Najlepszy, najświeższy, najbogatszy blog o serialach!
Zobacz fotostory!
W najbliższym odcinku “Szymon Majewski Show” wystąpią Julia Kamińska i Filip Bobek. Emisja w poniedziałek o 21.30.
A u nas już dziś fotostory!
Poproszę o głosy na gwiazdki!
Uwielbiamy seriale tak jak Ty. Mamy to szczęście, że możemy odwiedzać plany i rozmawiać z bohaterami filmów.
Tutaj chcemy się tym szczęściem podzielić z Tobą. :)
Maki
28 lis 2009 o godz. 20:38
jukaka dobry plan, w każdym razie miło byłoby wiedzieć, że można gdzieś jeszcze z Wami pogadać po zakończeniu Brzyduli.
Aha, nie wiem czy ktoś już wyjaśniał co to było z tym szczypaniem pana FB?
anecia
28 lis 2009 o godz. 20:38
Co do tego odcinka u Szymona, będzie ktoś nagrywał? Ja niestety nie będę miała szansy obejrzeć, bo będę w tym czasie w drodze do KRK
martham, od jakiegoś czasu jestem niewidzialna
i się po prostu pytam czy już mnie widać czy jeszcze jestem pod peleryną niewidką
Łosoś, Małgoś, witajcie ;*
Kaś
28 lis 2009 o godz. 20:39
Własnie sie pobiłam z moim 8 letnim siostrzeńcem bo wyskoczył do mnie z łapami ale mnie wkurzył;/
pod wiatr
28 lis 2009 o godz. 20:41
Czy Ula ufa Piotrowi?
Wydaje mi się, że ona się nad nim nie zastanawia. Póki co, czyli po 219 odcinku, Ula nie układa sobie życia z Piotrem. Fakt, wszystkie jej zachowania na to wskazują, ale na szczęście znamy trochę jej myśli, a z nich wynika, że to “przyjaciel”. Określenie na wyrost, możemy dyskutować, co to jest przyjaźń itp., ale Ula nie planuje z nim życia.
A z Markiem planowała i moim zdaniem, nadal planuje w głębi duszy. Dlatego tak się na niego wścieka.
Piotr – żadnych emocji nie wzbudza, dlatego może się do niego uśmiechać, wybaczać mu różne rzeczy, przepraszać – bo to nie ma dla niej znaczenia i nie wzbudza emocji.
Na Marka się wścieka, bo bardzo chce, żeby ten nadawał się na “docelowego”.
Wyobraźmy sobie sytuację, że dwóch znanych nam facetów idzie do knajpy, w celu upicia się i ewentualnie poznania kogoś. Jeden z nich to zwykły kumpel lub znajomy, a drugi – mamy z nim pewne życiowe plany. Którego zachowanie nas dotknie? Pierwszego czy drugiego? a jeśli mamy wybuchowy temperament, to któremu zrobimy awanturę? Przecież to jest oczywiste.
Dlatego wybuchy Uli skierowane są na Marka – bo jej na nim zależy, a nie na Piotra – bo jej na nim nie zależy. Letnie uczucie, co najwyżej sympatia, więc jego postępowanie nie wzbudza tak silnych reakcji Uli, jak w przypadku Marka. Czy Ula ufa Piotrowi? Uważam, że nie ma dla niej znaczenia, jaki on jest i co mówi, dlatego nie zadaje sobie nawet trudu, żeby cokolwiek sprawdzać. Zależy jej na Marku i dlatego ciągle konfrontuje jego słowa z czynami. Bardzo chce, żeby dał radę – daje mu szansę, to znaczy nie pozwala zwątpić, kiedy ten już jest na granicy wytrzymałości.
Ona balansuje na krawędzi, igra z uczuciami. Ula nie jest ideałem, jak się okazuje. Kiedyś sformułowałam nawet tezę, że Ula też nie do końca jest taka, jaką nam pokazywano w pierwszej części serialu i stąd nasza reakcja na jej zmianę. Nie jest kryształowa, popełnia błędy. I dobrze, bo Ulcia bez skazy i Marek z wcześniejszych czasów stworzyliby bardzo toksyczny związek. Jeśli sama popełni wiele błędów, to zrozumie, że inni, w tym Marek, też mają do tego prawo.
