawiłą się w Paincie i zrobiła Turka w świątecznym wydaniu. Oto efekt ;D
yfrog.com/7fkopia11024j
a ja mykam. Papap;*
Iwcia1989
28 lis 2009 o godz. 11:57
No ja trochę Ulę rozumiem. Marek zapewnił jej niezłą huśtawkę nastrojów. Od odcinka 210 robi wrażenie w jej mniemaniu jakby się znowu bawił. My wiemy,że ją kocha, ale ona faktycznie może być zagubiona. Już jak jej proponował prezesurę powiedział że sprawa jest dla niego zamknięta. Potem okazywał jej uczucia coraz bardziej, a kiedy już myślała, że powie jak bardzo mu na niej zależy, powiedział, że nic. Jak już to odchorowała, następnego dnia zmienił zdanie…Potem powiedział, że źle go ocenia co oznacza, że nie chce jej zdobyć podstępem. A tu nagle kwiaty, co jej kojarzy się ze zwykłym podrywem a nie okazaniem uczuć…Jak sama Ula powiedziała Maćkowi, że “wystarczy jedna szczera rozmowa”, ona nie chce takich tanich gestów, ona chce prawdziwego niekłamanego uczucia. I jak na razie nie może się doczekać prostych deklaracji…Dlatego wybucha co chwilę, bo nie chce się złamać i znów zacząć w jej mniemaniu romans bez uczuć ze strony Marka…Ja tak myślę. Pierwszy raz tu napisałam, ale może to dlatego że wszyscy tak bardzo krytykują Ulę, za te jej krzyki…Mota się dziewczyna.
Kaś
28 lis 2009 o godz. 12:00
jestem ale nie wiem na jak długo…więc jak znikne nie dziwić sie..:)
Marta2 (KWM) nie jestem kwiatem lotosu...Gdzie ta era marchewki?
28 lis 2009 o godz. 12:03
Justi- ja się Markowi na bilet do Mediolanu złożę…Dla mnie zakończenie Febula i Marek to nie jest happy end- on zasłuje na prawdziwą miłość i kochającą, dobrą kobietę. A Febula niech se zrobi następną kolekcję FD Polo…
Paja- właśnie o to chodzi, że Ula jest hipokrytką, która nie dorasta do własnych zasad. Jakie ona ma prawo, by stawiać Markowi jakieś wymagania? On już udowodnił, że potrafi być wierny ideałom, a ona? Skąd mamy wiedzieć, że po pierwszej kłótni nie rzuci się w ramiona pierwszego Zmiętopolowca pod ręką? Ze się na Marka nie wydrze gdy tylko coś jej nie będzie pasować? Że nie przestanie mu wierzyć, gdy któraś koleżanka jej powie, że jakaś modelka przeszła 5 metrów od Marka?
panna zet.
28 lis 2009 o godz. 12:04
dziewczynki, cześć.
co sie dzieje ze stroną? najpierw jej nie ma, potem spróchniałe już newsy. czy jest jakiś kłopot? może jesteśmy w stanie jakoś pomóc?
pod wiatr
28 lis 2009 o godz. 12:07
Witam wszystkich w samo południe i wklejam swój tekst:
Byłam uczestniczką nagrania Szymon Majewski Show, pomyślałam więc sobie, że napiszę parę słów na ten temat. Jako osoba całkowicie na bakier z zegarkiem, poczuciem czasu oraz nie zwracająca specjalnej uwagi na wizualne szczegóły, nie zdam Wam dokładnej relacji z przebiegu naszego środowego spotkania. Moją domeną są odczucia, klimat i na tym się skupię.
Przyjechaliśmy do Warszawy z różnych miejsc Polski, a tam zebraliśmy się pod Salą Kongresową, aby następnie przejechać autobusami do kompleksu TVN w Sękocinie Starym. Niektórzy, oczywiście, przyjechali od razu na miejsce. Po dość długim oczekiwaniu w holu, w trakcie którego mieliśmy okazję poznać się i porozmawiać ze sobą, zostaliśmy wpuszczeni do studia nagraniowego. No i zaczęło się.
Zajęliśmy miejsca na widowni – z dobrą widocznością, pani animatorka nas miło powitała, po chwili wszedł Szymon Majewski, również się przywitał, a następnie rozpoczęło się nagranie.
