Najlepszy, najświeższy, najbogatszy blog o serialach!

Styliści są zgodni: po wygranej w “Tańcu z Gwiazdami” Julia Kamińska zdecydowanie zmieniła swój wizerunek. Glany zastąpiła szpilkami i kobiecymi sandałkami, a wyciągnięte swetry – eleganckimi kreacjami.
Gdy ostatnio Julia Kamińska pojawiła się na czerwonym dywanie podczas Orange Kino Letnie w Sopocie, wszyscy zauważyli jej przemianę.
- BrzydUla dopiero teraz wypiękniała – komentowali między sobą uczestnicy imprezy.
- Nabrała klasy i nareszcie znalazła swój styl.
Przypomnijmy, że trzy lata temu, czyli tuż przed rozpoczęciem zdjęć do “BrzydUli”, Julia Kamińska twierdziła w wywiadach, że jak każda kobieta lubi ładnie wyglądać, ale nie przywiązuje dużej wagi do ubioru.
- Nie mam ulubionego stylu i wiem, że czasami zakładam rzeczy, które nie mieszczą się w kanonach żadnej mody – mówiła.
- Mało mnie to jednak obchodzi. Najważniejsze, żebym się dobrze czuła. Ze względu na wygodę, którą oferują, bardzo lubię spódnice i sukienki. Nie mam oczywiście na myśli miniówek, tylko długie kiecki do kostek w klimacie hipisowskim. Bardzo lubię czerń. W ogóle noszę glany. Mam też kilka wyciągniętych swetrów.
Dziś Julia Kamińska nie kryje, że korzysta z porad stylistów. Za sprawą morderczych treningów do “Tańca z Gwiazdami” zrzuciła kilka zbędnych kilogramów i wymodelowała swoją sylwetkę. Zaczęła nosić kobiece sukienki, które podkreślają jej figurę. Ponadto zmieniła fryzurę i makijaż.
- To chyba naturalne, że każdy chciałby coś w sobie zmienić – uważa aktorka.
- Ja też mogłabym co nieco – np. w mojej twarzy czy w ogóle w ciele. Ale nie mam żadnych kompleksów, które utrudniałyby mi życie.
Jak Wam się podoba nowy styl Julii Kamińskiej?
Uwielbiamy seriale tak jak Ty. Mamy to szczęście, że możemy odwiedzać plany i rozmawiać z bohaterami filmów.
Tutaj chcemy się tym szczęściem podzielić z Tobą. :)
anonim
3 sie 2010 o godz. 22:43
ja zupełnie nie w temacie , i tak nie nadążam za wami ale jedno wiem – mieszczuch ze mnie zatwardziały , postaram się nie pogryźć tramwaju jak wrucę. Dobranoc!
agata
3 sie 2010 o godz. 22:43
moja sunia ma zatrucie pokarmowe poszłam więc w poniedziałek do wt. dał jej zastrzyki zapłaciłam za dwa 35 zł dziś miałam przyjść na następną wizytę jeszcze przed zastrzykiem spytałam się czy będzie on w tej samej cenie co wczorajsze on odpowiedział że ten zastrzyk będzie kosztował 90 zł więc podziękowałam grzecznie powiedziałam że moje fundusze nie pozwalają na taki wydatek a wtedy wet. zaczął na mnie krzyczeć że wszyscy tylko udają że im zależy na zwierzętach że mi nie zależy na zdrowiu mojej suni i że jestem złą zdeprawowaną osobą
Bernix
3 sie 2010 o godz. 22:43
betusia
witaj
JSBM
szkoda drzew, ale teraz może posadzisz sobie graba albo brzozę w to miejsce
Lamia Reno
3 sie 2010 o godz. 22:46
Jonesie to jest mega zajebiaszcze!!!!
Betuś :-****
Elli..