Maki
28 lis 2009 o godz. 20:41
Anonim
28 lis 2009 o godz. 20:38
a mogłabyś wymienić jakieś tytuły tych dobrych telenoweli?
sil
28 lis 2009 o godz. 20:42
an5ka
28 lis 2009 o godz. 20:34,
bardzo mi si epodoba ta wizja
jukaka
28 lis 2009 o godz. 20:42
an5ka -28 lis 2009 o godz. 20:34 – facetom w decydujących momentach życia niestety zazwyczaj brakuje chusteczki….
sandrax
28 lis 2009 o godz. 20:44
buahahahahah jak jury świrowało po występie Ani buahahha.
Chylińska jej stopy całowała a Wojewódzki chciał pośladki buahahhaa. no nie mogęę
ale ma głos kobieta
mad (wiedźma)
28 lis 2009 o godz. 20:46
Maki o godz. 20:30
Zaglądam tu codziennie kochana. Po prostu ta informacja mi umknęła.
anecia
28 lis 2009 o godz. 20:47
jukaka (t 20:42), chyba powinnam iść spać…dziwnie to zrozumiałam
Kaś, jaki był powód jego skoku na Ciebie? Nieujarzmione ADHD?
sandrax
28 lis 2009 o godz. 20:48
M92 to ja na to mogę dziś zwalić
martham on zapytał tak na głos kto go uszczypnął
hah
anecia jakbym mogła Ciebie nie widzieć ;> ;**
:P ewelkaaaa :P
28 lis 2009 o godz. 20:48
sandrax, oj ma głosisko niezłe
Maki
28 lis 2009 o godz. 20:49
Łosoś nie stresuj sie w streszczeniach nie ma nic nt zakończenia. Bez przeczytania streszczeń wiemy więcej.
Anonim
28 lis 2009 o godz. 20:49
sandrax
28 lis 2009 o godz. 20:44
wg. mnie najlepszy wystemp w tym programie, ale mi muli strasznie
Anonim
28 lis 2009 o godz. 20:50
Cześć wszystkim!
Gdy przeczytałam streszczenia ostatnich odcinków naszego kochanego serialu to (przyznaję się bez bicia) trochę skrzydełka mi opadły, nos na kwintę spuściłam i głęboko westchnęłam
Jeśli serial wywołuje tak skrajne emocje to musi być dobry. Nie ma nic gorszego niż obojętność. To samo dotyczy relacji Uli i Marka. Dobrze, że są emocje i te dobre i te złe, to znaczy, że są uczucia, że obojętność ich nie rozdzieli.
Mam nadzieję, że to jeszcze nie koniec, że może realizatorzy serialu nie powiedzieli jeszcze ostatniego zdania. Może jeszcze jakiś prezencik pod choinkę
Idą święta a wtedy człowiek człowiekowi Świętym Mikołajem przecież
A co do zdjęć Julia i Filip wyglądają rewelacyjnie. Julia ma fryzurę podobną do fryzury Gosi Sochy z jesiennego spotu TVN.
Mam nadzieję, że wiele dobrego jeszcze przed nimi, życzę im tego z całego serca.
mad (wiedźma)
28 lis 2009 o godz. 20:51
an5ka o godz. 20:34 rozwaliłaś mnie
sil
28 lis 2009 o godz. 20:52
kurcze zanonimowalo mnie
Anonim
28 lis 2009 o godz. 20:52
Mogłabym oczywiście.
Amarte asi – bardzo ciepła historia z uroczym głównym bohaterem,
Dońa Barbara, Los Victorinos, Victoria, Pura sangre, Duas caras, Paginas da vida (leci obecnie na Romantice), El Clon…
#
Maki
28 lis 2009 o godz. 20:54
mad, wiem, wiem,
tyle, że któregoś dnia jedna z dziewczyn strasznie to obśmiała, pół dnia miałam banana na twarzy jak te złośliwości pod adresem Ali i Josefa i ich tempa przeczytałam.
sil
28 lis 2009 o godz. 20:55
dziewczyny Wam tez tak wolno stronka chodzi??
