Najlepszy, najświeższy, najbogatszy blog o serialach!
W odcinku 223 doktorek Piotr (Maciej Brzoska) przystąpi do zdecydowanego działania. Dowód? Prosto z mostu zapyta Ulę (Julia Kamińska): Czy jest jakaś szansa, że będziemy razem? Da jej też do zrozumienia, co wydarzyło się w czasie meczu koszykówki.
Na dodatek pan Sosnowski będzie nieładnie wypowiadał się o Marku. Powie m. in. że Dobrzański ma chyba jakieś kompleksy (!). Do tego jest powierzchowny, bo razem z Sebą gadają tylko o klubach i dziewczynach. Swój wywód zakończy mniej więcej tak: Nie wiem, co cię kiedyś urzekło w Marku, ale nie obraź się. Moim zdaniem nie jest wam po drodze.
Małe pocieszenie: Marek zaweźmie się i postanowi: Nie odpuszczę jej sobie!!! Stwierdzi, że Ula naprawdę go kochała, a prawdziwa miłość nie mija tak po prostu…
Niestety, przez Sebę Dobrzański znów zrobi z siebie idiotę przed ukochaną…
Pytania do Was:
1. I co Wy na to?
2. Czy trudno wyleczyć się z (nieszczęśliwej) miłości?
3. A gwiazdki zapalone?
Uwielbiamy seriale tak jak Ty. Mamy to szczęście, że możemy odwiedzać plany i rozmawiać z bohaterami filmów.
Tutaj chcemy się tym szczęściem podzielić z Tobą. :)
an5ka ( Piotrem Dobrzańskim... Sosnowskim ! )
4 gru 2009 o godz. 00:02
strony bieżacego komentarza po hipotetycznym wydruku
Lesna (może poszli do lasu...)
4 gru 2009 o godz. 00:02
brygid :* w nosek
Małgoś … nie golę… właśnie go wpuszczam i wypuszczam… przecież wiadomo że “kot jest zawsze po niewłaściwej stronie drzwi”… 2x na dworek i 2x do garażu… dość tego, co ja jestem… kocia służka spod łóżka???
an5ka ( Piotrem Dobrzańskim... Sosnowskim ! )
4 gru 2009 o godz. 00:02
———-74 strony ———
na zakręcie
4 gru 2009 o godz. 00:03
Czołem peletonie. Błąkam się gdzieś jeszcze w okolicach “pod znakiem przyjaźni”, gdzie zostawiłam sobie na deser zakończenie jukaki i streszczenie Kamiyi. Jeszcze tylko jakieś 2000 wpisów (4 tematy) i Was złapię. Wszystko przez ksero 2 razy z rzędu. Co tam, uda się:). Tylko nie wrzucajcie tak szybko następnych. Plissss.
Z dzisiejszego odcinka niczego nowego się nie dowiedziałam: głupia Ulka, głupi Marek, głupi Seba, podły Zmięty (nie to akurat nowe bo do tej pory tylko go nie lubiłam ale tak, źle nie myślałam). Tylko Violka jakby mądrzejsza. Co z tego, też nieszczęśliwa. Bezsęsu.
brygid'ylla :0)
4 gru 2009 o godz. 00:04
Małgoś, a Ty już zbierać się będziesz???
no cóż, ja też niebawem……….
klinik ok, pogubić się można w tych pokerowych zagrywkach……tyle się już dzieje, że nic mnie nie dziwi…..ale ciekawość co dalej jest………..
betusiu, miło ponownie:0))) zatem znowu 4:00:0/
Małgoś
4 gru 2009 o godz. 00:04
Kochane moje współuzależnione …idę spać , więc grzecznie mówię dobranoc, z nadzieją na dzień dobry i dobry wieczór…jutro.
Dobranoc
Justi ("Wiem, że nic nie wiem")
4 gru 2009 o godz. 00:05
Ruda witaj w naszym gronie. Masz celne uwagi
an5ka ( Piotrem Dobrzańskim... Sosnowskim ! )
4 gru 2009 o godz. 00:05
po północy : dziś 4.12
ja_jako_górnik
stawiam barbórkowe piwo z beczki
podstawiać kufelki
Lesna (może poszli do lasu...)
4 gru 2009 o godz. 00:05
megi… “sięgnęliśmy dna, ale dno się urwało” ;0
megi
4 gru 2009 o godz. 00:05
Ruda witamy Cię w naszym brzydulowym gronie
Małgoś
4 gru 2009 o godz. 00:06
an5ka
No na wydruk bym nie wpadła …:)
To idę ..jak zwykle długo
pod wiatr
4 gru 2009 o godz. 00:07
jol – no właśnie, ta dwoistość natury… ale właściwie wszystko pasuje idealnie. Wzorcowy model, no nie?
