Najlepszy, najświeższy, najbogatszy blog o serialach!
W “Klubie Szalonych Dziewic” kolejne tarapaty. Czy Magda zdradzi Jana?Związek Magdy (Anna Dereszowska) i Jana (Jacek Poniedziałek) ma coraz mniejsze szanse na odbudowanie się.
On coraz więcej czasu spędza z koleżanką po fachu, Beatą (Aleksandra Nieśpielak). Z kolei Magda poznaje Dawida (w tej roli zobaczymy Filipa Bobka), dziennikarza, piszącego artykuły do “SuperEgo”.
Atrakcyjny, błyskotliwy i zawsze elegancko ubrany, mężczyzna skutecznie potrafi zauroczyć każdą kobietę. Od pierwszej chwili wpadają sobie w oko.
Magda zaprasza go na parapetówkę do swojego mieszkania. Podczas imprezy Dawid robi wszystko, żeby ją oczarować.
Najbliższy odcinek “Klubu szalonych dziewic” we wtorek, 20 kwietnia, o 21:30 na antenie telewizji TVN.
Zobacz zdjęcia Bobka w roli Retmana.
Podoba wam się nowa postać w serialu?
Uwielbiamy seriale tak jak Ty. Mamy to szczęście, że możemy odwiedzać plany i rozmawiać z bohaterami filmów.
Tutaj chcemy się tym szczęściem podzielić z Tobą. :)
Lucyna
26 kwi 2010 o godz. 02:20
Przepraszam, że tak długo to trwało, ale musiałam się pozbierać z podłogi.
Powiedzenie “kurzy móżdżek” jest nie na miejscu. Ten staruszek to miał łeb jak sklep.
Marychna
26 kwi 2010 o godz. 02:24
Jeszcze tylko mnie się przypomniało…nie pamiętam, może pisałam – jakoś ze dwa tygodnie z hakiem wstecz siedziałam spłakana ze śmiechu przed ekranem, bo przeglądając płyty natknęłam sie na filmiki z Poznania z telekonferencji, w której jednocześnie brało udział…6 osób
i gdzie śpiewały one…wesoło piosenki przy akompaniamencie gitary z…trzema funkcjami
Takie to było…że nie mogłam zapanować nad sobą całą nockę…a rejestratorka rejestrowała trochę ukrytą kamerą, potem jawnie…
oj…
Lucyna
26 kwi 2010 o godz. 02:26
Maryśka:D zajdź no na pocztę. Nie napiszę zbocz, bo mogę zostać opacznie zrozumiana.
Marychna
26 kwi 2010 o godz. 02:27
Dzięki Lucynko – już jest moje
Lucyna
26 kwi 2010 o godz. 02:27
Maryśka:D ja tę telekonferencję mam na jakimś dysku w którymś komputerze. Kiedyś też znajdę.
Marychna
26 kwi 2010 o godz. 02:35
Napisałam nieopatrznie, ze…z.b.o.cz.y.ł.a.m. i mnie…odesłało uprzejmie
Po dłuższym czasie tak przypomniane Lucy…to fajne jest…i to nasz gadanie do…telefonu
tak do lawalka gadałyśmy teraz po Gwiazdce w czasie zlociku, w noclegowni
między choinką a szafka, a kanapą…a Kaśkowym green pointem
Smykam, bo papierami usłałam caluśką podłogę i Boski sobie nóżki może połamać…
Bądźcie tu co?
Żona Adama Kapcia.......nadal i bezapelacyjnie ;)
26 kwi 2010 o godz. 02:35
net mi padł……..grrrrr
oj wszystkie te telekonferencje………..
to było coś…….
i te z samą fonią…..i z obrazem……..
trzeba to koniecznie kiedyś powtórzyć……..
Lucy……..no co Ty wygad ujesz z tym brzydzeniem się…..
to tylko brak zakochania……..
Żona Adama Kapcia.......nadal i bezapelacyjnie ;)
26 kwi 2010 o godz. 02:38
Maryś……..spanie w noclegowni było zaje……..
szkoda tylko,że nie pomyślałyśmy o jakimś namiocie…….
a choinka była bardzo klimatyczna……..hehe
Żona Adama Kapcia.......nadal i bezapelacyjnie ;)
26 kwi 2010 o godz. 02:38
halo!!!
jesteśmy już na nowej stronie!
Żona Adama Kapcia.......nadal i bezapelacyjnie ;)
26 kwi 2010 o godz. 02:39
będę 4 raz też?
to są dopiero zawody………
Żona Adama Kapcia.......nadal i bezapelacyjnie ;)
26 kwi 2010 o godz. 02:39
i kto mnie przegoni?
no kto?