Anonim
28 lis 2009 o godz. 20:58
Anonim 28 lis 2009 o godz. 20:52
“El Clon” – tu się pomyliłam, miało być “O clone”
Iga
28 lis 2009 o godz. 20:59
Mam nadzieję, że ten team wystąpi jeszcze kiedyś razem w jakiejś produkcji- może kinowej? Kamery ich lubią i fajnie razem wyglądają więc apeluję do scenarzystów, żeby napisali jakąś fajną historię, i do reżyserów- żeby wzięli ich pod uwagę;-)
Lamia Reno
28 lis 2009 o godz. 21:00
Witajcie cześć i czołem!
Czytam sobie Wasze komenty. Widzę, że rozmawiacie o pośladkach Filipa Pięknego
. No cóż, ten ktoś kto to zrobił nie co dzień ma do tego okazję. Nie dziwię się więc jej/jemu że to zrobił/zrobiła. Bo ja bym to samo zrobiła
, taka okazja nie zdarza się co dzień
Cześć wszystkim
pod wiatr :-***
Kaś :-***
anecia :-***
Maki :-***
M92 :-***
Madzik :-***
jukaka
28 lis 2009 o godz. 21:01
anecia -28 lis 2009 o godz. 20:47 – mów mi tu zaraz jak to zrozumiałaś???? Na jakiś inny wyraz na “ch” to te “chusteczek” zdecydowanie za długoie optycznie. No to???
anecia
28 lis 2009 o godz. 21:02
sil, chyba masz neta bardzo wolnego
Mi chodzi nad wyraz szybko
sil
28 lis 2009 o godz. 21:02
Lamia Reno, witaj :*
Anonim
28 lis 2009 o godz. 21:03
Ale to oczywiście moje osobiste preferencje
Każdy ma inny gust i nie każdemu podoba się to samo. Ale BrzydUla jest typowym przykładem gatunku, który długo rozwijał sie w krajach południowoamerykańskich i zwie się telenowelą.
#
sil
28 lis 2009 o godz. 21:04
juz siepoprawilo, okazalo sie ze to mezus jakas gre w necie uskutecznia
Maki
28 lis 2009 o godz. 21:06
Anonim,
Amarte asi to jest właśnie ta telenowela (jedyna), którą częściowo oglądałam. Uważam, że temat jest niezwykle nośny i już w czasie oglądania zastanawiałam się jak można ją przerobić na warunki polskie. Ale z całym szacunkiem nie umywa się do naszej Brzyduli. Szczególnie zakończenie, gdzie również wymyślili może nie wypadek ale strzelaninę i to może jeszcze byłoby strawne, biorąc pod uwagę południowoamerykańskie charaktery, ale już choroba głównej bohaterki pod koniec to było coś okropnie rzygliwego. Przyznaję, że akcja była w miarę rozsądnie prowadzona przez większość serialu, teksty też nie należały do bardzo wyświechtanych, sytuacji naciąganych było mało i wpadek oraz nudnego przeciągania też. Końcówka tragedia, można było to zrobić o niebo lepiej. Gdyby wypośrodkowano coś między jej twórcami a Piotrem Jaskiem to byłoby akurat.
Do naszej Brzyduli jej jednak daleko, przynajmniej tej części przedwakacyjnej, bo do tego co się teraz dzieje w naszej to już nie jestem taka pewna.
Anonim
28 lis 2009 o godz. 21:06
KaŚ;*
pod wiatr :*
Anecia :*
M92 :*
Madzik :*
Lamia Reno :*
Mad :*
Sil :*
Iga :*
Ewelkaaaa :*
Sandrax :*
Jukaka :*
Monika :*
an5ka :*
OgLądam TiTanIca i toneee w łzach ;DD
aaaaa… już się nie moge doczekać poniedziałku
anecia
28 lis 2009 o godz. 21:07
jukaka, jeszcze raz.
Patrz, to nie w tym sensie. Przeczytaj to jeszcze raz i zrozum
”facetom w decydujących momentach życia niestety zazwyczaj brakuje chusteczki…”
Lamia, witaj kochanieńka ;*
Wypluj! To musiała być jakaś napalona laska…to NIE mógł być FACET 
Weź
Ja się na to nie zgadzam!