Nagranie trwało około czterech godzin, z tego zmontowany zostanie program, a jego ostateczny kształt zobaczymy w poniedziałek. Wtedy my, uczestnicy, dowiemy się, które sceny z nagrania weszły, a które nie znalazły się w ostatecznej wersji programu. To co jest pewne, to:
1/ gośćmi programu będą Julia Kamińska i Filip Bobek. Najpierw zasiądą oni razem na kanapie naprzeciw Szymona Majewskiego, który zada im wiele pytań, łatwych i trudnych, wyciągnie Filipowi nagranie sprzed lat, Julii również, ale nowsze. W konkursie pytań, oczywiście z tematyki serialu, czy zwycięzca, czy przegrany, to właściwie bez znaczenia. Nagroda i kara będą takie same dla obojga. Zdjęcia na Plejadzie pochodzą właśnie z tej części programu;
2/ zobaczymy najnowszy teledysk Ędwarda Ąckiego, który właśnie postanowił zrobić karierę wokalną (z polityką mu nie wyszło, czy też chce być wszechstronny, nie wiem) – gwarantowany odjazd;
3/ w części kabaretowej – osobami parodiowanymi będą: Nelli Rokita, Andrzej Lepper, Andrzej Gołota (andrzejki w końcu) oraz Colin Farrell. Śmieszne teksty, zabawne gagi.
Ogólnie atmosfera na nagraniu była wspaniała, miałam wrażenie, że biorę udział w totalnym show. Żadnego napięcia, sztywniactwa, ale luz i swoboda. Reżyseria była ledwo odczuwalna. Mitem okazało się przeświadczenie o oklaskach na hasło, nie było żadnych migających napisów “aplaus”. Jedynymi brawami uwzględnionymi w scenariuszu, są te na rozpoczęcie i zakończenie programu, ale i tak ich natężenie zależy od widowni. W pozostałych miejscach reakcja widzów jest całkowicie spontaniczna. Prezentowany w programie humor w postaci żartów i dowcipów, moim zdaniem (a nie lubię zbyt “prostych” żartów), był na dobrym poziomie i jak na SMS dość wysublimowany. W każdym razie, nie zauważyłam przekroczenia granicy dobrego smaku.
Doskonała zabawa – to mój zysk z udziału w nagraniu. Mam też straty – opuchnięte od oklasków dłonie. Było naprawdę fajnie. Mieliśmy jako widownia spory udział w tej atmosferze – to zdanie realizatorów.
Po zakończeniu nagrania kolejna przemiła niespodzianka. Mianowicie, możliwość zdobycia autografów i wspólnych zdjęć z Julią Kamińską, Filipem Bobkiem i Szymonem Majewskim. My, blogowicze, wykorzystaliśmy tę szansę bardzo skutecznie – mieliśmy u aktorów specjalne względy. Nasz blog jest im po prostu znany.
Co mogę o nich powiedzieć? Są bardzo sympatyczni, komunikatywni, żadnej sodówy ani innych oznak gwiazdorstwa, przyjaźnie nastawieni do swoich fanów. No i wyglądają na żywo nawet lepiej niż na ekranie. Julia jest śliczną, szczupłą, dość wysoką dziewczyną. Wierzcie mi, naprawdę świetnie wygląda. A Filip bardziej przystojny niż Marek Dobrzański. Bez ściemy!
Nie wiem, może ktoś zarzuci mi hurraoptymizm. Zastanawiałam się, czy mogę coś skrytykować i nie znalazłam. Inna rzecz, że ja się drobiazgów nie czepiam, ale tu w ogóle nie zauważyłam nic, do czego można się przyczepić. No cóż, powiem jak Pani Beata Tyszkiewicz: może ja się nie znam, ale co ja zrobię, że mnie się podobało? Wolno mi. W Tele Tygodniu co prawda nie opiszę, ale za to na blogu mogę.
Wspaniałe było również to, że mogłam poznać wiele osób, znanych mi dotychczas z nicka, zamienić z niektórymi więcej, z innymi kilka słów. Okazało się, że wirtualna rzeczywistość nie kłamie, naprawdę jesteśmy nieźle zakręceni. Dzięki blogowi mieliśmy możliwość tak wspaniałego przeżycia.
Maki
28 lis 2009 o godz. 12:09
Z sobotnich przemyśleń. W 219 Viola bardzo wydoroślała. Coś ją dotknęło, coś w niej pękło i stała się taka prawdziwa. “Nie chcesz mnie to nie, nie mogę dłużej żyć na huśtawce, mam dość.” Nawet nie przekręciła zbyt dużo. “Proszę jaka jestem. Chcę odpocząć w domu, zrobić ogórki, posiedzieć z mamą, nie muszę biegać do klubów, z tego się wyrasta, ze ściemniania też się wyrasta.” Nareszcie jakaś taka normalniejsza się zrobiła. Cieszę się bo już dość miałam Violi kretynki do kwadratu.