Żona Adama Kapcia.......nadal i bezapelacyjnie ;)
26 kwi 2010 o godz. 02:40
boicie się?
Lucyna
26 kwi 2010 o godz. 02:40
Jeszcze chwilkę pobędę, ale jak długo nie wiem.
Kręgosłup ma swoje prawa.
Żona Adama Kapcia.......nadal i bezapelacyjnie ;)
26 kwi 2010 o godz. 02:40
cieniasy………..
cieniasy………..
Żona Adama Kapcia.......nadal i bezapelacyjnie ;)
26 kwi 2010 o godz. 02:41
no proszę……..
Lucy niby to na kręgosłup narzeka……..
ale Żuka pogoniła……..
Marychna
26 kwi 2010 o godz. 02:42
Żona Adama Kapcia.......nadal i bezapelacyjnie ;)
26 kwi 2010 o godz. 02:42
Maryś……a Ty co taka zmęczona już jezdeś?
że język taki wywalony………hihi
Marychna
26 kwi 2010 o godz. 02:44
Bo robię, a Wy mi tu spoglądacie na ręce…
Żona Adama Kapcia.......nadal i bezapelacyjnie ;)
26 kwi 2010 o godz. 02:45
Maryś……co Ty gadasz?
ja Ci w oczy patrzę……..
Żona Adama Kapcia.......nadal i bezapelacyjnie ;)
26 kwi 2010 o godz. 02:47
idę czajnik postawić……
no muszę chyba termos odkurzyć…….hehe
Marychna
26 kwi 2010 o godz. 02:48
Nooo, taaa…to dlaczego mi robota nie idzie…??? Wiesz na kogo będzie, jak nie zrobię?
countess moonula
26 kwi 2010 o godz. 02:53
oj dziewuszki, dziewuszki, dlaczego musicie tak pozno siedziec
Marychna
26 kwi 2010 o godz. 02:59
moonulinko…bo te typy tak mają…a co?
Lucyna
26 kwi 2010 o godz. 02:59
moon bo nie możemy, wrrrrrrrrrrróć, ja nie mogę leżeć
ŻAK nie zauważyłam, że stronkę przewróciłaś. Źle z Tobą skoro drops z cienkim kręgosłupem Cię pogonił.
Marychna
26 kwi 2010 o godz. 03:11
Wiecie kto u mnie największy bajzel robi…zaraz po mnie/… Moja malutka kicia…takie niewiniątko…a teraz…kolejny raz wszystko z szaf “górnych ” mi powyrzucała. Ona jest taaaaka uparta i, jak nas nie ma, to tak długo próbuje, aż szafy pootwiera i…sruuu ręczniki na dół, po czym sama się na pozostałych w szafie umości, albo ciuchami “rzuca”. Nie da sie ich jakoś…muszę pokombinować, bo to nudne jest…jak próba sił
Marychna
26 kwi 2010 o godz. 03:12
Żuczek…leżakowanie?
Żona Adama Kapcia.......nadal i bezapelacyjnie ;)
26 kwi 2010 o godz. 03:20
Maryś……..jakie leżakowanie?
gdzie mi się każesz kłaść,cio?
mooniulko………a z Ciebie to niby takie niewiniątko…..hehe……
Lucynko………ja mam szacunek dla…….hihi…….
ludzi z bolącym kręgosłupem……
do kompletu z herbatą przytargałam sobie też szklankę kompociku truskawkowego………..
kupnego z zaprzyjaźnionego warzywniaka…….
taki w słoiczku……..pychota……..
ale wolę ze świeżych turkawek……….
Lucyna
26 kwi 2010 o godz. 03:28
Ropk temu o tej porze to się przez kable nie lało kompotu truskawkowego czy herbaty.
Idę do barku.
Żona Adama Kapcia.......nadal i bezapelacyjnie ;)
26 kwi 2010 o godz. 03:29
to co idziemy spać…….
i zostawiamy sprzątającą Maryś samą?
Żona Adama Kapcia.......nadal i bezapelacyjnie ;)
26 kwi 2010 o godz. 03:30
Lucy……..do barku?
Bój się Bozi…….
alkohol o tej porze?
w poniedziałek…….i to nawet trudno nazwać,rano?
z największą przyjemnością?