3 sie 2010 o godz. 22:47
agata, nie przejmuj się. Wściekł się fagas, że zarobić mu nie dasz.. Spróbuj może u innych weterynarzy. Może doradzą coś tańszego
betusia
3 sie 2010 o godz. 22:47
Czytałam co tu piszecie o biegach w aucie i dziękuję Bogu za automatyczną skrzynię




Nie da sie pogadać przez telefon,tylko trzeba przerzucać dźwigienkę bez przerwy
Jeżdze automatem od 9 lat.Właściwie to przez pierwszy rok miałam renault twingo do nauki i to autko miało manualną skrzynię.Tak na marginesie to bardzo fajne auto było i miało mega- panoramiczne szyby.Tyle,ze malutkie i tym samym niebezpieczne
Teraz to juz sie tak oduczyłam,ze jak wsiądę w auto córki z manualną to z przyzwyczjaenia ruszam z hamulca
A szarpie w czasie jazdy jak początkujący kierowca
Nie wiem jak tym można jeździć
Kajka
3 sie 2010 o godz. 22:48
Agata, to co opowiadasz, powoduje, że włosy dęba mi stają.
Jak to się skończyło? Co z sunią? Już dobrze?
agata
3 sie 2010 o godz. 22:49
a więc zdenerwowałam się i wygarnęłam mu że zrobił mojej bejce badania zainkasował pieniążki i nic się nie sprawdziło(poród miał być za 2 tygodnie a był za nie cały tydzień , szczeniaków miało być 4 a było 9) powiedziałam mu jeszcze że jest psim łapiduchem że tylko na kasie mu zależy i że nie długo otworzy za swoją przychodnią cmentarz dla zwierząt
na prostej
3 sie 2010 o godz. 22:49
Dobry wieczór nocą
Trafiłam. Mając Kajkę
za przewodnika nie sposób zbłądzić.
betusia
3 sie 2010 o godz. 22:51
Agata- jakiś debil z tego weterynarza
Idź do innego.ja na wizyte domowa wzywam,bo zawsze sie boje,ze pojde z byle czym,a przyniose cos poważnego z gabinetu i za dojazd i zastrzyk place około 60 zl,a czasem mniej.
Nienawidzę jak ludzie zerują na nieszczęściu innych
Wiadomo,ze jak wiesz,ze musisz to zapłacisz,bo pies moze zdechnąć
Chamstwo i goralska muzyka!!!
lewi
3 sie 2010 o godz. 22:52
Carmen* dzięki za newsa.Aleksandra Kisio vel Goska Poznachowska grała z Filipem w KSD.fotografkę,jechała z redaktorem pani adwokat do Paryża.Nie wiem dlaczego nie darzę sympatią tej aktorki.Wiem,że to nie jest obiektywne ,ale tak jest.Pozrawiam wczasowiczki w Dziwnowie.
bohema
3 sie 2010 o godz. 22:52
Bernix ja w sumie też nieśmiała, to tylko tu tak czasami mnie ponosi. Od lipca zeszłego roku siedziałam tu po cichu przecież.
Lucy po tym wpisie z 22.20 “Do fotobloga sandrax nie chce mnie wpuścić jakaś menda.
Ciągle widzę napis, że strony nie znaleziono.
Swoje zdjęcia (NASZE) już obejrzałam i chciałam zobaczyć inne.” myślałam, że są gdzieś do ogółu wrzucone.
Jeszcze 5 km i mam spokój.
Kajka
3 sie 2010 o godz. 22:53
Betusia, ja jeździłam jakiś czas na automacie i stanowczo mi to nie odpowiadało. Za mała dynamika, mimo że silnik był 2,5 raza większy niż w typowym samochodzie. Do tego, że mam jedną zbędną nogę, pewnie bym się w końcu przyzwyczaiła
betusia
3 sie 2010 o godz. 22:53
Kajka:**
na prostej:**
Lamiuś:**
Lamia Reno
3 sie 2010 o godz. 22:55
Ja się tlę póki co, bo nie mam nic ciekawego do powiedzenia…
Lucyna
3 sie 2010 o godz. 22:56
Nowa grupa???? Weźcie mnie, weźcie mnie…..
JSBM
3 sie 2010 o godz. 22:36
Bernix, to, że stoję na “1″ daje mi przewagę przy ruszaniu ze skrzyżowania. Wiesz, jaka to satysfakcja, gdy panowie w bardziej wypasionych autach zostają w tyle?