Małgoś
Maki
małomówna
Ula jest “idealnym” znakiem. My – w końcu prawdziwi – już nie.
betusia – wyśpij się przed trudnym dniem. Dobranoc.
an5ka – ale, kurteczka, nie chce uwierzyć, że ma się stuningować, no. Uparła się i już.
Maki – Ula jest przewidywalna dla NAS, bo znaleźliśmy klucz do konstrukcji postaci. Gdybyśmy oglądali serial tylko w TVN, codziennie (lub nie, z braku czasu), z przerwą na reklamy, bez powtórek, analizowania itp., czyli jak normalny widz, to nie jestem pewna, czy tak samo byśmy odbierali.
Małgoś
4 gru 2009 o godz. 00:08
Lesna …zrób kota na pilota …wtedy nie będziesz musiała wstawać z łóżka
brygid’ylla :0)
Jutro nie gramy w pokera …
salinas
4 gru 2009 o godz. 00:09
Maki: tak, Ala – okropna kobita, takiej to się tylko bać. Tak mi żal tej postaci, ciepłej, pogodnej, madrej życiowo -bardzo mi się wcześniej podobała.
Teraz to jest podstarzała paniusia- szczebiotusia!
jol
4 gru 2009 o godz. 00:09
lesna.. a wiesz co ja przeżyłam jak mój …..już niestety nieistniejący owczarek węgierski… wpadł w mamy kaktusy..a były duże…………a on jszcze się do mnie chciał przytulić biedaczysko…….rany..
an5ka ( Piotrem Dobrzańskim... Sosnowskim ! )
4 gru 2009 o godz. 00:09
RUDA witaj
brygid'ylla :0)
4 gru 2009 o godz. 00:09
Lesienko, dziękuję bardzo za całuska w nosek:0)))) zapytam po prostu, jak mogę Tobie się zrewanżować???
golić kotka…….jeśli trza, wdzianko na zimę ciepłe mu zrobisz….i będzię dobrze:0)
Małgoś, ładnie mnie “przed” i “po” weszłaś:0)))
zatem zabawa się zaczyna, w chowanego?
na zakręcie, an5ka, jol miło:0):0):0)
megi
4 gru 2009 o godz. 00:10
Paja , Małgoś dobranoc
Małgoś
4 gru 2009 o godz. 00:10
brygid’ylla :0)
Jasne … kto pierwszy zaklepie
nata
4 gru 2009 o godz. 00:11
Witam nocną porą !
Dobrze tak móc wejść poczytać Wasze analizy i się uspokoić
O odcinku nic nie piszę, bo to co myślę do publikacji się nie nadaje…
– to chyba zły objaw jak się tak człowiek serialem denerwuje ?
Małgoś
4 gru 2009 o godz. 00:11
megi
Justi ("Wiem, że nic nie wiem")
4 gru 2009 o godz. 00:13
Małgoś dobranoc :*
brygid :*
jol
4 gru 2009 o godz. 00:13
pod wiatr .. mnie oczywiście po kliniku Małgoś skojarzyła się Ula z kartą …..może damą tylko że u góry czerwień..a na dole dzwonek….. tak podobnie a inaczej…
Małgoś
4 gru 2009 o godz. 00:13
Dobranoc ostatecznie …strony już nie odświeżam ..tylko siebie
brygid'ylla :0)
4 gru 2009 o godz. 00:13
an5ka ( Piotrem Dobrzańskim… Sosnowskim ! ) o godz. 23:41 wpis 500 poczyniła ku Małgoś w temacie, który mnie też nurtował:0)))
…dziś też szaleństwo, niedługo 600…..a za czas jakiś 300.000 wpis na blogu seriale:0))))
….po 600 zmykać będę, ale jeszcze jestem:0/
salinas
4 gru 2009 o godz. 00:14
An5ka: Faktycznie 4 grudnia – a ja przez przypadek o tych KWK – melepatia jakaś! Kufelek nadstawiony – lej a solidnie jak Marek tego memłaka!
pod wiatr
4 gru 2009 o godz. 00:14
Paja
Małgoś
Dobranoc
RUDA – witaj
Już kiedyś napisałam, że moim zdaniem, Ula jest dla Piotra “dobrą partią” – ładna, wykształcona, mądra, inteligentna, na stanowisku, dobra. Pisałam też, że ja nie bardzo wierzę w jego miłość do niej, ale właśnie takie wyrachowane szukanie “właściwego” partnera do związku. Nadal się z tego nie wycofuję. Piotr to w końcu odpowiednik Pauliny.