Paulisia
28 lis 2009 o godz. 21:07
KaŚ;*
pod wiatr :*
Anecia :*
M92 :*
Madzik :*
Lamia Reno :*
Mad :*
Sil :*
Iga :*
Ewelkaaaa :*
Sandrax :*
Jukaka :*
Monika :*
an5ka :*
OgLądam TiTanIca i toneee w łzach ;DD
aaaaa… już się nie moge doczekać poniedziałku
AniMoWaNa się ZrobiŁam
Madzik :)
28 lis 2009 o godz. 21:08
Lamia:*
dzięki kochana za foty
monka306
Iga
28 lis 2009 o godz. 21:09
Telenowela ma to do siebie że jest długa a w ostanim odcinku się płacze;-)
mad (wiedźma)
28 lis 2009 o godz. 21:09
Anonimie powitać i pożegnać :***
Mykam dziewczęta, choć głównie w tle siedziałam. Przybędę pod osłoną nocy na tradycyjną dla mnie wartę.
Pa :*
Małgosia - mz.
28 lis 2009 o godz. 21:10
Madzik 20.37 – baner był bardzo długo rozwinięty podczas nagrania, ale prawdopodobnie nie będzie go widać w trakcie emisji programu (względy formalne).
pod wiatr 20.41 – zgadzam się z Tobą w każdym zdaniu i to jest też odpowiedź dla an5ka w sprawie zaufania do Piotra (przepraszam, że wykorzystuję słowa pod wiatr, ale nic bym tu nie dodała)
Read more: http://seriale.com.pl/2009/11/28/julia-kaminska-i-filip-bobek-w-szymon-majewski-show/comment-page-4/#comment-284430#ixzz0YBd79ec0
jukaka
28 lis 2009 o godz. 21:11
Zgadzam się z pod wiatr -28 lis 2009 o godz. 20:41 że Ula marzy o Marku jako o docelowym.
Teraz testuje jego wytrzymałość, trwałość uczuć, rozciągliwość miłości, transparentność intencji. Stosuje do tego najróżniejsze odczynniki – trochę kwasów, trochę zasad, trochę soli i tlenków czyli dąsy i wyrzuty, przeplatane z dowartościowywaniem Marka, dawaniem mu tlenu –nadziei i soli życia czyli poczucia, że jej jednak na nim zależy…
Widzimy to, że Ulka sprawdza Marka co chwilę- bada jego reakcje, jego spojrzenia, szuka potwierdzenia słów. I ma nadzieje, że to co powstaje w wyniku reakcji chemicznych którymi Marka poddaje jej nie zawiedzie…
Doświadczeń jednak nie przeprowadza jako bezstronny naukowiec i w sterylnym laboratorium… Jak pisze pod wiatr:„Ona balansuje na krawędzi, igra z uczuciami. Ula nie jest ideałem, jak się okazuje.” Tak- Ulka nie jest kryształowa: jest wybuchowa, pełna ambicji, nie lubi gdy ktoś podważa jej umiejętności i kompetencje. I nie zauważa jak wielki jest wpływ jej zachowania na krystalizowanie się Marka. Że może przedobrzyć z podrzucaniem w swych doświadczeniach tych przeróżnych substancji. Nadmiar powoduje często wybuch… Czasem to oczyszcza atmosferę, ale czasem…. po takim wybuchu już nie ma co zbierać.
Wiem, że Ulka chce mieć pewność, ale tego nikt jej nigdy nie zagwarantuje. Musi odważyć się na zaufanie. I dopuścić do siebie starą prawdę: że drugi człowiek to nie koszula, którą można prać tak długo aż będzie tak biała i pozbawiona plam jak sobie to założyliśmy….
Zresztą nawet przy tej koszuli zawsze istnieje niebezpieczeństwo, że zbyt wielka ilość cykli prań i nadmiar zastosowanych odplamiaczy dadzą najgorszy efekt : koszula po prostu nie wytrzyma, rozleci się nam w dłoniach, rozpełznie w praniu…
Oby Ulka potrafiła wyczuć odpowiedni moment na przerwanie swych chemicznych doświadczeń i na przerwanie cyklu prania…
sil
28 lis 2009 o godz. 21:11
nie zgadzam sie BrzydUla to nie telenowela nie jest tak zagmatwana i nie ciagnie sie przez 30000…
Anonim
28 lis 2009 o godz. 21:12
jukaka, jak przyjdzie mi pisać tutaj po Brzyduli to na pewno pod swoim nickiem.
Majki nie będę oglądać z powodu niemania telewizora; zresztą wątki ciążowe z cudzymi mężami w tle mnie skutecznie zniechęcają i plejada nie wchodzi w grę.