Marychna
26 kwi 2010 o godz. 03:32
E, e, e…co sama…co…ja mam teraz zmorlunch, więc przerwa musi być…jestem 5 minut…nooo dooobra, herbata gorąca – 10
Nie było mnie Lucy oficjalnie…nie wiem, co Wy tam po kabelkach…
Żona Adama Kapcia.......nadal i bezapelacyjnie ;)
26 kwi 2010 o godz. 03:34
teraz się uśmiałam……..
czytam ostatnią linijkę wpisu Maryś…….
i na końcu……..nie wiem,co Wy tam po kibelkach…………
ło matko………heheh
Marychna
26 kwi 2010 o godz. 03:40
Przejrzałam komenty – niewiele jakoś, albo mnie się tak…
na prostej (?)…dobrze
tak więc – na prostej – ja często używam takich określeń przeszczęśliwa, przeolbrzymi, przekochany, przeprzepiękny…i inne słowotwórstwo, odpowiednie do sytuacji
– to w Poznaniu tyż “popularne”, w każdym razie w…Maryśkowie
Nie zostawiłyście mnie…???!!!
Żona Adama Kapcia.......nadal i bezapelacyjnie ;)
26 kwi 2010 o godz. 03:42
Maryś……ale Ty sobie bez nas doskonale radzisz….
ja się chyba będę zbierać………..
tak pooooooowoluśku………..
countess moonula
26 kwi 2010 o godz. 03:42
kochane moje ja juz zbieram sie spac, wiem ze jeszcze wczesnie, ale kiedys trzeba!
papuniam i calusiam mocno
Żona Adama Kapcia.......nadal i bezapelacyjnie ;)
26 kwi 2010 o godz. 03:43
mooniulko……….całuski Ci posyłam……..
i najpiękniejszych senków Ci życzę…….
Marychna
26 kwi 2010 o godz. 03:44
A moonulinka to chyba już przez sen gadała z tym pytaniem o późne siedzenie
i…”na dowolnie wybranym boku”…ziuuuu odleciała w krainę marzeń nocnych…?
Marychna
26 kwi 2010 o godz. 03:45
A moonulinka to chyba już przez sen gadała z tym pytaniem o późne siedzenie
i…”na dowolnie wybranym boku”…ziuuuu odleciała w krainę marzeń nocnych…?
Kto się znowu rozpycha???
Żona Adama Kapcia.......nadal i bezapelacyjnie ;)
26 kwi 2010 o godz. 03:46
no jak kto?
a kto komenty dubl uje?
no kto?
Lucyna
26 kwi 2010 o godz. 03:48
moon spokojnych snów.
ŻAK ja tez przeczytałam “kibelków”.
Może Maryś nadaje podprogowo.
Znalazłam coś odpowiedniego, ale uświadomiłaś mnie, że poniedziałek.
Nawet nie chodzi o szewski dzień, a wszyscy szewcy to…..
Chodzi o to, że “jak w poniedziałek tak przez cały tydzień”.
Nie wyrobię wątrobowo.
Marychna
26 kwi 2010 o godz. 03:51
No i się skopiowałam…
Ale z moonulką to zgadłam spij słodko…śnij szybko, żeby duuużo się przyśniło i samo fajne
do miłego buziolek
Żuczuś…ja…sama ? Nie lubię bardzo
No ale…dokończyć muszę com zaczęła, bo za chwil parę i do pracy…Więc rozumiem, jakim dziś jestem ciekawym towarzystwem…
Czas mi sie kończy…zajrzę znowu i…najwyżej wybuziakuję
Żona Adama Kapcia.......nadal i bezapelacyjnie ;)
26 kwi 2010 o godz. 03:53
Lucy……..zapewne podprogowo………
chce żebyśmy za Nią go umyły…….
nie wiem jak Ty…….ale ja już szyk uję wrotki……..
do spania……..
Żona Adama Kapcia.......nadal i bezapelacyjnie ;)
26 kwi 2010 o godz. 03:54
oj Maryś……..z Tobą zawsze jest wesoło…….
nawet jak wlatasz………i wylatasz……..
Marychna
26 kwi 2010 o godz. 03:55
Aaaa, to już jasne, gdzie Lucynkę wywiało…Lucy, a co se będziesz żałować – mocno sobie postanów…ze tylko dziś…że tylko odrobinka…
Lucyna
26 kwi 2010 o godz. 03:56
Ja już w gotowości bojowej czekam na hasło.
Za chwilę wstanie zuo i znowu mi sie oberwie za zarywanie nocek. To co ? Zostawiamy Maryśkę:D samą? Ona tak lubi z mądrym gadać.
Moni:) nie ma. Muszę się na własnych kończynach przemieszczać.
Marychna
26 kwi 2010 o godz. 03:58
Aaaale Wy jesteście
takeście mnie rozgryzły, no , no…i co? i sama mam szorować? 