To, co napisałaś, chyba pasuje do mojej opinii, zgadzasz się?
jol
4 gru 2009 o godz. 00:15
Małgoś..idziesz spać…. aaa ja też….
buziaki dla wszystkich…. dobrej nocy.,….. nie dajmy się przetrwamy do 235…..papa
Lesna (może poszli do lasu...)
4 gru 2009 o godz. 00:15
jol… no nie da się ukryć, że zawsze może być gorzej…
brygidyllo… możesz… umiesz skubać koty???
przypomniało mi się jak moja teściowa wczoraj “Violą” poleciała… “ona zawsze spada jak koń na cztery łapy”
salinas
4 gru 2009 o godz. 00:17
nata:
to chyba zły objaw jak się tak człowiek serialem denerwuje ?
witaj w klubie!
Lesna (może poszli do lasu...)
4 gru 2009 o godz. 00:17
tia… a w środku … pik…pik…pik…
an5ka ( Piotrem Dobrzańskim... Sosnowskim ! )
4 gru 2009 o godz. 00:18
A może z tą teoria lustra to zamysł był taki , ze priorytetem było lustro i niekoniecznie postacie po jego obu stronach mają mieć realne różnice . Ala z pierwszej częsci i drugiej, to 2 różne osoby. Tak mi sie przynajmniej wydaje.
Inaczej .
Priorytetem ma byc motto “Nie wszystko jest takim , jakim sie wydaje. I dla lepszego zobrazowanie przerysowuje się charaktery.
Hmmmmmm
megi
4 gru 2009 o godz. 00:18
Na mnie już też pora, bo coraz trudniej rano do pracy wstawać . brygid’ylla masz rację dziś niezłe tempo mamy i jak tak dalej pójdzie to jutro …. co ja mówię dzisiaj na porannej zmianie trudno komentarze nadrobić
dobranoc
brygid'ylla :0)
4 gru 2009 o godz. 00:18
Małgoś, dobranoc i dnia pięknego:0)))
ja szans nie miałam….errory mnie wstrzymały…….
jutro rozdania nie będzie???? myślisz……….
do następnego około północnego spotkania:0)))
Justi, jol, nata:0)))))
an5ka ( Piotrem Dobrzańskim... Sosnowskim ! )
4 gru 2009 o godz. 00:19
brygid’ylla :0)
salinas
4 gru 2009 o godz. 00:21
An5ka – dopiero teraz zatrybiłam!!! Wszystkiego dobrego z okazji święta Twego!
pod wiatr
4 gru 2009 o godz. 00:21
jol – hihihi z daleka trudno odróżnić
Dziewczyny! Stanowczo protestuję przeciwko goleniu kotów!
Chyba, że całkowity mus…
an5ka ( Piotrem Dobrzańskim... Sosnowskim ! )
4 gru 2009 o godz. 00:22
salinas
wiem bez pudła, bo mam dziś górnicze wolne
betusia
4 gru 2009 o godz. 00:22
RUDA ma racje:) Z tym co napisała i z tą naszą “sektą” tez
Malgoś :**Paja:** dobranoc kochane
Papa
Ja sie kolejny raz żegnam.Teraz chyba bezpowrotnie
brygiduś:**- ja nie jestem ascetka jak moj mąż.Lece o ludzkiej godz.12,30
an5ka ( Piotrem Dobrzańskim... Sosnowskim ! )
4 gru 2009 o godz. 00:22
salinas – dzięki – ma się ten refleks po północy
pyfko leci
brygid'ylla :0)
4 gru 2009 o godz. 00:24
Lesno, powitać:0):0):0)
we skubaniu paluszki mam wprawione….skubało się co nieco w swoim życiu…..tylko jak sprawę transportu kotka załatwimy…..raczej daleko mamy do siebie:0/
jeśli chodzi o teksty to są super…mi ostatnio podpasował Turka o życiu, ekhm…..
a robotę swoją, tajemną dla mnie już skończyłaś???
Megi, dobranoc:0)))
pod wiatr witaj:0)
pod wiatr
4 gru 2009 o godz. 00:24
an5ka
Może Ala się na rozum z Violettą zamieniła przez wakacje? Nie przemyślałam tej koncepcji, tak tylko rzucam.