Iwcia1989
28 lis 2009 o godz. 12:09
Cały czas zapominacie dziewczyny, że Marek to udowodnił nam widzom, a nie jej. Nie wiem czy to hipokryzja na siłę uciekać od niszczącej miłości.
Po pierwsze jeszcze ani razu się nie rzuciła w niczyje ramiona…
A po drugie przyjemność jej sprawia, że ktoś ją tak szczerze bez ściemy adoruje, bo jak dotąd była tylko wykorzystywana…Nikomu się nie podobała. Pokochała całym sercem i się sparzyła, więc teraz chce zacząć od nowa z Piotrem…Tylko serce jej na to nie pozwala, dlatego jest taka zła…Najbardziej na siebie…
an5ka
28 lis 2009 o godz. 12:10
Witaj Iwcia1989.
Ja akurat nie krytykuję Ulki za krzyki. Dla mnie wypowiedzenie emocji, choćby krzykiem jest lepsze, niż duszenie w środku. Wtedy można coś wyjaśnić. Bo wiadomo o co chodzi.
A tak pojawiają się pretensje o sprawy uboczne , bo podstawowy konflikt nie jest rozwiązany.
A uważam, że miota się trochę na własne życzenie.
Ula powinna szczerze porozmawiac po pierwsze sama ze sobą. Ona siebie okłamuje.
I tak trochę wyszło , że te jej rady i zasady, które nam serwowała w pierwszej cześci, to na pokaz były. Bo sama Ula w trudnej dla niej sytuacji nie potrafi ich zastosować. A tak się fajnie poucza innych i mówi jaka to prawda prosta jest.
patiś
28 lis 2009 o godz. 12:11
panna zet. – hej!
Iwcia1989
28 lis 2009 o godz. 12:12
Witaj an5ka! Może i masz rację, ale Ula już raz powiedział Markowi, że go kocha nie wiedząc czy powie nawzajem…Może dlatego teraz czeka ąż on się pierwszy poważnie zadeklaruje…
julie
28 lis 2009 o godz. 12:14
Iwcia1989, właśnie takie słowa były potrzebne. Dzięki Ci, wracasz wiarę w Ulę. Ja cały czas ją w ten sposób usprawiedliwiałam, można powiedzieć, że rozumiem, dlaczego tak się zachowuje, w pewnym sensie uważa zachowanie Marka za kolejną grę, a ona sama nie chce być nagrodą w tej rozgrywce. Bo tu chyba rzeczywiście rozwiązaniem jest tylko prawdziwa rozmowa. Gdyby Marek spróbował od początku wszystko jej wyjaśnić (jak zrozumiał, że ją kocha, jak się zmienił) to myślę, że na Uli zrobiłoby to większe wrażenie niż codzienne obsypywanie całej drogi z Rysiowa do Warszawy płatkami róż.
Dlatego wg mnie przełomowym momentem będzie szczera rozmowa. Ula przede wszystkim musi mu w końcu powiedzieć, co się właściwie wtedy stało (czyt podsłuchana rozmowa), bo to ciągłe miotanie się naprawdę ich wykończy.
Sama wiem, jak bardzo się wkurzałam, kiedy ktoś tak ze mną pogrywał, ale chyba jednak to jest inna sytuacja, a Ula mogła mimo wszystko odrobinę delikatniej zareagować w sprawie tych płatków. Bo skąd miała pewność, że to Marek…?
Maki
28 lis 2009 o godz. 12:15
Iwcia1989
28 lis 2009 o godz. 11:57
Fajnie, że napisałaś. Też tak myślę, choć konwencja wrzeszczącej Uli mi nie odpowiada, to jednak widocznie scenarzyści nie mogli jakoś wyobrazić sobie, że podobne uczucia można przedstawić nieco inaczej. Trudno, ale zgadzam się, że ma to wyrazić jej skrywane emocje.
Maqda (KOM. Bardzo nie lubi Pana P.)