Czyżbyś Żuczku odebrała moje zdjęcie jako “babcia”? i stąd skojarzenia??
Lucyna
26 kwi 2010 o godz. 03:59
Nie Maryśka:D ja jestem nałogowiec. Nigdy nie umiem powiedzieć dość, więc nie zaczynam.
ŻAK przyznaj się, że zapomniałaś o tym pokazie Dasia jako prawdziwego mężczyzny. Dziś, właściwie to już wczoraj się tarzałam ze śmiechu.
Żona Adama Kapcia.......nadal i bezapelacyjnie ;)
26 kwi 2010 o godz. 04:01
Lucy………..juhu!
smykamy do swoich łóżeczek……..
łapać sny…..
a Maryś……..Ona temu winna,Ona temu winna……
że se sama będzie siedzieć tu……..
ważne,że wie Ją kochamy……..
Lucy…….śpij i śnij o rzeczach przyjemnych…….
Maryś…….Ty ode mnie wyobtulaj dziś przedszkolnego pingwina…….
dobrego dnia Kochane…….
i dobrego dnia dla Wszystkich…………
Lucyna
26 kwi 2010 o godz. 04:02
Przykro mi Maryś, ale ja mam za krótkie ręce. Nie sięgnę.
Czas wyrwać czternaście zakwaszonych liter z fotela i przenieść się na myjnię.
Dziś włączam tryb ekspresowy, bo się przy poprzedniej wizycie w łazienkach skserowałam na mokro w dużej rozpiętości temperatury. Pomacham Wam jak już będę zmierzać do łóżeczkowa.
Marychna
26 kwi 2010 o godz. 04:06
Lucy i jej słynne zuo…Mój Boski dziś imieninkował
Tak, tak…ucałuję
wszystkie go każą całować…ale dobrze, że nie same…no i coś zasnąć z wrażenia nie mógł…a to mu szeleszczenie przeszkadzało, a to światło – marudził dziś, ale…ululałam
i…cisza nocna jest
i mogę sprzątać dalej…idę
Lucyna
26 kwi 2010 o godz. 04:06
Papa ŻAK. Jesteś jak zegar atomowy. Minuta po magicznej i już śpisz.
To ja się wyłączam przed myjnią.
ŻAK
Maryśka
Słodkich, spokojnych, kolorowych snów. Trzeba wycisnąć z tych nocnych resztek ile sie da.
Poranna zmiano
baza
Ktoś z tła
Zibi
Tristesse, dorka 55, GosiUla, jukaka (zaocznie)
Aromatycznej kawy i miłego dnia życzę.
Zibi dobija sie do mnie coś zibipodobnego na facebooku. To Ty masz taki “bogaty” profil?
Żona Adama Kapcia.......nadal i bezapelacyjnie ;)
26 kwi 2010 o godz. 04:06
Lucy……..tych Jego kocich ruchów…….
nie sposób jest nie pamiętać…….
i tego oburzenia………że żaden z Niego gej………
tylko prawdziwa menczyzna……….
a dostrzegłaś tę złość…….na Jego maleńkich usteczkach?
Maryś…….gdzie ja Cię na zdjęciu miałam……..
jako Panią Stolnicową?
się mi przypomniał hicior Big Cyca………
youtube.com/watch?v=Ce9uCjKVdR4
Lucyna
26 kwi 2010 o godz. 04:07
Maryska Oczywiście ucałuj, ucałuj.
Śmigam już stąd, bo magiczna minęła.
Lucyna
26 kwi 2010 o godz. 04:09
I tak się trudno rozstać.
Zuo mi się budzi.
Czas na mnie.
ŻAK no i Big Cyc spowodował pobudkę zua.
Teraz się będę znowu tłumaczyć.
Lucyno won poszła.
Żona Adama Kapcia.......nadal i bezapelacyjnie ;)
26 kwi 2010 o godz. 04:10
Lucy…….bye bye
Maryś……Boskiego ode mnie tyż……..
ciiiiiiiiiiiiiii…………
Marychna
26 kwi 2010 o godz. 04:11
Nooo tak…ale i tak go wycałuję…na zapas, tego nigdy za wiele
To sobie idźcie…wcale jeszcze nie musicie…ale dooobra, dam radę…sama…jak ta…sierotka…Marysia…
Śpijcie sobie dobrze, niech Wam się…wyrzuty sumienia nie śnią…
I jutro takiego piknego dnia, jak u mnie dziś był
Żona Adama Kapcia.......nadal i bezapelacyjnie ;)
26 kwi 2010 o godz. 04:12
Lucynko……….no na mnie nie zganiaj……..
kto to ma głośniki o tej porze włączone?hihi……
trudno się rozstać……ech……
Maryś…..proszę……..
zanuć mi na koniec……..