“Nie wszystko jest takie…” to prawda niepodważalna.
Lustra – to teoria naukowa.
betusia
4 gru 2009 o godz. 00:25
an5ka:** wszystkiego najlepszego
pod wiatr:** wszystkiego najlepszego
Już nie odświeżam
pod wiatr
4 gru 2009 o godz. 00:27
betusia – dziękuję. Jutro (dziś wieczorem w sensie) będę polewać.
brygid – witaj.
Odczhodzące w ramiona M. – dobranoc!
Maki
4 gru 2009 o godz. 00:28
Małgoś, uświadomiłaś mi, że pod maską tępoty, psychopatia kwitnie w swej przebiegłości. Wyrób facetopodobny sprowokował Marka, żeby wywołać bójkę i dostać w dziób. To taka menda podwórkowa, podszczypuje, a jak dostaje w ryło od wojownika to beczy “mamusiu on mnie pobił, kup mi kolejeczkę i czekoladę”, a durna mamusia leci jeszcze z pyskiem do sąsiadki jakiego to łobuza hoduje.
Ja też chyba wymiękam. Marzy mi się spokojny film, więc chyba jeszcze raz Pamiętnik Sparksa przeczytam. Buziaki. Do jutra, a jutro piątek, weekendu początek
brygid'ylla :0)
4 gru 2009 o godz. 00:29
Megi, zatem dobranoc wołam:0))))
i wyrobienia się porannego życzę…..
betusiu, dobrej nocki i udanego wyjazdu:0))))
dziewczynki dadzą radę, zobaczysz……
RUDA, witaj po raz pierwszy:0)))
wczoraj na nocce mowa była o niedoborach zmorowych….no i proszę, miło nam:0)))))
nata
4 gru 2009 o godz. 00:31
salinas, dobrze wiedzieć, że nie jest się samemu
salinas
4 gru 2009 o godz. 00:31
Ja już po pyfku i teraz jeszcze bardziej muszę wytężać wzrok
prężyć muskułyi cośtam cośtam robić z mózgiem, żeby szybciej trybić.brygid'ylla :0)
4 gru 2009 o godz. 00:32
an5ka ( Piotrem Dobrzańskim… Sosnowskim ! ) o godz. 00:22 w 600 trafiła:0))))
szczęściara dziś z Ciebie……też się dziś kursujesz?????
…600 już poza, zatem pomału pożegnalna szykować będę:0/
an5ka ( Piotrem Dobrzańskim... Sosnowskim ! )
4 gru 2009 o godz. 00:33
pod wiatr
4 gru 2009 o godz. 00:24
też nie przemyślałam – się mi nasunęło i dlatego to hmmmmmm
betusia
4 gru 2009 o godz. 00:25
dzięki
a moze komuś barbórkowej wódki ćwiarteczkę , kiełbasę i bułkę ?
mogę zostawić w przechowalni na stosowniejsza porę
pod wiatr – aaaaaa tu Cię mam : chwil dobrych , wesołych , roześmianych
na zakręcie
4 gru 2009 o godz. 00:34
jukaka. Gdziekolwiek jesteś i kiedykolwiek przyjdziesz. Zakończenie genialne. Łzy w oczach miałam. “Zimna koza” i “kałuża” -wyjęłaś to z mojej głowy i w celne słowa ubrałaś. Tego się właśnie obawiam, takie gierki często do wypalenia prowadzą.
. Przyjmiesz zatem do salonu piękności jeszcze tego?
Brygidyllo, mój kotek szylkretowy, ładne futerko można by z tych kłaczków upleść…i ciepłe. A dla mnie codziennego fruwania z odkurzaczem zaoszczędzi za kłakami po całym domu zaoszczędzi
Maki
4 gru 2009 o godz. 00:34
pod wiatr
4 gru 2009 o godz. 00:07
moja mama ogląda ten serial w TVN bez blogu, analiz i podpowiedzi i tak samo przewiduje reakcje Ulki, tak samo Ala ją irytuje i Piotr jest dla niej psycholem. To nie kwestia analiz tylko naszych osobowości.
Lesna (może poszli do lasu...)
4 gru 2009 o godz. 00:36
pod wiatr… zmiana opcji na skubanie
brygidyllo
hehe… Turka o życiu już kiedyś cytowałam… zanim Turek go powiedział… wyszedł w kontekście bajek jukaki
skubało się powiadasz… hmmm… koty jak powszechnie wiadomo transportuje się w workach… damy radę…
praca skończona… wysłana… czekam… niestety ze zmorzeniem mam problem bo jestem megasenna i słaba ostatnio
dorobiłam się pięknej anemii i dziś nawet pierwsze żelazo w d… miałam…
Justi ("Wiem, że nic nie wiem")
4 gru 2009 o godz. 00:36
Zmykam.