28 lis 2009 o godz. 12:15
Hej moje dziubki
No czemu jak ja mam wolne, to blog zawsze nie działa? To chyba jakieś przekleństwo…
Panna zet, Anioo, Maki, Patiś, Jukaka, Adorable – całysiam:*
an5ka
28 lis 2009 o godz. 12:15
Iwcia1989
8 lis 2009 o godz. 12:09
Dla mnie relacja Uli z Piotrem jest raczej dziwna. Słabo sobie wyobrażam , że dziewczyna, po dwóch podobnych rozczarowaniach rzuca sie na kolejnego faceta, bo jest pod ręką. I jemu akurat wierzy . Bo powiedział, że mówi prawdę. Bardziej prawdopodobne byłoby unikanie facetów przez czas jakiś.
sil
28 lis 2009 o godz. 12:17
Witajcie kochane nareszcie ktos drzwi wywazyl do domku JUPI.!!!!!, ja tylko przelotem wpadlam sie przywitac i spadam .
iwcia1989
28 lis 2009 o godz. 12:18
Witaj Julie.
Z drugiej strony jak to nie on, będzie miała okazję go znów przepraszać, a Marek bardzo lubi jak Ula go przeprasza…:)
A tak na poważnie, to myślę, że Ula widzi zainteresowanie Marka, ale myśli że to wynika ze zmiany jej wyglądu, nie dopuszcza myśli że kochał ją już wcześniej…Dlatego jest zła, że robi to wszystko za późno…
an5ka
28 lis 2009 o godz. 12:20
Iwcia1989 28 lis 2009 o godz. 12:12
Ula nie chce tych deklaracji . Ona do nich nie dopuszcza. Ula musi sie uporać sama ze soba, a nie robic w bambuko Piotra. Marka zresztą też. Niech szczerze porozmawia – ze sobą. A nie czeka , jak Marecki nieprzytomny w szpitalu wyląduje, bo to za proste.
an5ka
28 lis 2009 o godz. 12:26
Maki 28 lis 2009 o godz. 12:15
NIech wrzeszczy, jeśli szczerze, bo mnie trafia, jaka ona rozanielona się robi , bo Piotr zadzwonił. Ona nie jest szczera wobec Piotra . Mianowała go swoim przyjacielem , a zachowuje , jak jego dziewczyna. I jeszcze mówi , ze ją drażni jak ktos co innego mówi, co innego robi , co innego myśli. Mnie tez Febulo, mnie też.
iwcia1989
28 lis 2009 o godz. 12:27
an5ka.
Nie wiem, ale Piotr jest dla niej odskocznią której być może potrzebuje…Każda kobieta jest inna. Ale generalnie Piotr jest dla Uli naprawdę fajny. I co niby miałby od niej uzyskać??? pieniądze,pomoc w utrzymaniu stanowiska…Dlaczego miałaby mu nie uwierzyć. Wydaje się być szczerze zakochany…Tylko najgorsze jest dla Uli to, że nie potrafi się w nim zakochać, bo nadal kocha Marka i sama nie rozumie dlaczego, skoro ją tak zranił…
julie
28 lis 2009 o godz. 12:28
an5ka, a może właśnie ten wypadek tak nią porządnie potrząśnie i dziewczyna wreszcie zdobędzie się na szczerość, przede wszystkim z samą sobą. Zrozumie, że nie jest w stanie znieść chociażby myśli,że Marka mogłoby w jej życiu zabraknąć, a co dopiero mówić o związaniu się z Polo na własne życzenie…
Peter
28 lis 2009 o godz. 12:28
Valuable thoughts and advices. I read your topic with great interest.
Maki
28 lis 2009 o godz. 12:29
pod wiatr czy chcesz powiedzieć, że oboje JK i FB bywają na naszym blogu?
Paulisia
28 lis 2009 o godz. 12:30
JeSteŚmy w Domku ;****
Kochane moje :**
łaaa.. ale się wczoraj wybawiłam ;D
gabi179
28 lis 2009 o godz. 12:30
Niedawno na brzydula-prawdziwahistoria.blog.onet.pl pojawiła się kolejna część
iwcia1989
28 lis 2009 o godz. 12:32
Myślę, że cały czas trzyma przy sobie Piotra bo myśli że w końcu go pokocha i usunie z serca Marka. Robi to wbrew sobie, bo nie liczy już na prawdziwy związek z Markiem, a na bezuczuciowy romans z nim już ją emocjonalnie nie stać… Myślę, że wszystko się w niej odmieni jak zrozumie po przeczytaniu listu, że Marek ją kochał jeszcze jako brzydulę…Mam przynajmniej taką nadzieję…
Maki
28 lis 2009 o godz. 12:33
Pod wiatr, chcesz powiedzieć, że oboje JK i FB bywają na naszym blogu? Jeśli tak to szkoda, że się nie udzielają, a może się udzielają…?