—–Jeżuniu malusieńki, JSBM nie znałam Cię od tej strony piracie!!!!
betusia
3 sie 2010 o godz. 22:57
Kajka- ja juz w zyciu nie wsiądę w auto bez automatu.Właczam sobie wersje sportową.Wtedy jest szybsze.Spoko
Jedno auto mamy tak szybkie,ze sama sie boje nim jeździc
Automat i ma 350 koni.Rusza jak rakieta i serio niesamowity jak dla mnie komfort jazdy 
Te biegi to jeszcze małe piwo,ale w korkach nogi bolą,na tych pedałach
Jonesie
3 sie 2010 o godz. 22:57
Lucynko
coś chyba faktycznie w tym jest,że wiekszość z nas z tych niesmiałych jest.Wirtualnie chyba mimo wszystko łatwiej jest się otworzyć do osoby nowo poznanej,niż w realu
Ale z drugiej strony,po tym co tu wszyscy wyprawiamy,ciężko trochę uwierzyć w to,że tu same takie niesmiałe są
Trzy Kropki
3 sie 2010 o godz. 22:58
Elli
jeszcze troche, a dobrowolnie poddam sie karze zaboru prawa jazdy z tytulu totalnego braku znajomosci przepisow ruchu drogowego. 60 km miedzy 23 a 5 – aha
betusiu
witaj, tez jezdze automatem, bronilam sie przed tym ze wszystkich sil, a teraz bym sie nie zamienila, tak sie rozleniwilam, ze mi sie nie chce na luz wrzucac na swiatlach
Lucy
od dzisiaj inaczej sie do Ciebie nie zwróce jak płochliwa Lucy
– oplułam monitor, plochliwa Lucy, no nie wytrzymam, ludzie trzymajcie mnie
a tak na marginesie, jaką bombe mi tu imputujesz o 22:20? patrze, i nic nie widze, a zestaw do odbioru telewizji satelitarnej mam
JSBM
Lamia
agata
3 sie 2010 o godz. 22:58
Dziewczynki jesteście kochane ;****:D
sunia jest osłabiona nie wiem co to będzie
Elli..
3 sie 2010 o godz. 22:58
O matko.. No ja chyba nie nauczę się jeździć..
Justi
3 sie 2010 o godz. 22:58
Witam ponownie :***
Obiecałam, że wpadnę, ale i tak z Wami nie posiedzę :/
Tak wyszło :/
Widzę, że dziewczyny szczęśliwie dotarły do domu
Lucy, Martus :****
Agrafka głowa do góry – wiem, że to może brzmi jak frazes, ale dzisiaj może jest źle, ale jutro będzie lepiej
agata – na tego pana szkoda słów.
Trochę auto-kryptoreklamy

oficynka.pl/aktualnosci/aktualnosci/ekscytujacaiwciagajaca/
a wszystko przez Maję
JSBM
3 sie 2010 o godz. 22:59
Betusia, na pewno podczas rozmowy przez telefon automat ma przewagę, ale dla mnie frajdę stanowi właśnie wrzucanie biegów, czyli to, czego najbardziej się bałam, zanim zaczęłam sama prowadzić. Gdy mąż mówił mi o biegach, to co ja myślę teraz, nie chciałam mu wierzyć. Szkoda, że nie mogę mu powiedzieć, że miał rację
Podobno za szybko dodaję
na prostej
3 sie 2010 o godz. 22:59
Ja weszłam na stronę ze zdjęciami sandrax:
photoblog.pl/bemozbosto
betusia
3 sie 2010 o godz. 23:00
Przeprowadziłam dzis córkę do wynajętego mieszkanka
Przewiozłyśmy trochę mebli,a w niedziele kierunek Warszawa
Jonesie
3 sie 2010 o godz. 23:01
Lucy
nie wiem,czy ktoś już wklejał,ja wchodzę z tego adresu
photoblog.pl/bemozbosto
Lucyna
3 sie 2010 o godz. 23:02
betusia Twoje obawy nie były bezpodstawne.