Dobranoc :***
an5ka ( Piotrem Dobrzańskim... Sosnowskim ! )
4 gru 2009 o godz. 00:36
brygid’ylla :0)
no dziś nie muszę – budzik nie zadzwoni
Mam górnicze wolne
dedusia
4 gru 2009 o godz. 00:38
Jukaka 3 gru 2009 o godz. 20:46 –
OK. Dzisiaj spokojnie przełykam krytykę Piotra. Nie będę się spierać. Ogólnie – to mi się podobało. Dzięki.
„najgorzej jak zwykli znajomi się zasiedzą” 3 gru 2009 o godz. 21:56 – nie wiem, czy Ula zdała sobie sprawę (tak do końca) z uczuć Marka, myślę, że tym razem pasowało jej do kontekstu.

Maki 3 gru 2009 o godz. 21:37 – zauważ jednak, że Ulce wyprano mózg w Ace tylko w temacie Marek. W każdym innym jest normalna, jak przed wakacjami. A to chyba coś znaczy?
Madzik
Gosia Er 3 gru 2009 o godz. 22:03 – piosenki nie słyszałam, ale słowa ładne i adekwatne.
Sandra 3 gru 2009 o godz. 22:11 – Ty to masz zdrowie. Podziwiam!
Małgoś 3 gru 2009 o godz. 22:32 – niedługo zakocham się w tych Twoich klinach! Zazdroszczę umiejętności! Dzięki.
pod wiatr 3 gru 2009 o godz. 22:38 – mam już czarno na białym swoje mętne przemyślenia (zaraz je wkleję) używamy tego samego języka. Trudno nie zmieniam. Mogę być nawet posądzona o plagiat. Dzięki. Z przyjemnością zawsze Cię czytam.
SWB 3 gru 2009 o godz. 22:57 – już nie wiem co Ci pisać: fajnie, bez zarzutu, dogłębnie, szczegółowo? Dzięki.
pod wiatr 3 gru 2009 o godz. 23:22 – Mój znak zodiaku, to RYBY. Czyżbym była taka? Muszę pomyśleć.
betusia 3 gru 2009 o godz. 23:50 – czytałam i zgadzam się z Tobą.
Za moment wklejam swoją interpretacje dzisiejszego odcinak.
pod wiatr
4 gru 2009 o godz. 00:38
an5ka

Rozumiem, że już pijemy? OK. Trunki dowolnie wybrane, barek zaopatrzony we wszystko, śpiewać też można wszystko.
A że ty Śl( )zaczka, to wiem. Zrobiłam nawias, bo nie wiem, jak napisać tę samogłoskę hihi
Maki
4 gru 2009 o godz. 00:39
Zastanawiałam się dlaczego takie zakończenie, jak się szykuje strasznie mnie irytuje? Bo najpierw Ulka była nieszczęśliwa, bo była brzydka i nieszczęśliwie zakochana, teraz Ulka jest ładna nieszczęśliwie zakochana i nie będzie czasu zobaczyć, ze Ulka jest szczęśliwa.
salinas
4 gru 2009 o godz. 00:39
Maki 00:34: święte słowa! Koń jaki jest, każdy widzi.
Kamiya
4 gru 2009 o godz. 00:40
Drogie moje dzienne, nocne i całodobowe;),
odhaczam się na liście obecności, bo nie zapomniałam i tęsknię bardzo, choć zostać nie mogę z Wami:(
jutro może grzeczniejsza będę i trochę posiedzę na nocnej, taką nadzieję mam przynajmniej^^”
o odcinku na razie nic nie napiszę, bo krótko nie umiem a doba tylko 24godzinna niestety…
:* dla Was ode mnie w tle głębokim przebywającej
Lesna (może poszli do lasu...)
4 gru 2009 o godz. 00:40
wszystkim Baśkom Basiom Barbarom naręcze kwiatów i kosze win
ja dziś do mojej babci Basi pomykam – zajebiaszcza jest…. najlepsza babcia na świecie… nikt z całej rodziny mi się tak nie udał
dedusia
4 gru 2009 o godz. 00:42
Witaj nocna zmiano
Witajcie wszyscy razem i każdy z osobna.
223 – Klęska, porażka, przegrana dla wszystkich.