Lolcia :)
28 lis 2009 o godz. 12:36
super był ten odcinek, lubię jak oni tak w napięciu gadają to jest ramtic !!
dzięki Carmen prosze o nowe wpisy
;*
Lolcia :)
28 lis 2009 o godz. 12:37
Uwielbiam ten moment gdy Ula i Marek jadą windą to mój ulubiony odcinek
D ;]
Maki
28 lis 2009 o godz. 12:39
an5ka, czy Ty nigdy nie “rozanielałaś” się nieszczerze na widok jakiegoś faceta tylko dlatego żeby zapomnieć o kimś innym? W takich sytuacjach naprawdę można wiele, można zagrać każde uczucia, bo sama myśl o tym drugim może zabić. Jak napisałam, nie odpowiada mi konwencja Uli wrzaskuli, ale ją rozumiem i czekam na jakiś gest ze strony scenarzystów, jakieś światełko w tunelu, które nie będzie pociągiem. Bo tych eurocity mam już dość.
an5ka
28 lis 2009 o godz. 12:40
julie : może wstrząśnie, ale wolałabym mniej melodramatyczne rozwiązania. Tzn. wolałabym , żeby Ula przyznała sie do uczucia do Marka wcześniej.
iwcia1989 : na temat Piotra na blogu było sporo bardzo negatywnych rozważań, dotyczących jego charakteru.
Dla mnie charakterystyczna jest scena wymuszonego przez niego przepraszania. Taka scena władcy i niewolnicy. Przy zaproszeniu na żagle też cos mówił, ze Ula powinna go słuchać.
My o nim niewiele wiemy . Ożenek jakiś dziwny. Prawdziwego powodu rozwodu nie znamy.
Nawet jeśli Ulka go potrzebuje, to niech nie udaje , ze facet , który w godzinach pracy zostawia pacjentów, zeby jej kwiatki dostarczyć, ma wobec niej tylko przyjacielskie uczucia.
pod wiatr
28 lis 2009 o godz. 12:40
Maki, niestety, nic więcej nie wiem, ale sam fakt, że znają, jest znaczący. Świadczy, że do nas nie jest strach się bać wchodzić, jak do innych.
Maki
28 lis 2009 o godz. 12:41
Jadę po dziecko, ale niedługo wracam.
Maki
28 lis 2009 o godz. 12:44
an5ka
28 lis 2009 o godz. 12:40
julie : może wstrząśnie, ale wolałabym mniej melodramatyczne rozwiązania. Tzn. wolałabym , żeby Ula przyznała się do uczucia do Marka wcześniej.
an5ka ja też!!!!!!!!!
Kaś
28 lis 2009 o godz. 12:46
Paulisia:* imprezowiczka:D
Kaś
28 lis 2009 o godz. 12:49
jest news:)
an5ka
28 lis 2009 o godz. 12:58
Maki 28 lis 2009 o godz. 12:39
Ja uważam , ze podwójne rozczarowanie , podobne w tresci upokorzenie, może powodować czasową niechęc do rodu męskiego w ogóle. Z pojedynczym rozczarowaniem mogłoby być inaczej.
Ale mogę sie mylić, przynajmniej w przypadku Uli. Bo ona nieprzewidywalna jest , jako rzecze Marecki.
Jak dzwoni Maciek, to Ula tez wali takiego banana ? Czy to przyjaciel gorszej kategorii, albo już opatrzony ? NIech Ula sobie odpowie kim jest dla niej Piotr, albo czy potencjalnie kimś może być. Bo słowa z czynami sie nie zgadzaja. Ona chyba nie może sobie zakładać, że Piotr jest jej do czegos potrzebny, to sie nim chwile pobawi , a potem zabawke wyrzuci.
Ja faceta nie lubie , tak samo jak Pauliny, ale nie uważam , ze powinno sie lekceważyć ich uczucia, bo tez jakieś maja.
an5ka
28 lis 2009 o godz. 13:00
wybywam , bo chleb mi wykupią
takatam (pojawiam się i znikam, jak to mówią, jak murzyn na pasach)
30 lis 2009 o godz. 02:32
!. Pamiętamy, pamiętamy…bynajmniej ja pamiętam;*
2.Ooo, teraz to uwielbiam! W takich ciężkich chwilach, miło jest popatrzeć na stare dobre czasy…oczywiście ZŁYCH retrospekcji nie trawię…
3. Szkoda gadać…Nie będę tego komentować…
Marciaa
12 sty 2010 o godz. 09:02
pamiętamy,pamiętamy odcinek.Bo był powalający:*************
Marciaa
12 sty 2010 o godz. 09:05
he napisałam podobnie jak koleżanka z przodu………….::***********