Zresztą, refleksje okołobrzydulowe skłaniają mnie do większego skoncentrowania się na życiu PRAWDZIWYM a nie tylko wyimaginowanych historiach – na skalę Brzyduli oczywiście, bo przecież świat fantazji jest niezbędny do życia, tak jak oddychanie niemal. Uważam jednak, że za bardzo się wkręciłam a poświęcanie takiej części doby na serial uważam za sygnał alarmujący.
Z tych też powodów w kolejną telenowelę się nie wkręcę, bo boję sie ewentualnej powtórki z rozrywki. A już powtórki z nieudanego zakończenia to już w ogóle. Może jak zakończą emisję jakiejś nowej produkcji i usłyszę od Was hymny pochwalne to sobie zapodam w całości.
Za to bardzo chcę się wkręcić w coś równie absorbującego jak Brzydulcia – na poziomie rzeczywistym, niekoniecznie z romansem w tle (choć fajnie by było:) ).
Po prostu szkoda mi życia na przeżywanie cudzego lub nierealnego świata – w takiej skali.
anecia
28 lis 2009 o godz. 21:12
Paulisia, witaj ;*
jukaka, dla ułatwienia;
” facetom w decydujących momentach życia niestety zazwyczaj brakuje chusteczki …”
(patrz – godzina)
Inaczej już tego nie mogę wyjaśnić
mistmist
28 lis 2009 o godz. 21:12
jukaka, jak przyjdzie mi pisać tutaj po Brzyduli to na pewno pod swoim nickiem.
Majki nie będę oglądać z powodu niemania telewizora; zresztą wątki ciążowe z cudzymi mężami w tle mnie skutecznie zniechęcają i plejada nie wchodzi w grę.
Zresztą, refleksje okołobrzydulowe skłaniają mnie do większego skoncentrowania się na życiu PRAWDZIWYM a nie tylko wyimaginowanych historiach – na skalę Brzyduli oczywiście, bo przecież świat fantazji jest niezbędny do życia, tak jak oddychanie niemal. Uważam jednak, że za bardzo się wkręciłam a poświęcanie takiej części doby na serial uważam za sygnał alarmujący.
Z tych też powodów w kolejną telenowelę się nie wkręcę, bo boję sie ewentualnej powtórki z rozrywki. A już powtórki z nieudanego zakończenia to już w ogóle. Może jak zakończą emisję jakiejś nowej produkcji i usłyszę od Was hymny pochwalne to sobie zapodam w całości.
Za to bardzo chcę się wkręcić w coś równie absorbującego jak Brzydulcia – na poziomie rzeczywistym, niekoniecznie z romansem w tle (choć fajnie by było:) ).
Po prostu szkoda mi życia na przeżywanie cudzego lub nierealnego świata – w takiej skali.
Maki
28 lis 2009 o godz. 21:12
Anonim
Reszty, przyznaję, nie oglądałam, bo nie mam czasu. Kiedyś coś próbowałam zobaczyć parę razy, ale niezmiennie po 10-15min przełączałam kanał.