Sebastian – w firmie rozpoczęła się sesja zdjęciowa. Violetta pozuje. Jest piękna. Cudowna. O tak. Dobrze. Świetnie. Seba, światło zasłaniasz. No tak. Zdjęcia robi Artur. Ustawia modelkę, niech lata, ręce do góry, uśmiech Zaraz polecimy razem Kurczę. Niech lecą razem. Co go to właściwie obchodzi. Wkoło tyle innych pięknych .. Żeby się dobrze bawić brak tylko przyjaciela. Rozerwiemy się razem. Ładne dziewczyny, ładnie ubrane, kumpel u boku.. Jeszcze płaszczyk.. Jasna cho()lera… Ulka.. Żeby wzrok mógł zabijać, leżałby u stóp modelki. Marek.. sorry.. chol()era.. Marek wybiegł za nią, ale zaraz wrócił. Nie dogonił. Marek, ja chciałem Ci tylko pomóc.. żebyś się wyluzował.. kobiety lubią ..jak mają konkurencję .. to na nie działa jak ……………Violka! Piękna! Wspaniała! Patrzy na mnie! Wchodzi na sesję.. Do tego chol()ernego Artura! Co to ja mówiłem.. że działa to na kobiety jak.. jak płachta na byka.. Ale szczęśliwe porównanie. Marek ma rację – albo torreador byka albo byk torreadora. Bez happy endu. Viola, chyba Cię przekombinowałem, przegrałem.
Violetta – nareszcie świat się śmieje – przynajmniej zawodowo. Jest twarzą kolekcji! Dzisiaj sesja. O jest już Artur! Witaj! Uuu.. Paulina. Niezadowolona. Trudno. To jest jej problem. Violi nic dzisiaj nie zepsuje humoru. Artur, idziemy na kawę a później .. sesja! Sesja – gotowe. Cudownie się czuje przed obiektywem! Artur tak cierpliwie podpowiada, co ma robić. Ustawia. Aranżuje. O Seba się przygląda.. Niech się przygląda. Tyle jego. Tak chciał. Artur jest wymagający, a ona daje z siebie wszystko.. To takie męczące.. trochę kawy.. Och Ula, czy ty zdajesz sobie sprawę, jakie to jest męczące, taka sesja? A Artur jest cudowny, wspaniały, jest facetem ustawionym, jest wziętym fotografem i.. nie jest Sebastianem. Sebastian! Chciałaby się z niego wyleczyć. Chciałaby zobojętnieć na jego urok. Ma przecież u boku Artura – podoba mu się, jest niż wyraźnie zainteresowany, robi jej awanse.. ale.. ale.. ale Artur nie jest Sebastianem. Dlaczego nie mogę się od Ciebie odczepić! Myślałam, że rozmowa bez ściemniania cos rozwiąże.. Ale nie.. Seba, Seba. Przekombinowałam Cię. Przegrałam?
Piotr – chociaż tyle, że po tej durnej bójce mogłem ją odwieźć do domu. Ula chyba się domyśla się prawdy o tej bójce. Trudno trzeba grać znaczonymi kartami – teraz ma przewagę nad Markiem i może jej przedstawić swoją wersję.. Ula, ja nie załatwiam spraw w ten sposób A Marek tak. O to mi chodziło Ula, żebyś zrozumiała, że Marek .. Marek chyba ma jakieś kompleksy.. to powierzchowni ludzie.. nie wiem co Cię .. w nim urzekło.. nie jest Wam po drodze Ula, będę o Ciebie walczył wszystkimi możliwymi środkami i sposobami. Prawda nie zawsze jest najlepszym rozwiązaniem. Czasem trzeba trochę nagiąć rzeczywistość i umieć (chociaż raz w życiu) wykorzystać sprzyjające okoliczności.. Teraz spróbuję ją pocałować.. Niewypał. To nie był ten moment. Nie ten czas. Ula jakby zesztywniała. Wyszła po lód. No, nie ma co Panie Sosnowski. Toś Pan wyskoczył. Jak diabeł z pudełka. Cześć Ula. Dziękuję za wszystko. Nie. Nie, jeszcze nie dziękuję. Przecież odprowadziła mnie do drzwi, powiedziała, że nie muszę wychodzić.. OK. Czekoladki w garść i.. Ula, musimy porozmawiać o tym co wczoraj ..czy istnieje jeszcze możliwość, żebyśmy byli razem? Choroba, ale zrobiła dziwną minę. Przekombinowałem? Przegrałem?