Jestem wykończona. One są jakies mocno energiczne. Ja bez kondycji to latałam za nimi z wywalonym jęzorem.
Zajrzałaś na pocztę?
Widziałam, że pisałaś do mnie, ale jeszcze nie sprawdziłam.
Nie wiem gdzie ręce wsadzić.
Jak zwykle po wyjeździe.
lewi:*
na prostej:*
agata weterynaria jest prywatna w 100%.
Poczytaj w necie i znajdź takiego lekarza, który zawsze ma w gabinecie kolejkę. Ludzie w poczekalni oznaczają, że weterynarz jest dobrym fachowcem.
Kajka
3 sie 2010 o godz. 23:03
Agata, o sunię trzeba teraz bardzo zadbać, to naprawdę ważne, żeby jej pomóc.
Elli, nauczysz się i będziesz z tego czerpać dużą przyjemność. Zobaczysz.
betusia
3 sie 2010 o godz. 23:04
JSBM:**

bohema:**
Justi:**
Trzy Kropki:** dobrze,ze podzielasz moje zamiłowanie do automatu
Elli:** nauczysz sie,to nie jest trudne i zrób to od razu jak tylko będziesz mogla
ja zdawałam w wieku 30 lat. O wiele za późno
Nie wiem jak można polubić biegi..?..:)
Jonesie
3 sie 2010 o godz. 23:05
betusia
witaj kochana
pomyślę o tym
mój małż mnie namawia na automata,ja uparciuch nie bardzo chcę się przestawiać. Ale skoro mowisz,że to taka frajda i że można gadać przez telefon,to chyba mnie przekonałaś
na prostej
witaj ponownie,tak Kajka nam świetną mapę rysuje
agata
bardzo dobrze mu powiedziałaś,co za typ okropny! nie przejmuj się nim,tylko szybciutko poszukaj innego lekarza
Elli..
3 sie 2010 o godz. 23:05
Kajka, no ja mam nadzieję.. Bo jak Wy teraz o tym opowiadacie, to ja po prostu siebie wyobrażam za kółkiem, jak panikuję, że nie umiem biegów przerzucać..
Trzy Kropki
3 sie 2010 o godz. 23:06
JSBM – a czemu nie mozesz wyznac mezusiowi, ze mial racje z biegami
?
Lamia Reno
3 sie 2010 o godz. 23:06
Justi :-***
Trzy Kropeczki :-*** skąd taka buźka dla mnie?
Bernix
3 sie 2010 o godz. 23:06
Przyznaję się, że jeżdżę nieekonomicznie, a raczej hmm dynamicznie
mój brat by powiedział agresywnie
biegi zmieniam szybko, może zbyt szybko, jak w jakimś rajdowym samochodzie
choć moje autko raczej mało wyścigowe
bohema
3 sie 2010 o godz. 23:07
Ja lubię i biegi i pasy i TVN Turbo lubię, a co
JSBM
3 sie 2010 o godz. 23:07
Lucy, co do piractwa, to ja niestety mam na tylnym siedzeniu “demona szybkości”, zwłaszcza gdy słucham dobrej muzyki. Wtedy często nie patrzę na licznik, a że jeżdżę głównie po mieście, to chyba tylko fartowi zawdzięczam, że mnie nie namierzyli.
(odpukać w niemalowane)
Elli..
3 sie 2010 o godz. 23:07
betusia, no ja od razu po kursie chciałabym egzamin zdać i mieć już z głowy.. Już czuję ten luz, jak na podwórku -30*, ludzie ode mnie ze szkoły marzną na przystanku, a ja jadę w podgrzewanym aucie.. Achh.. Ale wredna jestem
Jonesie
3 sie 2010 o godz. 23:08
lewi
witaj
bohemko
ja niewiele krócej,bo od października się tlę:-)
betusia
3 sie 2010 o godz. 23:09
Cieszę sie,ze umiałam przekonać do automatu tak ważnym argumentem jak rozmowa przez telefon
Serio wiekszosc ważnych spraw telefonicznych załatwiam własnie w aucie
Lucysia a kto to napisałam o mojej cudownej suczce:”toto”.. ?