sil
28 lis 2009 o godz. 21:14
Paulisia witaj kochana
Anonim
28 lis 2009 o godz. 21:14
Tak, choroba Margarity na koniec to był sztampowy wątek, ale powiedz mi, czy ta komedia omyłek, która teraz jest w Brzyduli, to nie jest wyświechtany schemat? I jeszcze to wielkie poświęcenie genialnego Piotra, który uświadomi niemalże w ostatnim odcinku główną parę, że jest sobie przeznaczona…
Maki
28 lis 2009 o godz. 21:15
mistmist 21:12, zupełnie jakbym siebie czytała raczej
Osoba z tła
28 lis 2009 o godz. 21:15
To co mnie najbardziej załamało po przeczytaniu tych streszczeń to fakt,że scenarzyści zechcieli wyjaśnic nagle wszystkie wątki(które szczerze mówiąc niespecjalnie mnie interesują) w trzech ostatnich odcinkach:Ala i Józef przechodzą na “ty’,Jasiek i Kinga (Kinga nagle zrywa z Robsonem wow,cóż za zbieg okoliczności),Maciek i Ania…co za szkoda,że jeszcze nie upchnęli gdzieś w ostatniej minucie Władka i Eli,choć to też nie jest do końca pewne.Uważam,że te dwa ostatnie odcinki mogliby spokojnie poświęcic U i M,przecież to ich historia przyciągnęła widzów przez tv( wypowiadam się w imieniu swoim oraz moich znajomych,rodziny).Wystarczająco dużo będzie między nimi niedomówień,które należałby spokojnie wyjaśnic.Bardzo bardzo chciałabym aby Tvn dokręcił pare odcinków,albo wydał niewyemitowane sceny U &M na dvd…nie mogą chyba pozostawić nas z tą pustką w sercu po zakończeniu Brzyduli…
jukaka
28 lis 2009 o godz. 21:16
anecia
28 lis 2009 o godz. 21:07 -mało kumata jestem? Bo mam na myśli, że chusteczki po to by ją kobiecie swego życia dla otarcia łez podali. Zwykle stoją wtedy i nie wiedzą co zrobić…
Anonim
28 lis 2009 o godz. 21:19
sil, telenowele nie ciągną się przez 30000odcinków . Mają ich przeciętnie 130-200. To polskie seriale ciągną się parę lat i z telenowelą południowoamerykańską mają tyle wspólnego co słoń z filiżanką
:P ewelkaaaa :P
28 lis 2009 o godz. 21:19
aaaa.. ogladacie MT?
Ja już nie oglądam, bo teraz ten na organach gra.
Ale był jakiś koleś co śpiewał moją piosenkę..! Haa. rozpłynęłam się..super. Chociaż wolę oryginał xD
Osoba z tła, zgadzam się z tobą.
A tak do twojego postu: W ostatnim odcinku będzie Włodek z Elą, żródło Swiat Seriali
Iga
28 lis 2009 o godz. 21:20
Będę oglądać “Klub szalonych dziewic” bo to z opowiadań może byc całkiem fajne, a Majke też sobie odpuszcę, o tej godzinie będę oddychać świeżym powietrzeń- takie moje postanowienie na nowy rok:-)
mistmist
28 lis 2009 o godz. 21:20
Maki, jedyne, czego bym nie chciała stracić, to kontaktu z Wami. To jest ewidentnie wartość dodana Brzyduli, choć zupełnie przypadkowa.
Maki
28 lis 2009 o godz. 21:22
Anonim,
ależ jest i jak to napisałam, to co teraz się dzieje przypomina mi bardziej telenowelę amerykańską niż serial, który oglądałam przed wakacjami.
Jeśli chodzi o chorobę Margerity to nie tyle chodziło mi o sam wątek, co o sposób jego przedstawienia. Można wymyślić coś bardziej prawdopodobnego, szczególnie, że wcześniejsze odcinki były zjadliwe. Ten watek położył moim zdaniem serial na łopatki.
Podobnie było z Magdą M, tam też wątek choroby i przeciąganie niepotrzebne tej historii rozłożyło serial, nie mówiąc już o zakończeniu.
sil
28 lis 2009 o godz. 21:22
Anonim, nie jestem milosniczka poludniowoamerykanskich telenowel, wiec mam odmienne zdanie na temat naszych polskich seriali.
pod wiatr
28 lis 2009 o godz. 21:22
jukaka – przypomniało mi się z lekcji chemii (chyba jedyne, co pamiętam) powiedzenie naszego całkiem odjechanego “profesora” ze stopniem doktorskim zresztą:
- jaki jest skład chemiczny kobiety?
- same kwasy, brak zasad.
Ale biedak nieudane życie osobiste miał i to tłumaczy…
mistmist – właśnie, po BrzydUli, jeśli nie przedłużą, wiele z nas bardziej skoncentruje się na realu, być może bogatsze o przemyślenia.
:P ewelkaaaa :P
28 lis 2009 o godz. 21:23
mistmist, zgadzam sie. Kontakt z wami i nasze wspólne oddanie jednemu serialowi, to chyba zaraz po samym serialu, jedna z najlepszych rzeczy (jak nie najlepsza
) , jaka mnie spotkała.
sil
28 lis 2009 o godz. 21:26
mistmist, masz calkowita racje najbardziej bedzie brakowalo pogaduch i przewidywania dalszych posuniec scenarzystow..