Piotr,(jednak się nie powstrzymam, żeby z Tobą nie pogadać), przegrałeś już na starcie. Dla Uli już wtedy istniał Marek i istnieje do dziś. Ona się niedługo obudzi i uświadomi sobie to w pełni. Nie pomogą Twoje zagrywki. Żadne i te fer i te nie fer. A dzisiaj grałeś nie fer. To było brzydkie, kiedy naginając fakty, dałeś Uli do zrozumienia, że wszystko to co się stało jest tylko i wyłącznie winą Marka. To nie jest prawda. Staram się Ciebie zrozumieć. Mogę nawet powiedzieć, że na wojnie i w miłości.. po trupach do.. i tak dalej.. Ale musisz też wiedzieć, że dzisiaj jestem trochę mało życzliwie nastawiona do Ciebie. W związku z Twoim postępowaniem, ja też dzisiaj czuję się przegrana.
Ula – nie, nie, nie. Nie oszukali mnie. Na pewno nie było żadnych dresiarzy. Piotr bił się z Markiem, a raczej Marek z Piotrem. Piotr jest szczery, prawdomówny ..a może tak powiedziałbyś mi prawdę No i powiedział. Powiedział. Tak jak myślałam. Marek zaprosił go na mecz a potem wszczął bójkę. Bez sensu, ale co ja miałem zrobić? Uciec?..nie po drodze Ci z Markiem Tak.. wiem Piotr. Nie po drodze. Ale już nie idziemy tą samą drogą. Marka i mnie łączy tylko praca. Marek już mnie kompletnie nie obchodzi tak.. Marek mnie nie obcho.. Piotr! No co Ty? Pocałunek?! No co Ty? Muszę na chwilę wyjść.. a.. przyniosę lód. Muszę już iść. Cześć Ula No.. nie.. nie musisz wychodzić.. zostań? Męczy mnie już ta huśtawka. Wszystko co się teraz dzieje przypomina kiepski serial-tasiemiec Zawiłości miłości 4015. Ja go kocham – on mnie nie. On już mnie kocha – ja go już nie. Ktoś inny mnie kocha – ja jeszcze nie. Kurde blaszka.. Piotr? Przed firmą? Przyniósł czekoladki – mówi, że za opiekę.. ..powinniśmy porozmawiać.. o tym co wczoraj O tym co.. a o pocałunku.. Ale nie ma o czym.. Dobrze. Ja chcę s Tobą porozmawiać Upiera się Piotr. Nie chcę z nim o tym rozmawiać, ale.. dla oczyszczenia atmosfery chyba muszę.. No dobra. Po sesji. Viola na sesji w swoim żywiole. Szczęśliwa, zadowolona. Udaje ogromne zmęczenie, ale widać, że się cieszy. Z jej ust nie schodzi Artur. Artur to.. Artur tamto.. szlachetny, utalentowany, bogaty, wolny.. ale nie jest Sebastianem? Myślałam, że Viola z nim skończyła, ale nie ..cały czas rozpamiętuję tego Sebastiana łajdaka, łobuza, łoszusta..chciałabym, żeby to był koniec ale się nie da.. Ja mam chyba ten konflikt .. i Viola się rozpłakała. Zaraz, zaraz co ona powiedziała: stiuningować potrzeby, bo inaczej ma się konflikt z samym sobą? Stiuningować. A jeśli nie można się stiuningować? Jeśli konflikt z samym sobą wciąż jest? Jaki konflikt! Przecież Marek się w ogóle nie nadaje. Piotr jest idealny –miły, mądry, przystojny i jest sobą. Jest Piotrem. Piotrem Dobrzańskim. Sosnowskim!!! Nie, nie. Dość. Pani Prezes idzie na sesję. Marek i modelki. Znowu. Nie się nie zmieniło. Nic. Nie mogę na niego patrzeć. Idę na spotkanie z Piotrem. To pewniak. Uczciwy, prawy. On nie udaje, nie oszukuje. Ale zanim cokolwiek .. najpierw wyjaśnienie wczorajszego.. zaskoczyłeś mnie..to nie znaczy, że Cię nie lubię albo, że nie chcę się z Tobą spotykać No, wszystko wyjaśnione, teraz możemy.. Teraz możemy pogadać Jeszcze pogadać? O tym? Ale przecież już wszystko wyjaśniłam, no to o czym jeszcze.. O Marku..mam duże ego, które nie znosi konkurencji..czy mam sobie dać spokój .. czy jest szansa, że jednak będziemy razem? Jemu też się włączyła konkurencja? No cóż szansa jest zawsze. Nadzieja właściwie, granicząca z pewnością, że .. tak. Czy nie? Piotr .. chyba nie.. chyba tak.. Marek nie. Nie? Nie! Przegrałam?
