Grabina pogrąży się w żałobie po śmierci Lucjana /Agencja W. Impact

​Odejście nieodżałowanego Witolda Pyrkosza w oczywisty sposób odciśnie swoje piętno na dalszych losach rodziny Mostowiaków. W październiku br. z życiem pożegna się także grany przez niego Lucjan, senior najsłynniejszego serialowego rodu w Polsce.

Tego dnia zarówno twórcy niezmiennie najpopularniejszego od lat polskiego serialu “M jak miłość”, jak i jego fani nie zapomną nigdy: 22 kwietnia 2017 roku zmarł Witold Pyrkosz, który od 2000 roku wcielał się w postać Lucjana, głowy rodu Mostowiaków. Choć niespełna pięć miesięcy wcześniej ceniony przez krytyków i uwielbiany przez widzów aktor świętował swoje 90. urodziny, produkcja nie uwzględniała ani nie zakładała w swoich planach, że już wkrótce może go zabraknąć.

Zaklinanie rzeczywistości

W powstających na bieżąco pod kierunkiem Aliny Puchały scenariuszach postać Lucjana była obecna do samego końca. Jakby na przekór informacjom o pogarszającym się stanie zdrowia aktora. Bo twórcy – jak podała do publicznej wiadomości w jednym z wywiadów telewizyjnych Ilona Łepkowska – doskonale wiedzieli, że Witold Pyrkosz trafił do szpitala i znajduje się pod respiratorem. Jednak głęboko wierzyli, że wybitny artysta zdoła pokonać kolejny kryzys i jak zawsze pojawi się na planie.

Z perspektywy czasu można spojrzeć na to, jak na zaklinanie rzeczywistości. W każdym razie nie było takiej sytuacji, że gdy Witold Pyrkosz zmagał się z chorobą serca, ktokolwiek z produkcji myślał o wykreśleniu go z grafiku zdjęć.

Grabina w żałobie

Z uzyskanych przez nas informacji wynika, że nie wszystkie nakręcone z udziałem Witolda Pyrkosza odcinki zostaną wyemitowane przed wakacjami. Dzięki temu sceny z nieodżałowanym aktorem będziemy mogli oglądać na antenie telewizyjnej “Dwójki” jeszcze do października br. Widzów czekają zatem niesamowite emocje i wzruszenia. Poleje się wiele łez…

Aktualnie trwają intensywne prace nad zmianami w scenariuszach odcinków, które zobaczymy jesienią. Ostatecznie Lucjan Mostowiak pożegna się ze światem żywych, a cała Grabina pogrąży się w smutku i rozpaczy. Nie będzie więc powtórki ze “Złotopolskich”, gdzie jeszcze długie miesiące po śmierci aktora Henryka Machalicy utrzymywano przy życiu granego przez niego Dionizego Złotopolskiego.

Jako że senior rodu Mostowiaków nie był już obecny na ślubie Asi (Barbara Kurdej-Szatan) i Tomka (Andrzej Młynarczyk), co scenarzyści wyjaśnili chorobą nestora, z toku akcji widzowie dowiedzą się, że stan Lucjana pogorszył się, a w konsekwencji Mostowiak zmarł. Na pewno jednak nie zobaczymy śmierci na ekranie. Cała rodzina będzie pocieszała wdowę Barbarę (Teresa Lipowska).

Zostanie luka

W mediach społecznościowych fani już rozpatrują, kto mógłby wypełnić lukę po Basi i Lucjanie będących bodaj najlepszym małżeństwem w historii polskich seriali. Największe szanse mają Natalka (Marcjanna Lelek) i Franek (Piotr Nerlewski), ponieważ w ich losach można dostrzec najwięcej punktów stycznych z dziejami seniorów Mostowiaków. Ale pożyjemy, zobaczymy…