……jak szybko upływa życie………
bo jestem teraz melancholijnym nastroju…………
Żona Adama Kapcia.......nadal i bezapelacyjnie ;)
26 kwi 2010 o godz. 04:13
Mania……zaraz zostaniesz siama…….
ale refrenik daj wpierw……
już mi łeza cieknie………
Marychna
26 kwi 2010 o godz. 04:15
Żuczku…wiosenne zrób w skrzyni i zaraz znajdziesz – parę moich…gupawek posłałam. Paszły WON! ale mi już ! jak nie siedzicie, to nie siedzicie…
Marychna
26 kwi 2010 o godz. 04:19
Żuczuś…to się nie uda dwa razy tak samo…
musisz sobie zapodać mnie…z pudełka swego…Ja też przy tym kawałku…nooo, udał się…a jaka wykonawczyni rozochocona do dalszego śpiewu była
Śpij, sioooo!!!
Żona Adama Kapcia.......nadal i bezapelacyjnie ;)
26 kwi 2010 o godz. 04:20
Maryś…….ja tam dziś sprzątałam…….
i tylko 2 emile Lucysiowe były……..
no chyba,że każesz mi w zaszłościach szukać…….
takaś jest…………ja do Ciebie z sercem……
łzą kapiącą po brodzie…….
a Ty mietłą przeganiasz…….
i paszoł mi powiesz……..
idę się zakopać……..
w żalu pod kołdrą……..
sprzątaj Maryś……..
jako i ja sprzątałam……..
Lovam Cię nieustannie……..
ale idę…….
bo kurz mi w oczy wchodzi………
buziaki
Żona Adama Kapcia.......nadal i bezapelacyjnie ;)
26 kwi 2010 o godz. 04:21
dobrze Kochana…….
załączam swoje tajemnicze pudełko…….
i Twój głos na dobranoc………
Marychna
26 kwi 2010 o godz. 04:24
Jaki kurz, jaki kurz…papiery przekładam…
Tyż Cię kochom…hej!
No to …dokończyć robotę czas i…do łazienki się przenieść
baza
26 kwi 2010 o godz. 05:24
Dzień dobry
Dlaczego tak mi się spać chce?
Pozdrowienia w tył i w przód osi czasu wysyłam. Łykam kawusię mimo, ze gorąca i startuję do łazienki.
Postaram sie odezwać ze szkółki. Dzisiaj pewnie stamtąd długo ponadaję, bo rady trzecich klas.
Miłego dnia.
fegele – karawana idzie dalej
Anonim
26 kwi 2010 o godz. 06:11
Bry!
Wpadam się przywitać i w szoku jestem.
Wiecie -to nawet nie dlatego że tyle naprodukowałyście.
Po prostu: jak to możeliwe???:
otworzyłam przegladarke mozzilie i wlazłam na naszą stronkę a potem na newsik.
I co? Wpisy mi sie tam kończą na godz. 20-tej. Nie uwierzyłam by przez całą noc nikt nie zajrzał. Więcej pamiętałam że sama przelotem ale byłam o późniejszej porze.
Odświeżam 100 razy -echo- wchodzę, wychodzę -wciąż ładuje się 49 stron.
No to włażę przez explorera. I co? I tu jest stron 53 !!!!
O co lata?
W szoku was witam i lecę na myjnię…..
jukaka
26 kwi 2010 o godz. 06:12
OOOOOOOOO i jeszcze mnie zanonimowało????
Acha -baza -dzięki za pająka
)
jukaka
26 kwi 2010 o godz. 06:38
no no no….
gdzie ranniczki???
Hmmm- to ja tu mocno dorzucam do ognia i lecę do tyrki.
Mam nadzieję że nie wygaśnie nim ktoś z was się zjawi…
Agrafka (w tle Pleasure zone...)
26 kwi 2010 o godz. 07:57
Witam poranna zmianke:)
dzien sie budzi w kolorze slonca…
Malabetka
26 kwi 2010 o godz. 08:14
Witajcie
U mnie też słonecznie. I zimno, przynajmniej z rana.
Nie wiem, czy dam radę nadrobić komentarze, ale spróbuję w wolnym czasie.
MIłego dnia
baza (♫ ♫ ♪ ♫ ♪♫ ♪ ♪)
26 kwi 2010 o godz. 09:24
Puk, puk, puk
Nie mogłam wcześniej bo młodzież chciała sie uczyć. Jacyś dziwni … od poniedziałku tak.
Ale tu nikogusieńko? To ja w tło, bo roboty huk