Maki
28 lis 2009 o godz. 21:26
Osoba z tła
28 lis 2009 o godz. 21:15
Też myślałam o tym, żeby poprosić o wydanie DVD z nieemitowanymi scenami. Pewnie miałaby taka płyta wyjątkowe powodzenie.
jukaka
28 lis 2009 o godz. 21:27
pod wiatr -28 lis 2009 o godz. 21:22 – a ja pamiętam tylko z chemi : pamiętaj chemiku młody wlewaj zawsze kwas do wody.
Acha! i jeszcze to, że jak się w wyniku nieudanego doświadczenia dziennik niechcący zapali, to nie jest logicznym pomysłem wrzucanie go do kosza na śmieci. Zwłaszcza jak ten był wiklinowy. No cóż- nasz chemik przekonał o tym siebie i nas empirycznie
Anonim
28 lis 2009 o godz. 21:27
sil, ja jestem i też mam odmienne zdanie na temat polskich seriali
Maki Magdę M przestałam oglądać po pierwszych odcinkach 3 serii. Zdecydowanie skopali serial.
#
Kaś
28 lis 2009 o godz. 21:28
anecia bo żucał we mnie skarpetkami i mu je do smieci wywaliłam wiec sie na mnie z łapami rzucił i sie pobiliśmy
sil
28 lis 2009 o godz. 21:28
zmienie troche temat wiecie moze
dziewczyny czy turbodymomena gra Borys Szyc??
betusia
28 lis 2009 o godz. 21:28
pod wiatr-
Przepraszam za maslo maślane,to było celowe


tak jak jukaka zgadzam sie z tym co napisałaś w 100%,odnośnie zaufania Ulki do Piotra i jej burzliwej oceny Marka.
Zresztą Ty piszesz oczywiste oczywistości ,które my analizujemy dopiero podane przez Ciebie na tacy
Twoje przemyślenia sa zawsze trafne.Chwała Ci za to!
Szkoda,ze w realu nie możesz czasem za mnie pomyśleć
Oj szkoda
Anonim
28 lis 2009 o godz. 21:28
Nowy news
Iga
28 lis 2009 o godz. 21:28
Maki
28 lis 2009 o godz. 21:22
Podobnie było z Magdą M, tam też wątek choroby i przeciąganie niepotrzebne tej historii rozłożyło serial, nie mówiąc już o zakończeniu.
Tak to połozyło serial. Najlepsza była 1 seria,
A Brzydula najlepsza była do jakiegoś 189 odcinka;-) ale trzeba zobaczyc jak się skończy , może się miło rozczaruję?
Może po napisach będzie “9 miesięcy póxniej i płacz dziecka w szpitalu”? hehe a może coś dokręcą albo już dokręcili, taki świąteczny odcinek.?
Jak tak was czytam to jakoś optymizn się mnie czepił.
I ciągle liczę że zobaczę moją ulubioną parę w innej produkcji.
Maki
28 lis 2009 o godz. 21:29
mistmist
28 lis 2009 o godz. 21:20 i znowu jakbyś mnie cytowała. Właściwie nie muszę tu nic pisać wystarczy, że pod moim nickiem napisze “patrz mistmist”
sil
28 lis 2009 o godz. 21:30
betusia, jak zdrowko??
Kaś
28 lis 2009 o godz. 21:30
nowy news jest!!!
Gryzia (kiedy ślub?)
28 lis 2009 o godz. 21:37
Mam nadzieję, że w DVD, które teraz wydają pod koniec będą różne fajne sceny: te, które nie weszły do serialu, śmieszne pomyłki. Kosztuje to w końcu niemałe pieniądze i coś nam się należy!!!
Maki
28 lis 2009 o godz. 21:37
Anonim to jesteś lepsza ode mnie, bo ja pierwszą MM oglądałam wyrywkowo, a później już pojedyncze odcinki, od momentu jak zaczęła się choroba (nb obecnie nieuleczalna a tylko zaleczalna, którą oni jednak postanowili wyleczyć), właściwie nie oglądałam, poza ostatnim odcinkiem, z czystej ciekawości i nawet tym mnie rozczarowali. Niestety z powodu takiego oglądania nie wiem która seria była która.
sil nasze seriale, to rzeczywiście nie telenowele. Brzydula to jedyny, chyba, taki przedstawiciel gatunku.
Maki
28 lis 2009 o godz. 21:39
Iga
28 lis 2009 o godz. 21:28
też mam takie zdanie