JSBM
3 sie 2010 o godz. 23:10
Bernix, co do jazdy – też tak mam.
bohema
3 sie 2010 o godz. 23:11
Elli zaraz będą się wszyscy uśmiechać, prosząc o podwiezienie… pamiętam czasy kiedy za taxówkarza działałam. Odmawiać ciężko było, w końcu jeździć przestałam bo zamiast szybciej być w domu odwoziłam wszystkich… I w domu byłam później niż gdybym miała iść pieszo.
Jonesie, Betusia
taaaa rozmowa przez tel w czasie jazdy to jest argument
Trzy Kropki
3 sie 2010 o godz. 23:12
Jonesie
jesli chodzi o automat, to bylo tak, moj małz kupil okazyjnie auto, z automatem wlasnie, jak kupowal nastepne, wybral automat dobrowolnie – pukalam mu sie w czolo.
on w tym czasie namawiam mnie goraco, abym przejela po nim auto, bo szkoda mu go bylo w obce rece oddawac, a ja zapieralam sie, choc obiektywnie bylo lepszze od mojego, bo ten automat. mowilam: czlowieku, jestem prawdziwym kierowca, automaty sa dla idiotow, jak idiotenaparaty fotograficzne
i bylam nieprzejednana, maz mnie namawial, przekonywal, rodzina patrzyla z niedowierzaniem na mnie, bo wybor byl oczywisty, ale ja koziorożec jestem, uparta sztuka
i rozwalilam kolano nogi sprzegłowej
i automat byl wybawieniem, moglam jezdzic z usztywniona noga
i jezdze po dzis dzien i przyznalam racje małżowi (JSBM
)
na prostej
3 sie 2010 o godz. 23:12
Justi
już tytuł zachęca do przeczytania.
betusia
3 sie 2010 o godz. 23:13
Elli -jaka wredna


jak chodziłam do liceum,a to już sa zamierzchle czasy,to mało kto miał auto
Mój kumpel przywiózł sobie passata z Niemiec i parkował koło dyrektora,który miał trabanta
Tez czerpaliśmy z tego satysfakcje
Bernix
3 sie 2010 o godz. 23:13
Mi tam biegi nie przeszkadzają w rozmowie przez telefon
Agrafka (w tle Pleasure zone...)
3 sie 2010 o godz. 23:14
witam niepowitane:)
Dzieki za sllowa wsparcia:)
agata, przykro mi z powodu tego weterynarza; mam nadzieje, ze twoja sunia da rade!!!!!
bohema, PONG
kurka, wp ciagle mam
JSBM
3 sie 2010 o godz. 23:14
Trzy Kropki, bo Go nie ma już prawie od 5 lat.
Elli..
3 sie 2010 o godz. 23:15
bohema 23:11
bohema, wiem właśnie..
betusia
3 sie 2010 o godz. 23:16
Trzy Kropki dobre to:”automat dla idiotów ”
Mnie tez namowił mąż,bo nie wiedziałam,ze to takie dobrodziejstwo i z początku podchodziłam jak do jeża
Nie na darmo to Amerykanie wynaleźli
Myślałam,ze sobie nie poradzę.Co z ta druga nogą
A to jest po prostu Ameryka
Elli..
3 sie 2010 o godz. 23:16
betusiu, musiało to nieźle wyglądać jak uczeń jeździł lepszym autem od dyrektora
betusia
3 sie 2010 o godz. 23:17
Bernix – moja corka tez gada.tez jej nie przeszkadzają
Kajka
3 sie 2010 o godz. 23:17
Zamczysko 134 to zamek z atrium w środku. Parterowy, z dwoma rzędami pokoi – część ma okna na zewnątrz, część do wewnątrz. Patrząc z zewnątrz – kwadrat o boku 18, z wewnątrz 16. Nad bramą mała wieżyczka z 6 pokojami – 3 na zewnątrz, 3 do wewnątrz. Znów wszystkie pokoje jasne.
bohema
3 sie 2010 o godz. 23:18
Agrafka
załapałam ten PONG
nie raz nie dwa się pojawiał tu PING lub PONG
ZAŁAPAŁAM
ale mam zapłon (to tak w temacie samochodów).
betusia
3 sie 2010 o godz. 23:19
Czy my nie mieliśmy mieć dzis nowego niusa..?