Marek – chol()erny lekarzyna! Opanowałbym się. Nie załatwiam spraw w ten sposób. Niepotrzebnie powiedział to o tej kawie. Podpuścił mnie i.. wyszedłem na gówniarza w oczach Uli. Seba mówi, że dość, pora odpuścić. Nie. Nie odpuszczę jej. Zbyt mi zależy. Ona naprawdę mnie kochała, a tego nie zapomina się tak po prostu. Głupio mi. Przed nią. Mam jej pokazać, że jestem inny a tu.. Głupio mi. Może chociaż uda się jakoś normalnie porozmawiać? Jak tam Piotr? No to zacząłem. Nie ma co. Ona najeżona, zła. Kpisz?..i jeszcze to kłamstwo.. Doktorek nie marnował czasu. Ula. Przepraszam, chyba nie myślisz, że to wszystko moja wina.. Nic nie mów Nie powiem. Chyba już się powoli przyzwyczajam, że nigdy do końca mnie nie wysłucha. Moja wina. Mogłem się nie dać sprowokować, mogłem się nie bić. Moja wina. Ula jak długo jeszcze? Trzeba wyjść z tej windy. Teraz jestem w pracy. Coś trzeba robić. Telefon. Seba. Coś u krawcowych? Tak. U krawcowych. Nowe modelki. Czy ten Seba zwariował? Teraz mamy ubierać modelki? NO NIE NIE NIE – ULA! Może pozwoli sobie cokolwiek wytłumaczyć.. Wyszła z firmy.. NIE NIE NIE! Toś mnie znów wpakował, przyjacielu mój! Co Ty jeszcze chrza()nisz! To mi ma pomóc odzyskać Ulę? To mnie do niej zbliży? Przecież teraz ona mnie nienawidzi! Jestem bardzo niewyluzowany i bardzo nieoblegany rozumiesz!? Czy ten Sebastian na głowę już upadł? A może jednak nie. Cała ta sytuacja może się tak skończyć – albo torreador byka albo byk torreadora. Tylko dlaczego tak ma być? Dlaczego? Naprawdę ją straciłem bezpowrotnie? Nie udźwignę już więcej? Przegrałem?
an5ka ( Piotrem Dobrzańskim... Sosnowskim ! )
4 gru 2009 o godz. 00:42
pod wiatr
4 gru 2009 o godz. 00:38
Ja taki trochę mieszaniec , ale urodziłam się na Śląsku
brygid'ylla :0)
4 gru 2009 o godz. 00:42
…no i proszę…..na blogu profesję można zmienić, no i przyznaję, że ostatnio nawet myślałam o zmianach, ale małych……
ale jeśli takie potrzeby, cóż poradzić….kociaki uwielbiam, no i one na mój widok nie jeżą się zatem dam radę……
na zakręcie, wysyłaj ale chyba nie kabelkiem????
dedusia
4 gru 2009 o godz. 00:44
Po raz pierwszy wyrzuciło mnie.. gdzieś.. chyba w kosmos..
an5ka ( Piotrem Dobrzańskim... Sosnowskim ! )
4 gru 2009 o godz. 00:45
Długo to ja już nie popiję, bo poprzednia noc strawiona
na kursie szybkiego spania. Bez ćwiczeń praktycznych.
pod wiatr
4 gru 2009 o godz. 00:46
Lesna – wypowiadałam się jako posiadaczka dwóch miauczących darmozjadów
Maki – fakt, mnie Ala irytowała już od początku, zanim poznałam blog. Zbyt wścibska i wszystkowiedząca, a Ula została przez nią zdominowana. Niby powinniśmy się zachwycać, że taka ciepła i dobra, ale ja bym się z nią raczej nie zaprzyjaźniła.
Do Piotra też sympatii nie czuję.
Maki
4 gru 2009 o godz. 00:46
RUDA
4 gru 2009 o godz. 00:00 zgadzam się z Tobą poza jednym, to nie jest już komedia pomyłek ,to jakaś tragifarsa.
dedusia
4 gru 2009 o godz. 00:46
No nie, nie wyrzuciło.
an5ka ( Piotrem Dobrzańskim... Sosnowskim ! )
4 gru 2009 o godz. 00:46
Dobranoc zmorzastym zmorom .
Zdążyć przed komentem Dedusi.