Jonesie
3 sie 2010 o godz. 23:20
JSBM, aż mi serce na chwilę stanęło, przykro mi…5 lat to niby kawał czasu,ale to wciąż mało,żeby się z tym pogodzić…
Buziaczek dla Ciebie wielki ze słowami wsparcia i otuchy lecą
Kajka
3 sie 2010 o godz. 23:20
betusia
przełożone na jutro
na prostej
3 sie 2010 o godz. 23:20
“Najlepsze strzały fruną wtedy, gdy nie myślisz”.
Strasznie długo dziś myślę, zanim coś napiszę więc poprzestanę na czytaniu Was.
Ale jeszcze się nie żegnam
Lamia Reno
3 sie 2010 o godz. 23:22
bohema… a ja nie kumam….
Kajka
3 sie 2010 o godz. 23:22
JSBM
Jonesie
3 sie 2010 o godz. 23:22
bohema,a ja chyba za tępa jestem,bo ja nie łapię dalej pingpongów
Ale co tam,i tak zawsze poczytać fajnie,raz PING,raz PONG
Lucyna
3 sie 2010 o godz. 23:25
Trzy kropuszki no jak to jaką bombę?
Te 44 444 444.
Justi dotarłam. Umęczona, ale szczęśliwa.
na prostej dzięki. Z twojej lineczki da się wejść.
Jonesie byłaś druga, ale Twoja też działa.
Co to było wczesniej ? Nie wiem.
Ludzie mnie atakują realnie, mailowo, smsowo i gg.
Aaaaaaaaa.
Wyszłam z wprawy.
betusia no “toto”.
Gryzie, drapie, myć się nie lubi, a podnienbienie wrazliwe i łase na frutti di mare.
Kajka niedługo określeń architektonicznych Ci zbraknie.
Elli..
3 sie 2010 o godz. 23:26
Kajka, jam żem pod wrażeniem.. O dziewczyno, ale Ty masz głowę
Agrafka (w tle Pleasure zone...)
3 sie 2010 o godz. 23:27
Bohema
Jonesie, PING/PONG – to maile – pong- to odpowiedz:)
Lamia Reno
3 sie 2010 o godz. 23:30
Aha… już kumam…
W takim razie ja też chcę jakiegoś PINGA
Jonesie
3 sie 2010 o godz. 23:31
Agrafka
dzięki za pomocną dłoń,no teraz to ja już wszystko kumam 
ale muszę przyznać,że informacja nieźle zaszyfrowana,bez odkodowania,praktycznie niemożliwa do zrozumienia
Kajka
3 sie 2010 o godz. 23:31
Elli to tylko zabawa cyferkami (no, czasem liczbami …)
JSBM
3 sie 2010 o godz. 23:32
Kajka, dzięki,
to truizm, ale takie jest życie. Pogodzić się trudno, przyzwyczaić trzeba.
betusia
3 sie 2010 o godz. 23:33
JSBM
Lucynko- ale kochana jest jak nie wiem co
Teraz ma urojona ciąże i każa mi ja olewać.Jak ja mam ja olewać jak ja ja kocham jak głupia
Ogladalam ostatnio film”Marley i ja” Ten pies to dal im do wiwatu
Takiego postrzeleńca nie widziałam jak zyje i serio caly film gadałam do córki,ze ja bym go oddała 
A jak przyszła scena finałowa i decyzja o uśpieniu to ryczałam jak durna
JSBM
3 sie 2010 o godz. 23:34
Jonesie
, dzięki.
Lucyna
3 sie 2010 o godz. 23:36
betusia wysterylizuj suczke i bedziesz miała spokój, a ona bedzie zdrowsza.
Powikłania po ciązy urojonej są czasem niebezpieczne dla życia.
Moja suczka miała zapalenie macicy. Teraz jest szczęśliwa i pozbawiona suczystości.